Zarządzanie własną karierą – pomyśl o tym już dziś

Zarządzanie własną karierą – pomyśl o tym już dziś fot. Fotolia

Okres (po)wakacyjny lub początek nowego roku to często czas na podsumowania naszych planów i dokonań oraz snucia kolejnych. Często zdarza się, że myślimy również o naszej pracy. Myślimy, ale w konsekwencji nie przekładamy myśli na konkretne działanie

W swoim życiu zawodowym spotykałam różnych ludzi czy też uczestników rynku pracy. Menedżerów, którzy poświęcili najlepsze lata młodości na pracę dla jednej korporacji i po zmianie „strategii” firmy i 20 przepracowanych latach zostali zwolnieni, tzw. „window shopping candidates” – („nie szukam pracy, ale się rozglądam”), sfrustrowanych specjalistów, którzy bardzo chcieli zostać menedżerami i nie widzieli innej drogi własnego rozwoju, a firma nie chciała ich awansować, przemądrzałe „gwiazdy” – („powiedz ile płacą, a ja się zastanowię”), które „przypominały„ się agencji rekrutacyjnej po kilku latach ponieważ musieli koniecznie znaleźć nową pracę, zblazowanych byłych menedżerów nie mogących przez dłuższy czas znaleźć pracy i winiących za ten stan rzeczy swój wiek.

Rzadko spotykam (szczególnie na rodzimym rynku) osoby, które dokładnie wiedzą czego chcą, jakie umiejętności reprezentują, a jakich im brakuje. Krótko mówiąc osoby, które poważnie myślą o swoim życiu zawodowym.

Nie troszczymy się o siebie

Zastanawiające jest to jak mało mówi się o zarządzaniu własną karierą właściwie koncepcji ja „jako jenoosobowa firma/ ja jako talent”. Naszym pracodawcą za bardzo na tym nie zależy, gdyż oczekują od nas wykonywania swoich obowiązków bez zbędnego ociągania się, rozwijania umiejętności jakie są w danym momencie potrzebne organizacji – ale czy nam? Czy to pracodawcy powinni nami sterować? Oczywiście, że nie, ale z radością to robią, gdyż sami nie troszczymy się o siebie.

Mądry Polak po szkodzie

W szkole musieliśmy się dobrze uczyć (lub w niektórych przypadkach zaliczać kolejne klasy/ egzaminy – nasz cel był mniej więcej sprecyzowany – czy to przez nas samych czy to przez rodziców i opiekunów) w życiu dorosłym jakoś dziwnie zatracamy zaletę podążania za wytyczonym celem. Często zmęczeni pracą, domem, dziećmi mnóstwem dodatkowych obowiązków nie myślimy co będzie potem. Aż tu nagle – strategia naszej firmy ulega zmianie, my mamy oszczędności na 2 miesiące + kredyty, przyzwyczajeni do określonej stopy życiowej popadamy w panikę. Jest czym się przejmować. Mądry Polak po szkodzie. Poszukiwanie pracy może zając od kilku tygodni/ miesięcy nawet do roku (w zależności od naszej dotychczasowej ścieżki).

Dlaczego nie kontrolujemy życia zawodowego?

Zazwyczaj chętnie kupujemy ubezpieczenia od wypadków, na życie i inne chcąc być może uspokoić własne sumienie lub mieć wrażenie kontroli. Dlaczego zatem nie kontrolujemy własnego życia zawodowego? Dlaczego często zagłuszamy sygnały płynące z wewnątrz firmy lub ryzyka, które niesie za sobą rynek? Dlaczego odkładamy to myśląc, że jakoś się ułoży. Jak się nie układa, to się nie ułoży. Dlaczego w we własnym życiu zawodowym zatracamy kompetencję zarządzania ryzykiem oraz „forward thinking” (myślenie o przyszłości) tak ważną i cenioną u menedżerów, ale również specjalistów? Dlaczego nie inwestujemy sami we własną karierę tylko często denerwuje nas, że HR znów wymyślił jakieś głupie szkolenie?? I jeszcze za to płacą?

Podobne artykuły:

Powtarzam wszystkim i zawsze: osoby funkcjonujące na rynku pracy (dość szerokie spektrum, ale w skrócie dotyczy tych, którzy pracować chcą lub muszą) dzielą się na:

  • osoby, które aktywnie poszukują pracy,
  • osoby, które w przyszłości będą szukały pracy,
  • osoby, które są „poszukiwane” na rynku (przez firmy, rekruterów/ headhunterów).

Do ostatniej grupy należą głownie osoby, „na których usługi jest popyt” – innymi słowy ich profile zawodowe są poszukiwane na rynku. Znakomita większość trzeciej grupy składa się z osób, które sprawnie zarządzają własną karierą. 

Opłaca się inwestować we własną karierę

Dlaczego boimy się rozmów rekrutacyjnych szczególnie z działem HR? Bo nie zastanawiamy się nad sobą. Nie poświęcamy sobie czasu? A jest to bardzo dobra inwestycja.

Inwestycja we własną karierę to najlepsza inwestycja. Wyobraź sobie, ze tracisz wszystkie pieniądze – co Ci pozostanie? Dobre jest to: że nie wszystko musisz zaczynać od początku.

Ready to Jump Agnieszka Piątkowska