Złapać hejtera

Złapać hejtera Mikhail hoboton Popov stockphoto43.com

Wrogości i agresji w Sieci jest bardzo dużo. Do tej pory pokrzywdzeni nie mieli narzędzi, które mogłyby pomóc w ściganiu uciążliwych hejterów. Ma to się zmienić.

Z przetwarzaniem danych osobowych nieodłącznie wiążą się także zagrożenia naruszenia dóbr osobistych w sieci jak naruszenie wizerunku oraz prawa do prywatności. Zgodnie z orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygnatura akt: I OSK 1666/12) udostępnienia danych z forów internetowych mogą żądać już nie tylko policja, prokuratura czy sąd. Takie prawo ma też każda osoba fizyczna i firma, które wykażą, że jest to niezbędne dla ochrony dóbr osobistych i dobrego imienia.

Obecnie ochronę dóbr osobistych w sieci regulują:

  • kodeks cywilny (art. 23 i 24),
  • kodeks karny (art 212 § 2, art. 216 § 2).

Zgodnie z art 23 kc «dobra osobiste człowieka jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach». Natomiast na mocy art. 24 kc «ten czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba która dopuściła się naruszenia dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny».

W Internecie bardzo często możemy znaleźć anonimowe komentarze mnożące bluzgi, krytykujące inne osoby lub ich prace często też tworzone dla zwiększenia klikalności. Często byliśmy bezsilni, gdyż jedynymi uprawnionymi do uzyskania danych eksploatacyjnych (np. adresów IP i e-mailowych, dat i godzin logowania) były organy państwa (policja, prokuratura, sąd). Ponadto chcąc wystąpić na drogę sądową w treści pozwu należy podać imię, nazwisko oraz adres pozwanego.

Bez naruszania praw

Udostępnianie danych osobowych jest jedną z operacji wykonywanych na danych osobowych w ramach ich przetwarzania (art. 7 pkt 2 Ustawy). Przed dokonaną nowelizacją ustawy o ochronie danych osobowych (do 07 marca 2011 r.) ustawodawca przewidywał udostępnienie danych osobowych osobom lub podmiotom uprawnionym do ich otrzymania na mocy przepisów prawa (np. Policji lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego) oraz innym osobom i podmiotom (na pisemny i umotywowany wniosek), ale musiały one w sposób wiarygodny uzasadnić potrzebę ich posiadania. Udostępnienie danych nie mogło jednak naruszać praw i wolności osoby, której dane dotyczyły. W wyniku wejścia w życie nowych przepisów (ustawa z dnia 29 października 2010 r. o zmianie ustawy o ochronie danych osobowych oraz niektórych innych ustaw – Dz. U. z 2010 r., nr 229, poz. 1497), które uchyliły art. 29 ustawy o ochronie danych osobowych, nie ma przepisu, który jednoznacznie wskazywałby na możliwość uzyskania danych osobowych, co spowodowało powstanie luki prawnej w zakresie zasad udostępniania danych osobowych, w tym określenia podstawy udostępnienia danych.

Dodatkowo obawy może budzić art. 51 Ustawy, który przewiduje sankcję karną za udostępnienie danych osobom nieupoważnionym przez podmiot administrujący zbiorem danych lub podmiot zobowiązany do ochrony danych osobowych (a zatem także przez administratora danych osobowych).

Z tych powodów do GIODO kierowane są wnioski podmiotów, starających się o ujawnienie informacji na temat autora zniesławiających lub znieważających wpisów, które są rozpatrywane w formie decyzji. W przypadku niezgodności z Decyzją GIODO nakazującą danemu portalowi, forum ujawnić dane hejtera może zostać ona zaskarżona do sądu administracyjnego. Tak było też w tym przypadku. GIODO nakazał Agorze udostępnienie danych autorów 36 wpisów na forum gazeta.pl, obraźliwych w stosunku do spółki Promedica24. Spółka Agora odmówiła podania informacji o autorze wpisów, twierdząc, że do takich danych mają prawo tylko instytucje państwowe podając jako podstawę ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zgodnie z którą takie dane udostępnia się wyłącznie na żądanie organów państwa. W pierwszej instancji sąd administracyjny podzielił zdanie portalu, W drugiej NSA wydał wyrok korzystny dla zainteresowanego, zamierzającego wystąpić do sądu przeciwko autorowi publikującemu negatywne treści w portalu. Autorzy obraźliwych wpisów na forach internetowych, portalach i blogach muszą się liczyć z tym, że ich dane mogą zostać ujawnione. NSA w ustnym uzasadnieniu wyroku stwierdził iż, „dane osób korzystających z Internetu podlegają ochronie, ale autorzy inwektyw działający na portalach nie mogą być bezkarni”. 

Dariusz Łydziński
http://4itsecurity.pl/

Podobne artykuły:








Dariusz Łydziński