Czy Mieszkanie Plus stanie się konkurencją dla MdM?

Czy Mieszkanie Plus stanie się konkurencją dla MdM? Syda Productions - Fotolia

W miarę topniejących środków na dopłaty formuła programu subwencji mieszkaniowych MdM powoli ulega wyczerpaniu. Czy będąca w planach nowa inicjatywa mieszkaniowa – Mieszkanie Plus stanie się konkurencją dla MdM w perspektywie dwóch najbliższych lat?

MdM ciągle w grze

W marcu br. Bank Gospodarstwa Krajowego zakończył przyjmowanie wniosków na dopłaty w ramach programu Mieszkanie dla Młodych na 2016 r. w związku z wyczerpaniem puli środków na rok bieżący. Z kolei od 5 lipca BGK nie przyjmuje już wniosków na rok przyszły, tym razem z racji wykorzystania połowy limitu dopłat na 2017 r. Tym samym możliwe jest obecnie składanie wniosków tylko na 2018 r.

Pomimo silnego już uszczuplenia funduszy na rządowe subwencje mieszkaniowe, daleko jeszcze do całkowitego odtrąbienia końca MdM-u. Od 1 stycznia 2017 r. BGK odblokuje środki przeznaczone na rok przyszły w wysokości 380 mln zł. Z kolei na 2018 r., finalny rok misji programu mieszkaniowych dopłat, pozostało jeszcze do rozdysponowania grubo ponad 700 mln zł. W sumie w grze MdM pozostaje jeszcze 1,1 mld zł, a więc całkiem sporo. To budżet, który powinien wystarczyć dla 30–40 tys. beneficjentów.

Czy w obliczu coraz mocniej nagłaśnianego nowego programu mieszkaniowego rządu, pozostałe jeszcze w puli MdM ponad miliard złotych środków przeznaczonych na rządowe wsparcie zakupów mieszkaniowych przez młodych Polaków zostanie równie szybko rozdysponowane jak te na rok bieżący?

„Kto pierwszy ten lepszy” jeszcze bardziej aktualne

Mieszkanie dla Młodych chwile słabości przeżywało tylko w pierwszym roku swojej misji. Potem było już tylko coraz lepiej. Prawdziwym hitem dopłaty stały się natomiast po dacie nowelizacji ustawy we wrześniu 2015 r. i chyba takowym pozostają do dziś. Czy ten stan swoistej euforii mieszkaniowych zakupów z kredytem preferencyjnym utrzyma się do jesieni 2018 r., a więc do ustawowej daty zakończenia MdM-u?

Jakiekolwiek spekulacje, jakoby nowa rządowa polityka mieszkaniowa, mająca istotnie ułatwić rodakom pozyskanie dachu nad głową, czyli program Mieszkanie Plus, miał ograniczyć w jakikolwiek stopniu popularność „starego” programu dopłat, są zdecydowanie nieprawdopodobne. Co więcej, należy oczekiwać szybkiego wyczerpania puli środków na 2018 r. przeznaczonych do rezerwacji przed jego początkiem. Prawdopodobnie stanie się to jeszcze w tym roku, i to na dość długo przed sylwestrem. Z kolei z początkiem przyszłego roku nastąpi prawdziwy szturm na składanie wniosków z wykorzystaniem reszty środków na 2017 r. Jednym słowem obowiązująca w MdM zasada „kto pierwszy ten lepszy”, im bliżej końca programu dopłat, będzie coraz bardziej odczuwalna.

Nie ma to jak na swoim

Powodem tego typu sytuacji będzie coraz bardziej powszechna świadomość ostatniej szansy na pozyskanie czystej gotówki w postaci rządowej subwencji mieszkaniowej. Przypomnijmy, że w dość niebagatelnym wymiarze, czyli od kilkunastu do nawet stu kilkunastu tysięcy złotych. A to w zależności od liczebności gospodarstwa domowego, lokalizacji czy rodzaju subsydiowanej nieruchomości oznacza dopłatę państwa nawet w wymiarze blisko jednej trzeciej wartości odtworzeniowej wymarzonego lokum.

Rok przyszły, a więc przedostatni misji MdM, będzie rokiem kolejnej podwyżki odsetka udziału własnego kredytów mieszkaniowych, który od 1. stycznia wyniesie aż jedną piątą ceny nabywanego lokum. Fakt ten zapewne także będzie czynnikiem ułatwiającym decyzję o ustawieniu się w kolejce po rządową dopłatę mieszkaniową, zanim szansa na jej uzyskanie przejdzie do historii.

Podobne artykuły:

Wygaśnięcie MdM-u, jak wynika z rządowych deklaracji, to definitywny koniec wspierania przez państwo własności mieszkaniowej, zdecydowanie najbardziej preferowanej przez Polaków formy zaspokajania własnych potrzeb mieszkaniowych. W tej sytuacji pomysł „odpuszczenia” MdM-u w celu skorzystania z Mieszkania Plus raczej nie przyjdzie do głowy większej liczbie młodych rodaków poszukujących sposobu na własne „M”.

Przede wszystkim Mieszkanie Plus to program rządowy niestety jak na razie „pisany palcem na wodzie”. Trudno też przewidzieć, kiedy doczekamy się wiarygodnych konkretów, na podstawie których młodzi Polacy będą mogli w sposób bardziej rzeczowy w oparciu o nową politykę rządu planować swoją „mieszkaniową” przyszłość. Na razie jedno wydaje się pewne: oczekiwanie na „tanie” lokum od państwa może potrwać w wielu przypadkach podobnie długo co przysłowiowe „czekanie na Godota”. Zwłaszcza w przypadku rodzimych gospodarstw domowych sytuowanych powyżej progu bankowej zdolności kredytowej, upoważniającej do skorzystania z dobrodziejstw wciąż dostępnego programu Mieszkanie dla Młodych. 

RynekPierwotny.pl Jarosław Jędrzyński