Cyfryzacja radia w Polsce

Cyfryzacja radia w Polsce www.sxc.hu

W lipcu 2013 r. zakończył się proces cyfryzacji telewizji naziemnej w Polsce. Na początku sierpnia 2013 r. pojawiła się informacja o rozpoczęciu w naszym kraju cyfryzacji radia. Na czym polega ten proces i z czym się wiąże?

23 lipca 2013 r. wyłączono ostatni nadający w Polsce nadajnik analogowy naziemnej telewizji. Przeszliśmy na odbiór cyfrowy. Posiadacze telewizorów z wbudowanym dekoderem MPEG-4 weszli w erę telewizji cyfrowej praktycznie bezboleśnie. Ci, którzy mieli starsze odbiorniki, musieli dokupić dekoder zewnętrzny (a czasami również nową antenę). Obecnie działają w Polsce 3 cyfrowe multipleksy, określane jako MUX-1, MUX-2 i MUX-3 (jest także kodowany MUX-4, ale to zupełnie odrębna historia i jego obecność nie jest bezpośrednio związana z rządowym programem cyfryzacji). Na wspomnianych 3 multipleksach można obecnie odbierać 19 różnych kanałów telewizyjnych; dojdą do nich wkrótce kolejne 4.

W tym miejscu rodzi się pytanie o radio. Otóż proces cyfryzacji tego medium w Polsce już się rozpoczął. Wiele jednak wskazuje na to, że nie będzie tak prosty, jak cyfryzacja telewizji. Chodzi tu zarówno o względy techniczne, jak i możliwe opory społeczne – tak po stronie nadawców, jak i odbiorców. Wydaje się, że potrzebne jest tu nieco szersze wyjaśnienie.

Cyfryzacja – co to takiego?

Pozornie pytanie jest proste. Pozornie, bo słowo to ma kilka znaczeń. Podstawowe mówi o zamianie elektrycznego sygnału analogowego na binarny (zerojedynkowy), który jest reprezentowany przez impulsy elektryczne – z tym że zamiast pisanych na papierze zer i jedynek mamy inną formę zapisu: albo napięcie elektryczne zerowe, albo dodatnie, zazwyczaj mieszczące się w zakresie od 1,5 do 5 V. Zatem – mówiąc najprościej – wszystkie informacje zostają zapisane w postaci kombinacji dwóch możliwych stanów: prąd płynie lub nie płynie. Podstawowa jednostka informacji, potrzebna do określenia, który z możliwych stanów przyjął układ to bit, zaś 8 bitów – to bajt. W zapisie cyfrowym komputer widzi każdą informację, obraz, dźwięk jako zbiór bitów – ciąg zer i jedynek – zapisanych na jego twardym dysku. I dopiero odpowiedni program sprawia, że dźwięk czy obraz zostają odtworzone w postaci, w jakiej je widzimy. Taki zapis ma niewątpliwie swoje plusy, umożliwia bowiem zapis różnych rodzajów danych na tych samych nośnikach. Nie było to możliwe w zapisie analogowym – np. nie można na taśmie magnetofonowej zarejestrować obrazu.

Dziedzictwo i nadajniki

Istnieją jednak również dwa inne znaczenia słowa cyfryzacji (lub – jak kto woli – digitalizacji). Pierwsze to cyfrowa archiwizacja zawartości bibliotek, muzeów i instytucji kultury. Efekty tych działań są częściowo dostępne w Internecie. Pojawiają się nawet stwierdzenia, że prędzej czy później zostanie zdigitalizowana cała ludzka wiedza.

I wreszcie ostatnie, najbardziej nas interesujące znaczenie słowa „cyfryzacja”: jest to pewien proces metamorfozy radia i telewizji. Owa metamorfoza polega na rezygnacji z analogowych systemów nadawania naziemnego, kablowego i satelitarnego (tzw. switch-off i zastąpieniu ich emisją cyfrową. Od strony technicznej polega to na zakodowaniu sygnału radiowego lub telewizyjnego w postaci wspomnianego wcześniej strumienia bitów, który następnie przesyłany jest za pomocą systemu transmisyjnego do odbiorcy. Cyfryzacja sygnału oznacza zarówno lepszą jakość, jak i możliwości kompresji. Na jednej częstotliwości można przesyłać kilka takich wiązek. Możliwe jest wprowadzenie tzw. telewizji wysokiej rozdzielczości (HDTV), równoległe nadawanie kilku ścieżek dźwiękowych, nadawanie obrazu w różnych formatach i szereg innych udogodnień. Stąd też nie dziwi fakt, że – mimo ogromnych kosztów i skali tej operacji – praktycznie na całym świecie przechodzi się dziś na cyfrowe nadawanie i odbiór radia i telewizji.

Andrzej Adamski
Autor jest dyrektorem Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na UKSW w Warszawie i autorem książki „Media w analogowym i cyfrowym świecie” (wyd. Elipsa 2012).

Podobne artykuły:

Andrzej Adamski