Firmy potrzebują przywódców na nowe czasy

Firmy potrzebują przywódców na nowe czasy nf.pl

 

Nowa globalna gospodarka potrzebuje świeżego spojrzenia na kwestię przywództwa. Dawne teorie nie sprawdzają się w szybko zmieniającej się rzeczywistości, dlatego firmy szukają nowatorskich sposobów zarządzania by z sukcesem realizować swoje cele biznesowe. O tym, które modele najlepiej pozwalają wykorzystać potencjał tkwiący w organizacji dyskutowali podczas Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie światowej sławy praktycy i teoretycy w dziedzinie zarządzania. Pretekstem do dyskusji była innowacyjna teoria przywództwa zaprezentowana w książce  „As One” przez  James’a Quigley’a, Starszego Partnera Deloitte, USA.

Ostatnie lata przyniosły nie tylko kryzys zaufania do firm i instytucji, spowodowany światową recesją, ale także nieufność pracowników do przedsiębiorstw. Postępująca globalizacja wymusza pracę w wielokulturowym środowisku ludzi wywodzących się z różnego otoczenia, a zmiany demograficzne sprawiają, że dziś często współpracują ze sobą osoby w różnym wieku. Nowe technologie zmieniają natomiast sposoby komunikacji w firmie. W świetle tego, liderzy kierujący organizacjami muszą odpowiedzieć sobie na pytania, które narzędzia zarządzania są dziś skuteczne w firmie, organizacji, sektorze publicznym oraz jakie typy przywództwa będą skuteczne w szybko zmieniającym się środowisku. „Liderzy dzisiaj muszą zrozumieć, że nie mają monopolu na pomysły, mimo że podejmują decyzje. Otwartość, uczciwość i lojalność wobec zespołu oraz organizacji to wartości, które  powinny cechować przywódców” -  uznał Andrzej Klesyk.

Obecni na panelu eksperci zgodzili się, że nowa, globalna gospodarka potrzebuje głębokiej refleksji nad kwestią przywództwa. Od lat 50. XX w. rozwinęło się wiele teorii pokazujących, jak być skutecznym liderem. Jednak wiele z nich nie odpowiada już wyzwaniom współczesności. „Nie mamy do czynienia z kryzysem przywództwa, ale z sytuacją, kiedy część modeli biznesowych nie sprawdziła się. W szczególności nie sprawdził się model korporacyjny, który można nazwać modelem , gdzie ryzyko długofalowych decyzji ponoszą akcjonariusze” stwierdził Leszek Czarnecki.

 Za kilkanaście lat zmieni się równowaga ekonomiczna w światowej gospodarce i dominującą rolę będą odgrywały państwa azjatyckie. Również firmy działające w Europie, coraz częściej będą zatrudniać emigrantów z różnych rejonów świata. Wielokulturowość w korporacji, a nawet w zespole stanie się zjawiskiem codziennym, dlatego już teraz coraz większy nacisk w organizacjach kładzie się na soft-skills oraz umiejętność funkcjonowania w zróżnicowanym i wielojęzycznym środowisku. Zmiany te wymagają nowego spojrzenia na strategię poszukiwania i zarządzania talentami oraz umiejętności budowania lojalności wobec firmy i przywiązania do pracodawcy. Jedną z najcenniejszych cech współczesnego przywódcy staje się więc umiejętność zarządzania wielokulturowym zespołem i motywowania go do wspólnego osiągania celu. 

Ważnym aspektem zmieniającej się rzeczywistości jest także wydłużenie średniej długości życia. Nierzadko w pracy spotykają się przedstawiciele różnych pokoleń, co stawia przed liderami konieczność zarządzania zróżnicowanymi wiekowo zespołami. Co więcej, niż demograficzny w krajach zachodnich sprawia, że na rynku jest coraz mniej pracowników – wyzwaniem staje się więc poszukiwanie i wyławianie rzadkich talentów. „Posiadanie utalentowanych pracowników, ich poszukiwanie  i dbanie o nich, to priorytet dla liderów.” - powiedział Jurgen Thumann, prezydent BusinessEurope.

Uczestnicy debaty zwrócili uwagę, że w obecnym świecie pracownik coraz częściej kładzie nacisk na zachowanie równowagi pomiędzy pracą a życiem zawodowym, w związku z czym zmieniają się jego oczekiwania wobec pracodawcy. Klasycznie rozumiana kariera odchodzi w przeszłość, pojawiają się modele nietypowych biografii, łączących doświadczenia z różnych dziedzin. Ten trend stawia przed liderami wyzwania i rodzi konieczność poszukiwania nowych sposobów motywowania pracowników, a także budowania lojalności wobec lidera i organizacji. „To co istotne dziś dla lidera to umieć wytłumaczyć swoim zespołom i działają. To jest ważniejsze niż instrukcja ”-  zaznaczył prof. Wiktor Askanas.

W obliczu poważnych zmian demograficznych, kierujący organizacjami – niezależnie od tego czy reprezentują sektor publiczny czy prywatny - powinni zastanowić się nad strategią kierowania firmami. Niezbędna staje się zmiana dotychczasowego postrzegania zarządzania jednostkami oraz uwzględnienie zróżnicowania opinii i potrzeb. 

Dotychczasowe podejście do pracy zespołowej wyrażało się zazwyczaj w modelu „command and control”, albo stylu współpracującego. Obecnie rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Teoria Jima Quigleya i Mehrada Baghai, zawarta w książce „As One” opiera się na założeniu, że dobry przywódca może i powinien dopasowywać swój styl kierowania do potrzeb organizacji i zmieniających się warunków biznesowych. 

„Nowa filozofia wychodzi naprzeciw potrzeb globalizującego się świata, w którym korporacje posiadają dziesiątki oddziałów na całym świecie, w różnych krajach i modelach kulturowych. W tych warunkach zarządzanie indywidualnościami, talentami staje się coraz trudniejsze. Kluczowe wydaje się być stworzenie takiej kultury firmy, aby pracownicy czuli, że pracują jak jeden organizm i efektywnie realizowali cele biznesowe firmy, jednocześnie elastycznie reagując na zmieniające się otoczenie rynkowe” – podkreślił James H. Quigley, Starszy Partner Deloitte, USA. „Rozwinięta przez Deloitte teoria zarządzania zakłada, że istnieje 8 archetypów przywództwa, sprawdzających się w różnych organizacjach, w zależności od ich profilu, kontekstu kulturowego oraz potrzeb. Firmy muszą zdefiniować, który z modeli najlepiej odpowiada ich potrzebom biznesowym, a także pozwala optymalnie wykorzystać tkwiący w nich potencjał” – dodaje.

 

 

Deloitte Bussines Consulting