Wycinka drzew na działce budowlanej

Wycinka drzew na działce budowlanej they.pl

Realizacja projektu domu o dużej powierzchni często wymaga wycięcia części drzew znajdujących się na działce. Aby zrobić to zgodnie z prawem, należy poznać wszystkie regulacje z tym związane. A tutaj niedawno zaszło kilka zmian...

W 2017 roku zmiany w prawie bardzo zliberalizowały wycinkę drzew na prywatnych działkach. Zobacz, na czym to polega.

Wycinka drzew na prywatnych działkach – zmiany prawne

Do stycznia 2017 roku wycięcie drzewa na działce budowalnej wymagało uzyskania zezwolenia od władz gminy lub miasta. Po uwzględnieniu określonego taryfikatora, a także wielkości oraz wieku drzewa, opłata za jego wycinkę mogła się wahać w granicach od ok. 150 zł aż do przeszło 170 tys. złotych.

Od stycznia 2017 roku obowiązują zliberalizowane przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach, czyli tak zwane Lex Szyszko od nazwiska autora ustawy, ministra środowiska Jana Szyszko. Zgodnie z nową ustawą właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce niezależnie od obwodu, wieku i wysokości drzewa (jak np. w projekcie Lucjusz), jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą.

Lex Szyszko – burzliwe losy ustawy i nowelizacja

W tak liberalnym kształcie ustawa Szyszki nie przetrwała długo. Opór społeczny przeciwko samowolce w wycince był tak duży, że 7 kwietnia 2017 roku sejm przegłosował poprawki do ustawy.

Według nowych ustaleń właściciel nieruchomości będzie musiał zgłosić zamiar wycinki drzew do urzędu gminy. Oznacza to, że nowelizacja ustawy zaostrzy obowiązujące od stycznia 2017 roku liberalne prawo dotyczące wycinki drzew na prywatnym gruncie. Nowe wytyczne mówią, że prywatny właściciel działki musi poinformować urząd gminy o planowanej wycince drzew, gdy obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm przekracza:

  • 100 cm – w przypadku topoli, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, wierzb, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego;
  • 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew.

W okresie do dwóch tygodni wyznaczony urzędnik ma dokonać oględzin działki. Sprawdzi też stan faktyczny drzew, określając na przykład, czy nie powinny one zostać zakwalifikowane jako pomniki przyrody albo z jakichś względów podlegać specjalnej ochronie. Jeśli urząd gminy przez kolejne dwa tygodnie nie wyrazi obiekcji wobec spodziewanej wycinki, to właściciel będzie mógł ją wykonać. Jest to tak zwana milcząca zgoda.

Nowelizacja do kontrowersyjnej ustawy zakłada ponadto, że jeśli przed upływem pięciu lat od dokonania oględzin urzędnika gminy właściciel wystąpi o pozwolenie na budowę związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej i będzie ona realizowana na działce, na której rosły ścięte drzewa, będzie wówczas musiał uiścić opłatę za usunięcie tych drzew.

Wycinka drzew – decyzja należy do ministra

Nowe prawo zobowiązuje ministra środowiska do wydania w ciągu pół roku dwóch rozporządzeń. W jednym z nich ma określić, jakie gatunki drzew i jaki wiek będą kwalifikowane jako tzw. znamiona drzew pomnikowych. Wskazanie takich znamion spowoduje, że władze gminy będą mogły wydać zakaz wycięcia drzewa wpisującego się w nowe wymogi. W drugim rozporządzeniu minister określi wysokość stawek opłat za wycięcie drzew. Nie wiadomo, jak długo obecna ustawa przetrwa w opisanym kształcie. Przy okazji warto zapoznać się z informacją, jak blisko od ogrodzenia warto posadzić drzewa na działce.

Dobre Domy