Jak sknocić projekt rozwojowy?

Jak sknocić projekt rozwojowy? nf.pl

Witamy ponownie w naszym poradniku. Jak pewnie pamiętasz, jego celem jest dostarczenie jak największej ilości przydatnych rad dla tych, którzy chcą w pięknym stylu sknocić projekt rozwojowy. W tej części chcemy dostarczyć paru konkretnych wskazówek, które pomogą sknocić go w trakcie jego trwania.


Witamy ponownie w naszym poradniku. Jak pewnie pamiętasz, jego celem jest dostarczenie jak największej ilości przydatnych rad dla tych, którzy chcą w pięknym stylu sknocić projekt rozwojowy. W tej części chcemy dostarczyć paru konkretnych wskazówek, które pomogą sknocić go w trakcie jego trwania.

Jeśli zastosowałeś się do rad z pierwszej części poradnika, bardzo możliwe, że te rady nie będą ci już potrzebne, bo projekt w pięknym stylu runął… Jeśli jednak, jakimś cudem trwa – nadal nie wszystko stracone…

Możliwości sknocenia jest tak wiele, że zawsze pojawia się jakaś nowa opcja. Możesz doprowadzić do upadku projektu przed zakończeniem, możesz spowodować totalny brak zadowolenia u jego sponsorów i uczestników, możesz doprowadzić do braku poczucia sensu jego prowadzenia, możesz negatywnie wpłynąć na wizerunek podległej ci komórki, możesz spowodować, że już nigdy nikt w twojej organizacji nie pomyśli o rozwoju bez niesmaku, czy nawet lęku… doprawdy ocean możliwości.

Najważniejsza zasada, o której nigdy nie wolno ci zapomnieć: projekt nie ma celu biznesowego – jego realizacja jest celem samym w sobie – zależy ci, żeby budować organizację szkolącą się a nie uczącą się… To założenie pozwoliło ci od początku stronić od definiowania biznesowych wskaźników sukcesu, dzięki czemu teraz nie musisz badać, czy idzie dobrze, bo „dobrze” nic nie znaczy… Wskaźnik sukcesu jest jeden – szkolenia i inne tzw. działania rozwojowe się odbywają – na tym zależy ci najbardziej.  Jest jednak szansa dla tych najbardziej oddanych idei „knocenia”, że uda się doprowadzić do upadku całości, co jest nie lada wyczynem, ale jest jak najbardziej możliwe, jeśli skorzystasz ze wszystkich wskazówek niniejszego poradnika…

W trakcie trwania projektu powinieneś trzymać pod kontrolą kilka sfer:

Frekwencja i formalności

W pierwszym etapie nie musisz obawiać się o frekwencję – uczestnicy będą jeszcze nieświadomi tego, jak niską przygotowałeś dla nich jakość. Po chwili ważne będą jednak zabezpieczenia. Ci, którzy nie będą chcieli marnować czasu mogą zacząć opuszczać warsztaty. Musisz mieć tutaj środki przymusu bezpośredniego – upomnienia, nagany, itp. Zbuduje to bardzo szybko zewnętrzną motywację do szkoleń. Jest ona dokładnie tym, czego potrzebujesz. Jeśli uda ci się sprawić, że będzie to jeszcze motywacja unikowa – cudownie!

Co do formalności i dokumentów – im więcej tym lepiej. Lojalki, listy, ankiety, regulaminy, zaproszenia – mogą być niestety przydatne i sensowne, ale dla wprawnej osoby stanowią ocean możliwości dla dezinformacji, komplikacji, niejasności – korzystaj z nich do woli…

Dopasowanie

Po pierwsze – zadbaj na samym początku projektu o szczegółowe konspekty wszystkich szkoleń. Symulacja po symulacji, komentarz po komentarzu z rozpisaniem na dni, sesje, godziny, minuty – będzie to twoje najmocniejsze narzędzie w walce z elastycznością i dopasowaniem.

Po drugie - nic nie zmieniaj. W tym postanowieniu musisz być absolutnie niezłomny. Będzie to, być może, najcięższa próba, ale jeśli ją przejdziesz będziesz w ekstraklasie „knocących projekty rozwojowe”. Możesz spotkać się z naciskami, lobbingiem, nawet błaganiami… Zmiana w programie szkoleń, czy układzie spotkań będzie przyznaniem się do błędu i oznaką elastyczności (postawy absolutnie odrażającej w kontekście „knocenia”). Uczestnicy będą pytać o cele całego programu, kryteria doboru firmy szkoleniowej – to znak, że upadek projektu jest naprawdę blisko – wystarczy wytrzymać i nie odpowiadać…

Komunikacja

Unikaj jej jak możesz. Idealnie, jeśli na czas trwania projektu wyjedziesz, nie przekazując nikomu kontroli nad nim. Jeśli zastosowałeś się do wskazówek z poprzedniej części – nie ma nikogo, kto jest w pełni za niego odpowiedzialny, jest więc szansa, że zanim wszyscy się w tym połapią, projekt już będzie leżał… Najważniejsze będzie tutaj odcięcie komunikacji pomiędzy firmą szkoleniowo – doradczą a uczestnikami. Niestety są na rynku firmy, które potrafią dopasować program warsztatu do potrzeb uczestników nawet już w jego trakcie. Jeśli nie wyjechałeś – musisz być na każdym warsztacie, lub wysłać tam kogoś, komu ufasz. Zadanie – pilnować 100 procentowej realizacji zaplanowanych wcześniej konspektów. Jeśli firma szkoleniowa się z tego nie wywiąże – cel osiągnięty – można zerwać umowę i sknocenie gotowe…

Idealnie jest, jeśli projekt się nie zakończy tak, jak to było planowane. Tego typu wydarzenie pozostaje w pamięci uczestników szczególnie długo. Jest to szczególnie dobre w sytuacji, kiedy podpisali oni umowy lojalnościowe – wezmę udział w projekcie rozwojowym i nie odejdę z firmy przez następne 10 lat. Jeśli projekt zostanie nagle przerwany, pojawi się chaos informacyjny, pytania, niejasności. Ty możesz się wtedy uśmiechnąć z zadowoleniem – wiesz, że w umowie było coś bardzo ważnego, zapisanego bardzo drobnym drukiem, co i tak nie pozwoli im odejść przez te 10 lat…

Jeśli, mimo wszystkich powyższych działań, projekt i tak się zakończy zgodnie z planem, będziesz miał jeszcze przestrzeń na parę ciekawych ruchów. Jeśli interesuje cię jakich – zapraszamy do przeczytania ostatniej części poradnika.

Kacper Godlewski Inżynieria Personalna Sp. z o.o.