Złote spadochrony prezesów polskich spółek giełdowych. Ile wynoszą ich odprawy?

Złote spadochrony prezesów polskich spółek giełdowych. Ile wynoszą ich odprawy? sxc.hu/profile/nkzs

Jakie są odprawy prezesów i członków największych giełdowych spółek? „Puls Biznesu” postanowił się przyjrzeć tym danym. Wyniki „obserwacji” są szokujące. W niektórych spółkach odprawy mogą sięgać nawet 3 mln zł!

„Puls Biznesu” pisze o wysokich odprawach, na jakie mogą liczyć w wypadku zwolnienia z pracy prezesi i członkowie zarządu. Największe „złote spadochrony” są w Orlenie. Jak zaznacza „Puls Biznesu” tu członkowie zarządu mają umowy zapewniające im wypłatę odpraw w wysokości 6- lub 12-miesięcznego wynagrodzenia. Oprócz tego są jeszcze płatności związane z zakazem konkurencji, również przez pół roku lub rok. Jeżeli to zsumować, to wychodzi, że obecny prezes Orlenu w przypadku odwołania może liczyć maksymalnie na 3 miliony 300 tys. zł.

Jednak nie wszędzie jest tak dobrze. Jak podkreśla „PB”, w PKO BP członkom zarządu z tytułu odpraw przysługuje 3-miesięczne wynagrodzenie, a płatności z tytułu zakazu konkurencji mogą otrzymywać maksymalnie przez pół roku. Co ciekawe, w PZU odpraw w ogóle nie ma. Podobnie jest w KGHM. Z tą różnicą, że każdemu z członków zarządu przez rok od rozstania z KGHM wypłaca się 40 proc. zasadniczego wynagrodzenia. Jeżeli byłby to obecny prezes to zainkasowałby w ten sposób około 575 tys. zł.

red./Puls Biznesu