Wydajny i tani druk w twojej firmie

Wydajny i tani druk w twojej firmie materiał PR

Chociaż proces cyfryzacji – szczególnie w sektorze usług i biznesu – postępuje zaskakująco szybko, to prawdopodobnie jeszcze przez co najmniej kilkanaście lat użycie papieru będzie niezbędne dla właściwego funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Użytkownicy domowi nie mają raczej problemów z kosztami druku – co innego firmy.

Papier jest w polskich firmach materiałem całkiem powszechnym – twórcy raportu Wykorzystanie papieru w przedsiębiorstwach działających w Polsce z firmy KPMG szacują, że aż 55 proc. wszystkich procedur administracyjnych wciąż wykonywanych jest z użyciem tradycyjnej, papierowej formy. W skali krajowej oznacza to wykorzystanie niebagatelnej liczby aż 5,5 mld kartek A4 miesięcznie. Nietrudno policzyć, że przy takim rzędzie wielkości wybór jak najbardziej optymalnej technologii druku – szczególnie w większych przedsiębiorstwach – jest kluczowy.

Trudny wybór

Jeszcze kilka lat temu firmy znajdowały się między przysłowiowym młotem a kowadłem – do wyboru były stosunkowo tanie w eksploatacji i zakupie drukarki atramentowe, które oferowały dobrą jakość druku, ale drukujące po prostu za wolno. Po drugiej stronie barykady znajdowały się urządzenia laserowe, znacznie droższe w zakupie (chociaż tańsze w eksploatacji niż „atramentówki”), jednak o wiele szybsze (często nawet kilkukrotnie). Urządzenia te jednak były dość awaryjne, a większość usterek mogła powodować rwanie włosów z głowy przez serwisantów.

Podobne artykuły:

Należy jednak pamiętać, że druk drukowi nierówny – wszystko zależy od konstrukcji urządzenia. Raport firmy Quality Logic (Cost of Ink Per Page Analysis) udowadnia, że koszt druku tego samego dokumentu na różnych drukarkach może różnić się nawet o 100% i więcej! Problem ten doskonale znany jest w segmencie drukarek domowych – koszt wkładów z atramentem dla najtańszych modeli potrafi być kilkukrotnie droższy niż nowe urządzenie.

Powrót drukarek atramentowych

Przez wiele lat wydawało się, że technologia druku atramentowego jest skazana na zapomnienie wszędzie tam, gdzie istotna jest szybkość druku, a jego jakość to kwestia drugorzędna. Dane z rynku udowadniają jednak, że jest inaczej – w trzecim kwartale ubiegłego roku sprzedaż urządzeń atramentowych dla firm wyniosła 2,2 mln sztuk, co stanowi wzrost aż o 16,3 proc. względem 2014 r. Trend może wydawać się na pierwszy rzut oka absurdalny – w końcu urządzenia atramentowe bardzo długo nie były synonimem szybkiej i wydajnej pracy. Pozory lubią jednak mylić.

Inżynierowie największych producentów drukarek postanowili zaradzić problemowi w bardzo prosty sposób – połączyć w jedno najlepsze i najważniejsze cechy obu technologii druku. Trend ten utrzymuje się już od dłuższego czasu, co owocuje pojawianiem się na rynku kolejnych modeli drukarek atramentowych nowej generacji. Czym się charakteryzują?

Podobne artykuły:

Technologia druku laserowego miała (a raczej ma) jeden poważny problem: zużycie energii. Rozgrzanie nagrzewnicy to niemały koszt energetyczny (laserowe urządzenia biurowe w czasie druku mogą zużywać nawet około 0,8 kWh – dla porównania, uważane za prądożerne odkurzacze to „zaledwie” dwukrotnie większe zużycie energii) i w przypadku drukarki używanej niemal cały czas oznacza horrendalne rachunki za energię. Nie bez znaczenia jest też mnogość elementów ruchomych, czyli tych najbardziej podatnych na awarię podczas eksploatacji lub z racji zużycia. Problem ten w drukarkach atramentowych rozwiązano w bardzo prosty sposób – wyeliminowano ruchomą głowicę, która w przeszłości bardzo przyczyniała się do wolnego druku dokumentów. Obecnie montowana jest głowica nieruchoma, która nie potrzebuje czasu na przesunięcie się nad arkuszem papieru. Cały dokument jest drukowany przy jednorazowym przejściu pod głowicą, bez dodatkowego zużywania części ruchomych, tak zwanej karetki. Z prozaicznego powodu – karetki drukującej znanej z mniejszych rozwiązań po prostu nie ma. Tego typu rozwiązanie funkcjonuje już od dłuższego czasu w drukarkach OfficeJet HP z technologią PageWide. Nie sposób nie wspomnieć też o znacznie mniejszym zużyciu energii niż ma to miejsce w drukarkach laserowych (nawet bardziej rozbudowane urządzenia zużywają do około 100 watów w trakcie drukowania, a różnica w poborze energii w trakcie czuwania jest nawet trzykrotna na korzyść drukarek atramentowych).

Podobne artykuły:

Drukarki laserowe zawierają wiele elementów, które z racji technologii druku nie mogą zostać zainstalowane jako nieruchome części, a to oznacza ich zużycie. Koszt wymiany tego typu elementów może być naprawdę wysoki. Istotna może też być podatność na obciążenie dysz atramentowych oraz jakość oferowanego przez nie druku.

– Niska jakość wydruków atramentowych jest przeszłością. Obecnie zdołaliśmy dopracować nasze dysze zarówno pod kątem szybkości, jak i sposobu rozprowadzania atramentu na kartce. W efekcie tego użytkownik cieszy się zarówno szybkim drukiem – co umożliwiło zastosowanie nieruchomej głowicy – jak i wysoką jego jakością, bez potrzeby pójścia na kompromis – mówi Łukasz Rosa, Category Manager odpowiedzialny za ten segment urządzeń z HP.

Ciekawostką jest też fakt, że jeszcze kilka lat temu wieszczono zgoła inną sytuację, niż obserwujemy to obecnie – to drukarki laserowe miały zawładnąć rynkiem. W praktyce okazało się jednak, że zwyciężyła świadomość ekonomiczna i ekologiczna, szczególnie w firmach – nowoczesne drukarki atramentowe w niczym nie ustępują laserowym odpowiednikom, a nawet przewyższają je w wielu aspektach.