Gry symulacyjne są jak sparing przed finałowym meczem.

Gry symulacyjne są jak sparing przed finałowym meczem. nf.pl

Po II wojnie światowej zaczęły być coraz częściej stosowane w zarządzaniu firmą, urbanistyce, edukacji ekologicznej i naukach społecznych.  Ich historia w szkoleniach sięga lat 30, kiedy powstały radzieckie gry do zarządzania przedsiębiorstwem. Pojawiły się ponad 20 lat wcześniej niż amerykańskie, choćby słynna "Gra piwna". Natomiast pierwsze interaktywne gry kierownicze powstały na Harvardzie. Studenci programu MBA prowadzili tam na komputerach wirtualne przedsiębiorstwa, konkurujące z firmami kolegów. Z uczelni gry trafiły także do biznesu i firm szkoleniowych.

Gry symulacyjne stwarzają możliwość przejścia kilku prób bez ponoszenia kosztów związanych z błędami. Tylko kilka razy  w życiu zawodowym, zdarza nam się możliwość uczestniczenia w złożonych wielkich wydarzeniach, i to dzięki tym wydarzeniom zdobywamy doświadczenie i umiejętności na przyszłość. Często to te doświadczenia decydują o naszych sukcesach na najbliższe lata.

Gry symulacyjne dostarczają uczestnikom szkoleń, doświadczeń, z których wnioski menedżerowie wykorzystują na co dzień, w zarządzaniu ludźmi, budowaniu zespołu, rozwoju sprzedaży, zarządzaniu zmianą czy opracowywaniu strategii firmy.

Współczesne organizacje w coraz większym stopniu stają się miejscem, zdominowanym przez mądrych ludzi, wykonujących mądre zadania. Przewagę konkurencyjną nabywa się więc poprzez stałe uczenie się, zdobywanie wiedzy i umiejętności. Już nie na tym podstawowym czy średnim poziomie, ale na najwyższym bo tylko ten poziom zapewni menedżerom sukces.

Przy dłuższych bardziej złożonych cyklach szkoleniowych stosowanie gier pozwala utrzymać zaangażowanie uczestników i dynamikę procesu dydaktycznego. Gry symulacyjne oparte na realnych wydarzeniach to sposób kształcenia menedżerów, który umożliwia doskonalenie i jednocześnie sprawdzenie własnych kompetencji. Porównując tę metodę kształcenia do sportu, gra jest jak sparing przed finałowym meczem. Czym trudniejszy trening przechodzą uczestnicy, tym realna walka jest mniej zaskakująca. Oczywiście w programie szkolenia nie może zabraknąć części poświęconej analizie tego co wynika z doświadczeń zebranych podczas gry.

Gry symulacyjne są tak efektywne nie tylko dlatego, że są wcieleniem postulatu uczenia się przez działanie, ale też dlatego, że budzą motywację uczestników do uczenia się. Podczas gry wszyscy mają równe szanse, a stanowiska liderów pozostają do końca nie obsadzone. System w natychmiastowy sposób odpowiada na działania podejmowane przez graczy, a ci zyskują szanse wejścia w role na co dzień im niedostępne. Istnieje możliwość eksperymentowania z zachowaniami i decyzjami, które w rzeczywistości mogłyby mieć bardzo poważne następstwa. I wreszcie, gry rozbudzają w uczestnikach dziecięcą fantazję, ciekawość, odwagę i spontaniczność, co samo w sobie jest formą przyjemnej nagrody.

Gry symulacyjne w biznesie są symulacją jakiejś sytuacji rzeczywistej, są pewną próbą przed realnym wydarzeniem. Opierając się na tym założeniu zespół Grupy training &consulting wypracował unikalną metodologię i narzędzia „treningowe” w rocznej Szkole Negocjacji. Szkoła jest oparta na praktyce biznesowej. Na podstawie relacji z rzeczywistych transakcji, zespół ekspertów Grupy training & consulting napisał złożone gry negocjacyjne. Pozwala to uczestnikom Szkoły przejść realny trening negocjacyjny. Dzięki osadzeniu negocjacji w realiach biznesowych, konkretnym otoczeniu prawnym i kontekście społecznym, uczestnicy uczą się analizy sytuacji negocjacyjnej, wyznaczania celów, znajdowania rozwiązań oraz panowania nad emocjami i budowania relacji z partnerem w negocjacjach. Uczestnicy Szkoły ćwiczą swoje umiejętności negocjacyjne na casach: sprzedaży sieci sklepów Lider Price, zakupu rafinerii w Możejkach, zawierania umów między największym dostawcą wyrobów czekoladowych i siecią supermarketów, restrukturyzacji Państwowego Przedsiębiorstwa Wydawnictw Kartograficznych, negocjacji ustawy o emeryturach pomostowych,  negocjacji między PZU i Eureko i innych.
Jeśli w Szkole Negocjacji uczestnicy przejdą przez 20 różnych symulacji negocjacyjnych to siłą rzeczy te kolejne prowadzone w życiu, dotyczące realnych pieniędzy lub wpływów będą dla nich bardziej przewidywalne i w związku z tym  efektywniejsze. W poprzedniej edycji Szkoły uczestnicy podzieleni na kilka zespołów, rozegrali turniej, w którym - wykorzystując zdobyte wcześniej umiejętności – mieli za zadanie wynegocjowanie korzystnych i trwałych porozumień w kwestiach ekonomicznych, społecznych i politycznych. Gra oparta na casach dostarczonym przez Cezarego Filipowicza, członka zespołu negocjującego "polską transakcję stulecia", zakup rafinerii w Możejkach. Przejście przez tak złożone negocjacje pozwoliło uczestnikom po kilkakroć zmieniać perspektywę widzenia sytuacji, ćwiczyć się w analizie materiału, wyznaczaniu celów i budowaniu odpowiedniej strategii negocjacyjnej. Oprócz ceny rafinerii, negocjowali dostawy ropy naftowej, różne warianty zatrudnienia różnych grup pracowników w rafinerii, różne warianty sponsoringu dla społeczności lokalnej, utrzymanie pakietu przywilejów dla nowego właściciela i inne. Te negocjacje w rzeczywistości się już nie powtórzą, ale doświadczenia z nich to bogactwo nie do przecenienia.

Przygotowaliśmy projekt szkoleniowy opracowywany na podstawie procesu dochodzenia do porozumienia w sprawie Reformy Emerytalnej. Konsultantem merytorycznym programu jest Pani Agnieszka Chłoń-Domińczak do 8 lipca 2009 Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. Program szkoleniowy ma formę gry negocjacyjnej. Celem projektu jest trening umiejętności menedżerskich, takich jak; rozpoznawanie merytorycznych i pozamerytorycznych wymiarów konfliktów, zarządzanie emocjami, nastawienie na realizację celu oraz umiejętność zarządzania zmianą. Zadaniem uczestników gry jest realizacja jasno określonych celów finansowych i równoczesne zachowanie poparcia społecznego. Proces negocjacji reformy emerytalnej jest jednym z ważniejszych przykładów negocjacji społecznych ostatniego dziesięciolecia. Wykorzystując dostępną wiedzę o jego uczestnikach oraz wsparcie merytoryczne Pani Agnieszki Chłoń-Domińczak, która przez 10 lat negocjowała emerytury pomostowe w Komisji Trójstronnej oferujemy uczestnikom programu grę symulacyjną w pełni odzwierciedlającą złożoność realnej sytuacji. Z tak wielopoziomowymi problemami, jak w przypadku reformy, ma się do czynienia bardzo rzadko. W odniesieniu do tej sytuacji inne, bardziej typowe, zdarzenia stają się dużo prostsze do zarządzania. Podobnie jak to było w Komisji Trójstronnej tak i w symulacji przygotowywanej przez zespół Grupy t&c uczestnicy reprezentują interesy trzech stron: Związków Zawodowych, Rządu i Pracodawców. Każda ze stron oprócz realizacji własnej strategii negocjacyjnej i celów związanych z reformą emerytalną porusza się również w innych obszarach rynku i ma do realizacji inne ważne cele i zobowiązania, jak w życiu. Negocjacje reformy były zanurzone w niezwykle złożonym kontekście biznesowym i społecznym. Oprócz celów wynikających z reprezentowania w sporze określonych grup społecznych negocjatorzy mieli również interesy indywidualne związane z budowaniem pozycji we własnych ugrupowaniach, z początkiem lub końcem kadencji, ze zbliżającym się okresem wyboru nowych władz związkowych czy innych. To wszystko miało wpływ na przebieg procesu negocjacyjnego dotyczącego emerytur pomostowych.

W grze symulacyjnej ważne jest odwzorowanie warunków sytuacji, do których nawiązuje toczona rozgrywka. Wierne odzwierciedlenie realiów powoduje, że uczestnicy są zmuszeni do poruszania się w bardzo ściśle określonej sytuacji, w której muszą realizować wiele różnych zadań równocześnie, myśląc zarówno o korzyściach firmy jak i swojego zespołu, o swoich indywidualnych interesach, działają w określonych warunkach rynkowych, które narzucają czasami ograniczenia decyzyjności lub odraczanie pewnych posunięć. Poruszanie się w dobrze określonej, złożonej sytuacji, wymaga nie tylko umiejętności strategicznego myślenia, ale również cierpliwości, rzetelności, planowania, umiejętności motywowania ludzi, realizacji celów finansowych bez utraty poparcia społecznego, to wymaga od uczestników interdyscyplinarnego podejścia,  w rzeczywistości niezbędnego w zarządzaniu, w rzeczywistych biznesowych sytuacjach, w których nie rozwiązujemy wyabstrahowanego problemu logicznego, ale  naszym zadaniem jest zgrabne i sprawne poruszanie się w gąszczu wielu różnych zmiennych. Sprawne przeprowadzenie reformy emerytalnej czy doprowadzenie do porozumienia między PZU i Eureko, to wprawdzie sytuacje bardzo specyficzne, ale kształcące kompetencje uniwersalne w biznesie czy w zarządzaniu ludźmi.

Analiza casów  biznesowych, opracowywanie strategii i taktyki działań realizowanych w grach symulacyjnych, podejmowanie odpowiednich decyzji w konkretnych biznesowych sytuacjach odzwierciedlających dynamiczne realia rynku to od blisko 100 lat metoda kształcenia studentów Harvard Business School, przyszłych liderów światowego biznesu.

To narzędzie szkoleniowe adresowane do wyższej kadry menedżerskiej. Mam nadzieję, że pewien wariant gier symulacyjnych stanie się w przyszłości jedną z metod nauczania w szkolnictwie nie tylko wyższym, ale też średnim. Najbardziej efektywnie uczymy się przez doświadczenie.

W tej chwili zespół Grupy training&consulting na podstawie dostępnych materiałów, dokumentów, filmów, analizuje przyczyny zdarzających się katastrof lotniczych. Jedną z powtarzających się przyczyn katastrof okazują się błędy na poziomie umiejętności zarządzania ludźmi, błędy komunikacyjne, umiejętności związane z radzeniem sobie ze stresem, stosunek do autorytetu, uleganie lub nie naciskom grupy, jednostki. Opracowanie gry symulacyjnej odzwierciedlającej tego rodzaju wydarzenie wymaga niezwykle precyzyjnych i rzetelnych przygotowań wielu osób. Gra w gotowej postaci musi być kilkakrotnie testowana. Podczas testu sprawdzamy czy w rzeczywiście oddaje realną sytuacje, czy oferuje uczestnikom odpowiednią dynamikę i w końcu czy doskonali te kompetencje, które w pierwotnym założeniu miała doskonalić. Proces przygotowywania a później przeprowadzenia tego rodzaju gry jest niezwykle pracochłonny, ale korzyści dydaktyczne wynikające z posługiwania się takimi narzędziami w procesie uczenia się rudno przecenić.
Wykorzystanie tego narzędzia nie jest dotychczas masowe. Business Hrward School też na razie pozostaje elitarna.

Grupa Treining & Consulting