7 metod walki o pracownika

7 metod walki o pracownika nf.pl

Jak podsumowuje portal www.idg.pl, powołując się na artykuł pt.: Thomasa Hoffmana "New Weapons to Fight the Talent Wars in "08" z tygodnika Computerworld. Od kilku lat popyt na pracowników IT stale rośnie. Napędzają go liczne inwestycje zagraniczne, a także dynamiczny rozwój branży IT. Wiele firm wymienia jako najważniejsze wyzwanie na ten rok braki kadrowe. Coraz więcej firm szuka też chętnych do pracy na styku biznesu i IT - analityków, menedżerów procesów. Niestety, konserwatywny model kształcenia, kładący nacisk na specjalistyczną wiedzę, a także wysoki popyt sprawiają, że znalezienie odpowiednio doświadczonego pracownika coraz częściej graniczy z cudem. Jak sobie z tym poradzić? Modyfikując metody rekrutacji. Oto kilka sposobów, jak dotrzeć do najlepszych. Przemyśl własne oczekiwania Najważniejszym czynnikiem branym pod uwagę przy zatrudnieniu powinna być rzeczywista wartość pracownika dla przedsiębiorstwa. Dlatego konieczna jest racjonalizacja oczekiwań i dokładne przemyślenie, jakie umiejętności będą kluczowe dla funkcjonowania firmy, jakie mogą przyczynić się do jej rozwoju. Zarzuć sieć (społeczną) Średnio w każdym miesiącu zeszłego roku w polskich serwisach pośrednictwa pracy pojawiało się prawie 7000 ogłoszeń z branży IT. Przyciągnięcie uwagi do naszego ogłoszenia - w sytuacji gdy obok jest ponad 200 podobnych ofert - bywa trudne. Dlatego coraz więcej firm zaczyna interesować się wykorzystaniem w rekrutacji serwisów społecznościowych, takich jak LinkedIn czy GoldenLine.pl. Umożliwia to dotarcie do wąskiej grupy specjalistów w danej dziedzinie. Co więcej, pozwala na kontakt nie tylko z tymi, którzy szukają pracy, ale także potencjalnie atrakcyjnymi pracownikami, którzy w danej chwili sami z siebie nie są zainteresowani zmianą miejsca zatrudnienia. Pisz blogi, korzystaj z forów Coraz więcej firm korzysta przy poszukiwaniu pracowników z blogów. "Dzięki informacjom z bloga poszukujący pracy wiedzą, jakie mamy problemy i kogo poszukujemy" - mówi JP Rangaswami z londyńskiego biura firmy BT. W dyskusjach dotyczących np. funkcjonowania systemu IT w firmie, poza jego administratorami i użytkownikami, mogą brać udział osoby z zewnątrz - z korzyścią dla obu stron. To doskonała okazja, aby dobrze zaprezentować się potencjalnemu pracodawcy. "Każdy doświadczony uczestnik potrafi rozpoznać, kto z udzielających się na forum ma wiedzę połączoną z doświadczeniem, a kto tylko coś przeczytał lub przebył jedno szkolenie" - twierdzi Michał Krawczyk, konsultant z BCC. Firmowe fora ułatwiają także poszukiwanie talentów wśród własnych pracowników. "W przypadku forów SAP i SAP Developer Network wiele osób zmieniło też pracę. Pokazując się jako ludzie otwarci, z łatwością komunikacji, zostali zatrudnieni przez SAP do pracy nad rozwojem portalu i społeczności SDN" - dodaje Michał Krawczyk. Poszukaj pomocy fachowca Parafrazując powiedzenie, że "biednych nie stać na kupowanie rzeczy tanich", można powiedzieć, że "małych firm nie stać na poszukiwanie pracowników samodzielnie". Nie mają wiedzy, ani baz danych kandydatów, które ułatwiłyby dotarcie do ludzi zainteresowanych zmianą pracy. Dlatego coraz mniejsze firmy decydują się na zaangażowanie agencji rekrutacyjnych. Zapytaj pracowników Nawet najlepszy headhunter nie zna środowiska IT tak dobrze, jak inny informatyk. Dlatego przy poszukiwaniu pracowników warto skorzystać z pomocy własnego personelu. Jak mówi jedna z osób odpowiedzialnych za proces rekrutacji w polskiej firmie: "Lepiej zatrudnić osobę poleconą przez innego pracownika, niż bezskutecznie szukać na rynku. Trzeba zaufać opinii osoby polecającej, w końcu ona również ma wiele do stracenia". Oczywiście decyzja o zatrudnieniu nie może być podyktowana osobistymi sympatiami i antypatiami. Musi liczyć się przede wszystkim znaczenie kandydata dla firmy. Pomyśl o elastycznych metodach zatrudnienia Ośmiogodzinny dzień pracy to przeżytek. "W przeszłości koderzy chodzili do pracy, wykonywali swoje obowiązki i wracali do domu. Dziś, szczególnie pracownicy z młodszego pokolenia, chcą mieć dostęp do firmowego środowiska IT z każdego miejsca i o każdej porze" - mówi Bob Worrall, szef IT w Sun Microsystems. Błędem byłoby ograniczanie ich wolności, zwłaszcza jeśli nie ma to wpływu na jakość wykonywanych zadań. Elastyczne godziny i metody pracy mogą być czynnikiem dodatkowo motywującym pracowników. Dzięki nowoczesnym formom zatrudnienia pracodawcom łatwiej jest nawiązać współpracę ze specjalistami, których nie mogliby zatrudnić na typowy etat. Pozwól na rozwój W amerykańskiej Dolinie Krzemowej, gdzie znajduje się ponad 700 firm teleinformatycznych, najczęstszą metodą zdobycia pracownika jest podkupienie go konkurencji. Windowanie wynagrodzeń to najprostsza, ale najmniej efektywna ekonomicznie metoda rekrutacji. Chociaż wynagrodzenia pozostają ważnym czynnikiem decydującym o wyborze, bądź zmianie miejsca pracy, wzrasta znaczenie innych uwarunkowań: wysokiej kultury organizacyjnej, przyjaznej atmosfery, a przede wszystkim możliwości realizacji w pracy własnych pomysłów i rozwijania zainteresowań. Tak przyciąga do pracy Google, który zapewnia pracownikom możliwość poświęcenia 20% czasu na własne projekty. Inną metodę motywacji znaleźli szefowie IT w... Akwarium Narodowym w Baltimore. Etatowi pracownicy IT zarabiają tam statystycznie od 15% do 30% mniej niż inne osoby o tych samych kwalifikacjach i mimo to są zachwyceni pracą. "Dwóch z moich informatyków uwielbia karmić płaszczki, nurkują w ich akwariach co najmniej raz na miesiąc" - twierdzi Hans Keller, szef ds. technologii w National Aquarium. Na podstawie artykułu Thomasa Hoffmana "New Weapons to Fight the Talent Wars in "08" z tygodnika Computerworld.

PRESS-SERVICE Monitoring Mediów