Filozofia dawania prezentów

Filozofia dawania prezentów katalogmarzen.pl

Czy „filozofia dawania prezentów” brzmi zbyt naukowo i pompatycznie?

Bądźmy jednak szczerzy – wręczanie upominków to prawdziwa sztuka, której aspekty należy zgłębić dokładnie i z uwagą, aby nigdy nie zostać postawionym w roli osoby, która dała „niepotrzebny prezent”. Komu się nie zdarzyło, że dostał np. książkę, którą już miał i musiał uprzejmie podziękować albo poinformować, że już taką ma? Nie wspominając już o prezentach, które zostały przyjęte uprzejmie, ale do dzisiaj kurzą się na półce…

W polskiej kulturze podarki dajemy stosunkowo często – na urodziny, imieniny, święta Bożego Narodzenia… W niektórych regionach Polski daje się prezenty także na Wielkanoc, chociaż nie jest to powszechna tradycja. Zdarzają się też upominki z okazji ukończenia szkoły, studiów czy awansu w pracy – po prostu: gdy zdarzy się coś wyjątkowego, pozytywnego i ważnego dla osoby obdarowywanej.

Taka częstotliwość dawania prezentów powoduje pewną automatyzację tego procesu, chociaż wpływ na to mają też inne czynniki – przykładowo, jeśli ciocia na co dzień mieszka daleko od swojej nastoletniej siostrzenicy i przyjeżdża do niej dwa razy do roku, to prawdopodobnie będzie miała spory dylemat co do tego, co jej kupić w prezencie, zwłaszcza jeśli nie utrzymuje na co dzień kontaktu z rodziną.

Komu dajemy prezent?

Oczywiście, podstawą dobrego i pomyślnego obdarowywania, które poskutkuje tym, że prezent faktycznie się spodoba osobie, której został podarowany, jest jej poznanie. Nie zawsze to jednak jest możliwe – zdarza się, że jesteśmy zapraszani na wesele, urodziny lub komunię kogoś, kogo nie znamy zbyt dobrze. W takich sytuacjach często ratują nas uniwersalne prezenty – przede wszystkim pieniądze (zwłaszcza na okazje kościelne), ale też i książki, perfumy czy dekoracje do domu. Takie rzeczy zawsze będą mile widziane, chociaż i tutaj zawsze istnieje pewien margines błędu: dekoracja może nie pasować do planowanego rodzaju wystroju, książka może okazać się być w gatunku, którego obdarowani nie lubią, a perfumy – tu też sporo zależy od gustu. Niemniej jednak, to jest kategoria prezentów, w której najtrudniej się pomylić, chociaż też zwykle najbardziej pokazuje, że ktoś nie miał pomysłu albo czasu na dłuższe zastanawianie się nad podarkiem. Jednak nie świadczy to o złych intencjach osoby podarowującej prezent.

Lista prezentów

Niekiedy państwo młodzi czy solenizanci podają odpowiednio przygotowaną wcześnie listę prezentów, które chcieliby dostać. W tej sytuacji goście umawiają się między sobą, kto co kupi i ewentualnie składają się razem na droższy podarek. Oczywiście, ułatwia to całą sprawę i nie powoduje dylematów z gatunku „co kupić”, a także przeciwdziała sytuacjom, w których ktoś mógłby się wykosztować na piękny, ale niepotrzebny parze młodej czy solenizantom prezent. Ale z drugiej strony: wtedy cały proces dawania prezentów, z założenia personalny i osobisty, staje się zautomatyzowaną maszyną utylizującą istniejącą tradycję dawania prezentów. Niektórym to odpowiada, ale nie wszyscy przepadają za takim rozwiązaniem sprawy.

Powtarzalne podarki

Czasami jeszcze problemem jest to, że znamy daną osobę aż zbyt dobrze i co roku dajemy jej to samo – książkę z wybranego gatunku, parę skarpetek albo – co się zdarza zbyt często – ładnie opakowane kosmetyki typu szampon do włosów i dezodorant czy inne, które są sprzedawane w kompletach. Co, jeśli jednak mamy ochotę na odmianę? Pomyślmy: czy my chcielibyśmy co roku dostawać ten sam rodzaj prezentu? A może właśnie jesteśmy w takiej sytuacji i nie jesteśmy tym zachwyceni?

Rozwiązaniem jest obdarowanie czymś nietypowym. Ale co to może być? Może odręczna kartka, samodzielnie wykonane dzieło sztuki, jakieś plecionki? To dosyć oczywiste odpowiedzi, ale nie każdy ma zdolności manualne.

Zbawienne vouchery

Może w takim razie jakiś voucher? Do Empiku, do SPA w Nałęczowie, albo… na kurs barmański? Ta ostatnia opcja zyskuje w ostatnich miesiącach coraz większą rzeszę zwolenników. Inicjatywa pełna nietypowych prezentów, która może szybko rozwiązać nasze problemy – Katalog Marzeń – proponuje „porcję nauki o kolorowych drinkach”. Osoba obdarowana może nauczyć się tworzenia drinków – sztuki mieszania składników, nalewania trunków i sposobów… degustacji. Zatem: rozrywka, ale zarazem i źródło wiedzy, która może się przydać podczas spotkań towarzyskich w domu lub będzie dobrym punktem wyjścia do podjęcia pracy w zawodzie barmana – co zawsze jest dobrą metodą na zyskanie dodatkowego zarobku. Zatem to dobry prezent dla kogoś, kto nie ma szczególnych planów na wakacje lub poszukuje okazji do ciągłego rozwoju swoich umiejętności. Ba, może osoba obdarowana zostanie zainspirowana do podjęcia nowej działalności? A może ty sam sobie podarujesz nowe możliwości, wykupując ten kurs? Szczegóły kursu barmańskiego oraz warianty cenowe, zależne od lokalizacji, można przejrzeć na tej stronie: http://katalogmarzen.pl/pl/o/Kurs-barmanski.

Inspirujące podarki

Prezenty z Katalogu Marzeń mają ten szczególny walor, że w zasadzie wszystkie są inspirujące. Lot paralotnią, kurs kiperski, nauka strzelania na strzelnicy – każdy z tych prezentów jest unikalny, a przeżycia powiązanego z nim nie da się powtórzyć. Wprawdzie strona internetowa Katalogu Marzeń ułatwia dobór prezentów, oferując kategorie: „dla wujka”, „dla szwagra”, „dla córki”, etc. – ale w zasadzie lotem na paralotni może zainteresować się zarówno mężczyzna, jak i kobieta. Wszystko zależy, jak w całej filozofii dawania prezentów, od zainteresowań oraz gustów osoby obdarowywanej.

Nie należy jednak zapominać o tym, że czasami najprostsze prezenty mogą kogoś ucieszyć najbardziej, zwłaszcza jeśli stoją za nimi dobre intencje i prawdziwe uczucia wobec osoby obdarowywanej. Nie na wiele bowiem zda się prezent nawet najdroższy, jeśli zostanie on wręczony „ot tak” osobie, z którą nie odczuwamy głębszego związku. Dlatego przed rozpoczęciem całej procedury zakupu prezentu warto najpierw pomyśleć o osobie, której chcemy coś kupić i jej charakterze oraz zainteresowaniach, a przede wszystkim o tym, co chcielibyśmy przekazać naszym prezentem. Wtedy sprawa staje się z reguły dużo prostsza.