Kanalizacja Beskidów w kanale

Kanalizacja Beskidów w kanale nf.pl

Dosłownie bomba ekologiczna , bo sposób wykonania i umiejscowienia sieci to skandal na miarę Europy. Główne nitki biegną wzdłuż cieków wodnych, przy strefach chronionych, w paru miejscach kolektory są w korytach rzek co jest ewenementem inżynieryjnym. Awarie dość liczne są ukrywane i bagatelizowane, a ścieki wpływają sobie beztrosko do rzek i potoków. Nieszczelna kanalizacji zasysa wody gruntowe, przecina żyły wodne no ale cóż , mamy tu do czynienia z propagandą sukcesu godną lat 70-tych. Piękna inwestycja z funduszy UE, zdjęcia , promocja , reklama, konferencje tylko gdzie podział się zdrowy rozsądek. Bomba ekonomiczna bo obciąża juz znacznie budżety gmin, bo rosną już ceny dla mieszkańców i wcale nie dziwi fakt że tak chętnie wolą wylewać ścieki wprost do rzek. To dopiero początek tej świetlanej inwestycji, a gdzie infrastruktura nowej oczyszczalni ścieków w Żywcu, gdzie koszty administracyjne , consultingowe. Związek międzygminny już czuje niechęć pojedynczych gmin. Skąd za parę lat wezmą ze swoich budżetów pieniądze na tę super inwestycję. Nie dziwię się takim inwestycjom w dużych aglomeracjach, bo być może tam zdają one egzamin, ale specyfika górska jest tutaj zupełnie inna a sam system oparty na sieci grawitacyjnej i utrzymaniem tej sieci to olbrzymie wyzwanie . Każda większa awaria w powiązaniu z położeniem wzdłuż cieków wodnych to klęska ekologiczna . Media , flesze, zdjęcia z ministrami to piękna sprawa dla administracji lokalnej ale gdzie będą oni wszyscy , gdy sprawdzi się czarny scenariusz.......po za zasięgiem, jak zwykle zresztą w takich sytuacjach. Czy można jeszcze coś zdziałać, mam nadzieję że tak przy najmniej w sferze monitoringu , dobrze by uczestniczyły w tym organy administracji....ale, o to najtrudniej, bo ciężko jest dostrzec problemy zza biurka to niestety nasz "produkt regionalny".

Dariusz Morawiec