Cyfryzacja radia na świecie

Cyfryzacja radia na świecie Julien Eichinger - Fotolia

W lipcu 2013 r. zakończył się proces cyfryzacji telewizji naziemnej w Polsce. Na początku sierpnia 2013 r. pojawiła się informacja o rozpoczęciu w naszym kraju cyfryzacji radia. Jak wygląda cyfryzacja radia w innych krajach?

Wejście radia cyfrowego do powszechnego użytku napotyka na wiele trudności. Najczęściej wymieniane są powody natury marketingowej, biznesowej, nierzadko również politycznej. W grę wchodzą także wysokie koszty infrastruktury, problemy regulacji prawnych oraz możliwość pojawienia się technologii substytutywnych (co widać choćby po wielości cyfrowych formatów radia) . Zatem, mimo iż Unia Europejska rekomendowała niegdyś całkowite przejście na nadawanie cyfrowe programów radiowych do roku 2015, dotrzymanie tego terminu jest nierealne i wycofano się z niego. Co nie oznacza, że cyfryzacja radia na świecie jest w zupełnych powijakach – wiele krajów podejmuje całkiem udane próby w tym zakresie. Nie można jednak mówić o jakimś jednolitym wzorcu – raczej o kilku możliwych scenariuszach działania.

Brytyjski lider

Światowym liderem pozostaje tu Wielka Brytania, gdzie już 86% powierzchni Wysp Brytyjskich odbiera sygnał w paśmie DAB, a odbiorniki DAB ma już ponad 18 mln wyspiarzy. Mimo to nadal nie ma wyznaczonej daty przejścia na nadawanie wyłącznie w systemie cyfrowym – ostry sprzeciw wyrażają tu głównie stacje lokalne (ze względu na wysokie koszty nadawania cyfrowego).

Można też spotkać opinie, że cyfryzacja radia w tym kraju zakończyła się umiarkowanym sukcesem – jako powód owego umiarkowania podaje się wysokie ceny odbiorników, nie najlepszą jakość programów z powodu „upychania” zbyt dużej liczby kanałów w multipleksach (kosztem jakości sygnałów), konkurencję w postaci radia internetowego i niechęć producentów aut do wyposażania ich w odbiorniki DAB. Jednak liczba odbiorców cyfrowego radia stale rośnie (dane na 1 sierpnia 2013 r.): radia cyfrowego słucha 36,8% populacji (wzrost 16% rok do roku). 45,7% populacji (ok. 24 ml osób) ma w domu cyfrowy odbiornik. Po raz pierwszy liczba osób, które słuchają radia analogowego w domu spadła poniżej 50%, podobnie jak liczba słuchaczy radia analogowego w grupie wiekowej 15-24 (dane RAJAR).

I jeszcze niezbyt optymistyczny, lecz ważny fakt: jeśli w Polsce – a wszystko na to wskazuje – cyfrowe radio będzie nadawać w standardzie DAB+, to cyfrowe odbiorniki kupione w Wielkiej Brytanii w naszym kraju będą nieprzydatne.

Cyfryzacja za zachodnią granicą

Znacznie gorzej radzą sobie Niemcy – niemieckie stacje radiowe wprawdzie coraz częściej nadają cyfrowo, ale tylko w Internecie. Tylko nieliczni emitują sygnał cyfrowy rozsiewczo na terenie całych Niemiec. W kwestii radia cyfrowego panuje wielki bałagan. Zaledwie pół miliona Niemców ma cyfrowy odbiornik – barierą jest wysoka cena. Sporo jest również problemów technicznych. Jednak w Bundestagu leży już nowy projekt ustawy telekomunikacyjnej, która miałaby zobowiązywać producentów sprzętu RTV do produkcji wyłącznie odbiorników hybrydowych – zdolnych odbierać zarówno sygnał analogowy, jak i cyfrowy. Jeśli idzie o radia samochodowe, to większość aut w Niemczech ma możliwość słuchania w nich cyfrowego radia.

Za oceanem

W Stanach Zjednoczonych cyfryzacja radia jest na bardzo wczesnym etapie. Bardzo niewiele stacji nadaje w systemie cyfrowym, jednocześnie utrzymując nadajniki analogowe. Powodem są wysokie koszty. Ponadto warto zauważyć, że w USA nie używa się systemu DAB – monopol na emisję cyfrową ma firma iBiquity, która oferuje technologię pod nazwą HD Radio. Wierną rzeszę słuchaczy ma natomiast radio satelitarne, zdobywa zwolenników radio internetowe.

Koreańska alternatywa

Nieco inną strategię cyfryzacji radia przyjęły m.in. Korea i Francja. Oparły one swoją strategię rozwoju cyfrowych mediów radiowych na systemie DMB-T (Digital Media Broadcasting – Terrestial). Został on opracowany na początku XXI w. w Korei w ramach światowego konsorcjum Digital Radio Mondiale (DRM). Jest multimedialnym unowocześnieniem systemu T-DAB. Testowany jest również w Czechach i Norwegii.

Switch-off czy simultcasting?

Warto również podkreślić, że dotychczas żaden kraj nie zdecydował się na radiowy switch-off, czyli przejście wyłącznie na nadawanie cyfrowe i wyłączenie nadajników analogowych (odwrotnie, niż ma to miejsce w przypadku telewizji). Powszechnie stosowaną praktyką jest simultcasting, czyli równoległe nadawanie przez stacje sygnału analogowego i cyfrowego. Niewątpliwie bardziej obciąża to finansowo nadawców, jest jednak korzystne dla słuchaczy, którzy mogą zdecydować, jaka forma odbioru sygnału bardziej im odpowiada. W powszechnym przekonaniu jednak simultcasting jest stanem przejściowym. Docelowo mówi się o całkowitym przejściu na nadawanie cyfrowe.

Andrzej Adamski
Autor jest dyrektorem Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na UKSW w Warszawie i autorem książki „Media w analogowym i cyfrowym świecie” (wyd. Elipsa 2012).

Podobne artykuły:

 

 








Andrzej Adamski