Grając w Cashflow z Joanną Brodzik

Grając w Cashflow z Joanną Brodzik Miroslav Sárička / stock.xchng

Edukacja finansowa. Czym jest? Z czym się wiąże? Jak jej się uczyć?

Siedzimy w altance nad brzegiem jeziora. Popołudniowe cienie otulają okoliczne trawy a subtelny wiaterek utrudnia pracę bankierowi.

Kolejny rzut kostką, kolejne zielone pole, kolejna szansa na zyski. Jarek sięga po małą transakcję i czyta silnym głosem: firma po godzinach – zakładasz firmę prowadzoną po godzinach; koszt 5000; długie godziny pracy; brak dochodu w okresie początkowym.

Podobne artykuły:

– Po co komu taka firma? – pyta Joanna – bez dochodu? Mam harować i nic z tego?
Jarek przygląda się swoim zasobom z lekko zniesmaczoną miną.
– Bez sensu – mówi – nie chcę takiej firmy!

„Nic dziwnego” – myślę sobie – „Ponad połowa firm bankrutuje w pierwszym roku swojej działalności a następna połowa w ciągu najbliższych pięciu lat”. Brutalna statystyka.

Gdybyśmy znały ją w listopadzie 2003 roku pewnie pojawiłoby się jeszcze więcej wątpliwości (tak, jak u Jarka). Wtedy jednak był to najlepszy pomysł. Marzena od lat szkoliła sprzedawców w dużych korporacjach finansowych, ale jej marzeniem było zajęcie się organizacją szkoleń. Własna firma dawała też szansę na pracę w takim zakresie tematycznym, jaki obecnie interesował ją najbardziej.

Gra Cashflow

A właśnie pojawiła się gra Cashflow, która była zwięczeniem wieloletniego zainteresowania Marzeny ekonomią rodzinną. Instytut Praktycznej Edukacji, wydawca gry Cashflow 101, poszukiwał aktywnych ludzi, którzy chcieli prowadzić Kluby Cashflow. I tak listopad 2003 r. stał się jedną z najważniejszych dat – 22 listopada oficjalnie powstała Akademia Umiejętności MiB Partner, Klub Cashflow zaczął funkcjonować w połowie października. Taki był początek – pasja, zaangażowanie, rozwój pomysłów, działanie. Dużo pracy i dużo radości – zysków? – o wiele mniej. Prawdziwa firma z zielonej karty, choć nie po godzinach. Od tego jednak się zaczyna i trzeba to zaakceptować. Zwłaszcza, że już wkrótce, również w życiu, można wyciągnąć niebieską kartę „rynku”, która poinformuje szczęśliwego posiadacza firmy, że jego inwestycja ma się lepiej i właśnie zaczęła przynosić dochody.

Wierzcie mi, jest to najprzyjemniejszy dzień w całej działalności, kiedy księgowa dzwoni do nas i mówi po raz pierwszy:
– Szanowna Pani osiągnęła w tym miesiącu dochód...

Oczywiście jest to związane z płaceniem podatków, czego my Polacy wielce nie lubimy. Jest jednak takie powiedzenie: „Ciesz się, że masz rachunki do zapłacenia bo to oznacza, że masz dochody”.

Jarek odkłada kartę na kupkę. Teraz czas na Joannę. Już raz zwolniła się z pracy, a właśnie teraz ponownie przybliżyła się do tego pola. Widać napięcie na jej twarzy. Nerwowo chucha na kostkę, aby tym razem przyniosła jej więcej szczęścia. Rozumiem ją – sama byłam bezrobotna i to nie tylko w grze. Rzuca... uff... udało się! Trzy oczka powodują, że mija fioletową minę i trafia na kolejną „okazję na transakcję”.

– Giełda; MYT4U; dzisiejsza cena 1$; zakres notowań 5$-30$; panika na giełdzie spowodowana zagrożeniem wojny prowadzi do rekordowo niskich cen akcji.

Joanna z niedowierzaniem przygląda się zakresowi notowań i dzisiejszej cenie.
– Jak to możliwe? Mówiłaś, że ceny tych akcji zawsze kształtują się w ramach zakresu notowań?

– Niedokładnie! Mówiłam, że takie są dane historyczne. A historia pomimo tego, że lubi się powtarzać, to także podlega ciągłym zmianom. Dzięki zakresowi notowań jesteśmy w stanie stwierdzić, w jakim momencie swojego cyklu są dane akcje, także na rzeczywistej giełdzie.

Np. akcje PKO BP, 10 listopada 2004 r. weszły na giełdę w cenie 24.50 pln, a swoje maximum osiągnęły 4 stycznia 2005 i wyniosło ono 28.40 pln. W tej chwili ceny akcji wahają się między 27.00 a 28.00 pln. Czyli dzisiejszy zakres notowań wynosi 24.50-28.40 pln. Czy to oznacza, że ten zakres jest niezmienny? Nie! Akcje PKO BP są bardzo młodym produktem i mają przed sobą długą drogę, w której zarówno zmienią swoje maximum, jak i minimum. Dla porównania akcje Banku BPH kosztują w tej chwili 580 pln a zaczynały od ceny 290 pln.

Joanna patrzy na mnie ze zdziwieniem.
– Skąd ty wiesz to wszystko?
– Ze szkoleń, które organizuje nasza firma. Gra Cashflow uświadomiła mi, że giełda jest świetnym sposobem na zarabianie pieniędzy. Fakt – to ryzykowny sposób, ale to ryzyko zmniejsza się wraz z rozwojem mojej wiedzy i umiejętności dotyczących nie tylko zakresu notowań, ale przede wszystkim analizy technicznej, fal eliota, cyklów giełdowych, zarządzania stratą i psychologią inwestora.

Gra Cashflow nauczyła mnie, jak ważna jest inwestycja w moją własną wiedzę. Tutaj wszystko mam podane "na tacy". Wystarczy, że potrafię czytać informacje, które znajdują się na kartach i odpowiednio je interpretować. W życiu jest inaczej, nie ma gotowych kart, sama jestem odpowiedzialna za swoje pieniądze i muszę je zabezpieczyć najlepiej jak potrafię. Wiedza!!! To jest klucz do sukcesu.

Joanna patrzy na mnie zdezorientowana. Widać, że nie zna pojęć giełdowych – zresztą skąd? Przecież nie inwestuje w akcje.

– Wiesz, może lepiej przejdźmy do tej transakcji – mówi z uśmiechem – Hmmm... wojna... to chyba niedobrze? – spogląda na innych graczy.
– Bierz, ile możesz – mówi z zapałem Dorota – przecież sprzedasz je po 30 $, wiesz ile kasy zarobisz?

Patrzę na Dorotę i zastanawiam się, skąd w tej nauczycielce taki pęd do ryzyka?

Joasia patrzy jednak ze sceptycyzmem na swoją zieloną szansę:
– Wojna...? mogą zbankrutować...!
„O! – Myślę sobie – jednak posiada wiedzę na temat akcji”.
– Wezmę 1000 szt., chyba jakoś odżałuję taką kwotę, jak ją stracę?

Jarek z niedowierzaniem patrzy na niewykorzystaną jego zdaniem gotówkę leżącą przy Joannie. On wie, że to „transakcja planszowego życia”. Takie okazje nie zdarzają się często – zwłaszcza w życiu!

Teraz przyszedł czas na Dorotę. Cóż, już po akcjach... – widać żal na jej twarzy. Z zapałem bierze się jednak do ściągniętego od Joanny chuchania na kostkę. Zauważyła, że przynosi jej to szczęście. Tym razem było tak samo. Wypłata i okazja na transakcję. Małą czy dużą? Jej dłoń na chwilę zawisła nad kartami. Jednak małą:
– Dom na sprzedaż 3 sypialnie, 2 łazienki; koszt 50 000$; wkład własny 3000$; dochód pasywny +100$. Biorę! – mówi bez chwili zastanowenia. Widać, że nieruchomości najbardziej jej odpowiadają. Woli konkrety (nawet parterowe) niż wirtualne akcje czy fundusze. Choć do tej pory nie przepuściła żadnej okazji i jej aktywa urosły już do pokaźnej wartości. Widać, że potrafi dywersyfikować inwestycje.

Joanna spojrzała na mnie
– Tylko mi nie mów, że z inwestycji w nieruchomości też szkolicie? Czy tego w ogóle można się nauczyć?
– Wręcz warto nawet, jeżeli planujesz jedynie kupić dom czy ziemię na swój własny użytek to trzeba zrobić to inaczej niż wszyscy. Większość z nas kupuje dom z wolnego rynku. Czyli, jeżeli cena rynkowa wynosi np. 4000 pln za metr to dokładnie tyle płacimy. A przecież są możliwości zakupienia mieszkania za 2000 pln czy 2500 pln. Trzeba jedynie wiedzieć, gdzie szukać. Albo inny przykład. Ziemia pod wymarzony domek jednorodzinny. Również płacimy rynkową, często słoną cenę za każdy ar. A przecież można kupić taniej, więcej, podzielić, sprzedać i zarobić. Wielu powie, że to długo trwa. Przecież decyzji o budowie domu nie podejmujemy z dnia na dzień? W ten sposób możemy kupić krawat dla męża czy kwiaty dla żony, ale nie mieszkanie czy grunt pod dom.

Inwestycja polega na ustaleniu sobie celu i dążeniu do niego. Bardzo często obserwuję u graczy, że nie mają ustalonego celu inwestycyjnego. Kupują akcje i nie wiedzą ile chcieliby na nich zarobić, kupują dom i nie wiedzą czy go sprzedać po danej cenie. Brak wyznaczonego celu prowadzi nas donikąd albo powoduje, że podejmujemy decyzje pod wpływem porad innych ludzi. A wierz mi widziałam, jak własny ojciec doradzał bezsensownie swojemu synowi i to w dobrej wierze! Chociaż sam grał prawidłowo i z zyskiem syna prawie doprowadził do bankructwa. Dlatego tak ważny jest kontakt ze specjalistami i praktykami, a nie tylko tymi, którzy „chcą dla nas dobrze”. Stąd właśnie powstał pomysł stworzenia Akademii Inwestora, która dzieli się na Akademię Giełdową i Akademię Finansową.

W Akademii Finansowej m.in. znalazło się szkolenie z inwestowania w nieruchomości. Bo, wbrew temu, co się sądzi, są inwestorzy, którzy potrafią i chcą podzielić się swoją wiedzą. Warto korzystać z wieloletnich doświadczeń praktyków, ponieważ to ułatwi nam unikanie wielu kosztownych błędów, a inwestycja na poziomie np. 1000 pln w szkolenie pozwoli nie tylko uniknąć strat, ale przede wszystkim zarobić.

Magda wykonała w między czasie ruch na różowe pole nieprzewidzianych wydatków. Tym razem upiekło się jej:
– Czesne za studia syna! 2000$?! Boże... – jęknęła i spojrzała na swoją gotówkę.
– Przecież ty nie masz dzieci! – powiedział zdziwiony jej reakcją Jarek.
Magda spojrzała z wdzięcznością na swoje zestawienie finansowe i na Jarka.
– Jak dobrze, musiałabym pożyczyć z banku, a nie uśmiecha mi się płacenie 120% odsetek w skali roku!
– Cięcie! – zawołał Wojtek – Dziękuję Wam serdecznie. Kończymy na dziś.

Dla graczy to koniec długiego dnia zdjęciowego. Dla każdego z nas było to szczególne przeżycie. Zwłaszcza, że oprócz Joanny, wszyscy byliśmy debiutantami.Dla Marzeny i dla mnie jest to jednak początek. Wiecie, to niesamowite! Minęły prawie dwa lata od czasu, kiedy powstała firma i chyba już z dziesiąty raz możemy powiedzieć, że to początek. A może lepszym słowem byłby „przełom”? Takim przełomem były spotkania informacyjne na temat gry Cashflow pod koniec 2003 roku, szkolenia podatkowe dla spółek akcyjnych w maju 2004 roku, stworzenie Akademii Giełdowej jesienią 2004 roku i rozwój Akademii Finansowej z autorskimi warsztatami szkoleniowymi Marzeny. Takim przełomem był artykuł na temat naszego Klubu w Twoim Stylu oraz zimowe warsztataty dla kobiet w ramach Dojrzewalni Róż w 2004 roku. Zwięczeniem pracy Marzeny były warsztaty w ramach Progressteronu w Jastrzębiej Górze oraz nagrywany właśnie program o Cashflow dla TVN Style, który zostanie wyemitowany w październiku 2005 roku.

Naszymi sukcesami w 2005 roku było nawiązanie współpracy z firmami popierającymi ideę inteligencji finansowej, m.in.: NDF – Niezależni Doradcy Finansowi, Goldenegg, Open Finance, Interglobal, Efix Polska. Dzięki pomysłowi Joanny Kucharskiej z IPE wspólnie z tymi firmami organizowałyśmy od grudnia 2004 roku Wieczory Inwestorskie, na których można było „przyjrzeć się z bliska” bardzo różnym inwestycjom – od giełdy począwszy, poprzez fundusze alternatywne, forex czy na nieruchomościach kończąc.

W tej chwili skupiamy się na tworzeniu integralnego programu edukacyjnego dla naszych klubowiczów w ramach, którego połączymy grę Cashflow ze szkoleniami oraz prelekcjami dotyczącymi zarówno przygotowania mentalnego do inwestowania, jak również praktycznych informacji, kiedy, w co i jak warto inwestować.

Podobne artykuły:






MiB Partner Akademia Umiejętności