Darmowy podręcznik plagiatem?

Darmowy podręcznik plagiatem? Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne

Takie same wierszyki, przykłady, a nawet układ na stronie. Wydawcy zarzucają Ministerstwu Edukacji Narodowej plagiat.

Zdaniem przedstawiciela wydawców około 30 procent podręcznika to niemal kopia starszych podręczników oraz tych planowanych na przyszły rok.

Jerzy Garlicki, prezes zarządu WSiP jest zaskoczony, że w podręczniku znalazły się fragmenty dopiero projektowanych książek – Zespół specjalistów od stycznia 2011 przygotowuje nowy pakiet edukacyjny dla klas 1-3. – mówi – Ochroną są objęte zarówno jego treść, jak i ilustracje i zestawienie elementów. Wszystko to jest objęte tajemnicą przedsiębiorstwa WSiP. Tym bardziej zaskakuje, że doszło do nieuprawnionego przejęcia owoców naszej pracy.

Podobne artykuły:

Jako przykład wydawcy wskazują planszę do nauki litery ś zilustrowaną planszą o maślaku i ślimaku. Niemal identyczna ilustracja znajduje się w podręczniku Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych z 1993 roku.

Powtarzające się ilustracje

- Przykładów jest więcej – wskazuje Garlicki – To zadania matematyczne, układ strony, wykorzystanie technologii 3D a nawet te same scenariusze do ilustracji obrazujących dany temat.

Podobne artykuły:

Na poparcie swojej tezy WSiP opublikowało zestawienia treści swoich prodręczników i projektowanego podręcznika rządowego, które można obejrzeć tutaj oraz tutaj.

Wydawnictwo żąda wycofania tych treści z podręcznika i grozi procesem. Prezes wydawnictwa Leszek Garlicki chce się w sprawie darmowego podręcznika spotkać z minister Joanną Kluzik-Rostkowską.

Ministerstwo – wydawcy torpedują pomysł

Zdaniem przedstawicieli Ministerstwa Edukacji zarzuty wynikają z niechęci wydawców do jednego, darmowego podręcznika a zarzuty to insynuacje. Jednak rzeczniczka Joanna Dębek wskazuje, że plansza do nauki litery ś zostanie wycofana.

Opracowano na podstawie wsip.pl i bankier.pl

Cezary Dąbrowski