Zwinny - Winny, czy Niewinny?

Zwinny - Winny, czy Niewinny? http://www.freedigitalphotos.net

Jak wygląda Agile Project Management w działaniu?

Dziś temat dotyczący granic i stosowalności zwinności. Do grupy rzeczoznawców – ekspertów z dziedziny informatyki, a w szczególności inżynierii oprogramowania wpłynęło od Klienta zapotrzebowanie na opinię dotyczącą jakości pracy wykonawcy systemu biznesowego.

Konkretne pytania brzmiały:

  • Czy dostarczone przez wykonawcę kody źródłowe są jakościowo poprawne, tj. czy Klient otrzymał produkt, jakiego biorąc pod uwagę standardy rynkowe i dobre praktyki mógł oczekiwać od profesjonalnej firmy tworzącej oprogramowanie na zamówienie?
  • Czy dostarczona przez wykonawcę dokumentacja techniczna kodów źródłowych jest jakościowo poprawna, zgodna z istniejącymi standardami, dobrymi praktykami i zasadami dokumentowania procesu wytwórczego?
  • Czy w oparciu o przekazane kody źródłowe oraz dokumentację Klient będzie miał możliwości dalszego rozwoju oprogramowania?

Szkopuł w tym, że dostawca realizował projekt wykorzystując jedną z metodyk zwinnych, co zrodziło następujące wątpliwości i komentarze ekspertów:

  • … standardy rynkowe odbiegają istotnie w dół od dobrych praktyk. Klienta może nie być zachwycony odpowiedzią, że coś nie mieści się w dobrych praktykach, ale mieści w standardach rynku …
  • … metodyki zwinne i tradycyjne mają różne zestawy dobrych praktyk …
  • … skoro wykonawca stosował metodyki zwinne – to z natury rzeczy zapewne powstała dość ogólnikowa dokumentacja o tym co ma być zrobione, prawie bez informacji o tym jak to zrobiono …
  • … metodyki lekkie zwykle zakładają, że poprawnie działający kod nie jest ulepszany bez wyraźnej potrzeby, więc część kodu może być marnej jakości …

Mnie interesowałaby jeszcze inne kwestie – czy Klient wiedział na co się godzi? Sądząc po pytaniach, to raczej nie. Interesowało go najpewniej najniższa cena i najkrótszy czas realizacji, przy – oczywiście – spełnieniu wymagań. Zachowania standardów jakościowych Klient „oczekiwał od profesjonalnej firmy tworzącej oprogramowanie na zamówienie”.

I tu chyba nastąpiło największe niezrozumienie – dla dostawcy dobra jakość oznaczała system działający tak, jak sobie tego Klient zażyczył. I to ma pewien sens.

Klient natomiast jakość potraktował szerzej i chyba nie poinformował o tym dostawcy. Czy dostawca upewnił się, czy Klient rozumie, co oznacza stosowanie metodyki zwinnej i jakiego rezultatu może się spodziewać? Czy gdyby dostawca znał te wymagania jakościowe, to czy jego oferta brzmiałaby tak samo, czy projekt byłby realizowany we właśnie taki sposób?

Nie znam zakończenia tej historii i chyba nie samo zakończenie jest w tej historii ważne. Ważny jest początek, bo tu problem powstał i tu go można było uniknąć. Pamiętajcie o tym, zanim zwinnie rzucicie się w następny projekt – i Klienci i Dostawcy.

Podobne artykuły:

PM Experts Sp. z o.o. Marek Łubiarz

Dalej

x

0 komentarzy

Nie udało się dodać komentarza, spróbuj ponownie za chwilę

Komentarz powinien być dłuższy niż 5 znaków

Prosze wprowadzić prawidłowy adres e-mail

Nick powinien być dłuższy niż 4 znaki