Lato to większe zużycie wody – jak oszczędzić?

Lato to większe zużycie wody – jak oszczędzić? materiał PR

Latem zużywamy więcej wody niż zimą – stąd też letnie rachunki są wyższe, niż zimowe. To naturalne, ale jednocześnie warto zdać sobie sprawę, że dużą ilość wody zużywamy na marne.

Mogłoby się wydawać, że woda jest dobrem, którego mamy w Polsce pod dostatkiem. Pozory jednak mylą, o czym mogliśmy się przekonać chociażby podczas zeszłorocznej suszy, kiedy to w niektórych gminach wprowadzono ograniczenie zużycia wody. Zasoby wody pitnej w Polsce nie są niestety duże. Chociaż nasz kraj posiada system rzek, liczne jeziora, a średnia opadów jest dość wysoka, w większości przypadków nie jest to woda zdatna do picia. W przeliczeniu, na jednego mieszkańca w Polsce przypada 1580 m3 wody pitnej, podczas gdy średnia dla Europy to 4560 m3. I choć jest to jedno z ostatnich miejsc w UE, wody magazynujemy niewiele – 6,5 proc. rocznego odpływu rzek, chociaż według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej mogłoby to być nawet 15 proc.

Woda – towar luksusowy?

Woda nie należy do tanich dóbr. Wg raportu firmy E&Y od 2000 r. odprowadzanie ścieków podrożało o 220 proc., a woda – o 145 proc. Polacy wydają na rachunki za wodę i odprowadzenie ścieków ok. 2,1 proc. swojego dochodu rozporządzalnego. Jest to jeden z wyższych wskaźników w Europie. Jeśli opłacamy rachunki w systemie półrocznym, potrafi skumulować nam się niemała suma rzędu kilkuset złotych. Jest to problem dla niejednego gospodarstwa domowego. Aby nie brakowało pieniędzy na inne potrzeby, niektórzy odkładają na taki rachunek przez kilka miesięcy, inni z kolei biorą pożyczkę. Tutaj oczywiście trzeba postępować rozważnie: wybierać sprawdzonych pożyczkodawców i czytać dokładnie warunki kredytu. Niektóre firmy proponują nowym klientom pożyczkę darmową – pod warunkiem spłacenia jej w ciągu 30 dni. Jak mówi Michał Konopka, ekspert z firmy Moneyman: „pożyczka darmowa z miesięcznym okresem spłaty pozwoli na rozdzielenie dużego rachunku pomiędzy dwie wypłaty. W ten sposób jednorazowe wydanie dużej sumy pieniędzy nie obciąży nadmiernie domowego budżetu”.

Podobne artykuły:

Ceny wody będą rosły, gdyż rosną koszty jej uzdatniania. Oszczędność wody jest więc koniecznością, jeśli chcemy płacić niższe rachunki. Dochodzi do tego oczywiście globalna skala tego zjawiska: niewielkie światowe zasoby słodkiej wody, zwiększająca się liczba ludności i rosnące zapotrzebowanie na wodę pitną, której – na skutek globalnego ocieplenia – jest coraz mniej.

Oszczędzamy wodę w domu

Latem częściej się kąpiemy czy przemywamy wodą twarz. To naturalne – pozbywamy się potu, zanieczyszczeń, potrzebujemy uczucia świeżości, a także ochłody. Warto tu dodać, że prysznic nie tylko bardziej ożywia i poprawia krążenie niż kąpiel w wannie, ale jest także o wiele bardziej oszczędny – biorąc pod uwagę średnią cen wody w kraju, za kąpiele w wannie zapłacimy miesięcznie ok. 60 zł, natomiast za szybkie prysznice – tylko 12 zł. Jeśli kupujemy nową baterię natryskową, warto dodatkowo rozejrzeć się za modelami ekologicznymi, o niezbyt dużej sile przepływu. Zwykłe baterie natryskowe zużywają 18-20 l wody na minutę, a ekologiczne – 16 l. Dodatkowo niektóre baterie wyposażone są w ekoblokadę, która uniemożliwia ustawienie strumienia wody na maksymalną siłę. Oczywiście blokadę można tymczasowo zwolnić, np. jeśli potrzebujemy spłukać szampon z włosów, lecz w czasie prysznica trwającego 10 minut dzięki ekoblokadzie możemy ograniczyć zużycie wody aż o 35 l. Jeśli chodzi o umywalkę, ekologicznym i oszczędnym rozwiązaniem są natomiast baterie bezdotykowe, które wyłączają się, kiedy dłonie nie znajdują się pod kranem.

Podobne artykuły:

Jak jeszcze oszczędzać wodę, poza znanymi zasadami, takimi jak zakręcanie kurka podczas mycia zębów czy golenia oraz zainstalowanie perlatorów? Warto chociażby zaprzestać mycia świeżych warzyw i owoców pod bieżącą wodą. Można to robić w misce lub w wirówce do sałaty (a dzięki temu sprytnemu posunięciu umyjemy produkty spożywcze dokładniej). Zużytą wodę, zamiast wylewać do zlewu, możemy użyć np. do podlewania kwiatów.

Warto także sprawdzić, czy instalacja wodociągowa nie ma przecieków (skontrolujemy to, patrząc na stan wodomierza przed i po dwugodzinnym nieużywaniu wody – licznik powinien wskazywać tę samą wartość). Duże straty generują także cieknące krany (do 6 m3 wody rocznie, czyli suma rzędu kilkudziesięciu złotych) czy przeciekający zbiornik WC.

Oszczędny ogródek

Na wysokość letniego rachunku za wodę duży wpływ ma konieczność podlewania ogrodu. Jednak i tu mamy na szczęście mnóstwo ekologicznych rozwiązań. Pamiętajmy, że trawa potrzebuje podlewania średnio co 5 dni. Eksperci z dziedziny ogrodnictwa zalecają zresztą podlewanie trawnika rzadziej (np. dwa razy w tygodniu), ale za to obficiej, rozproszonym strumieniem wody. Obfity deszcz może natomiast nawodnić trawę nawet na 2 tygodnie. Poszczególne gatunki roślin ogrodowych mogą mieć także inne zapotrzebowanie na wodę – najlepiej więc grupować blisko siebie rośliny o podobnym zapotrzebowaniu. Wówczas część ogrodu z gatunkami bardziej sucholubnymi nie będzie musiała być podlewana często, natomiast wymagające większej ilości wody rośliny będą skupione na jednej powierzchni.

Najlepiej podlewać ogród wcześnie rano, kiedy niska jeszcze temperatura ogranicza straty wynikające z parowania. Do podlewania używajmy zraszacza (ustawionego tak, aby nie polewał chodnika czy ściany budynku, ale wyłącznie teren zielony). Jeśli musimy użyć węża, wybierzmy taki, który posiada końcówkę umożliwiającą regulowanie siły strumienia. Pamiętajmy o założeniu osobnego wodomierza ogrodowego – dzięki niemu zużyta w ogrodzie woda nie będzie się wliczała do opłaty za ścieki.

Podobne artykuły:

Kosząc trawę, pamiętajmy, żeby nie przycinać jej zbyt krótko. Podniesienie noża kosiarki o minimum 3 cm sprawi, że trawa będzie lepiej ukorzeniona i efektywniej zatrzyma wilgoć. Na grządkach z roślinami czy wokół krzewów warto z kolei okryć ziemię korą, która pozwoli zmniejszyć parowanie i utrzymać wilgoć. Dodatkową jej zaletą jest użyźnianie gleby oraz zapobieganie rozrastaniu się chwastów. Dobrym pomysłem jest również postawienie w ogrodzie zbiornika na deszczówkę i używanie jej do podlewania części roślin.

Letnie rachunki za wodę nie muszą być wizją spędzającą sen z powiek – wystarczy kilka ciekawych rozwiązań i wyrobienie w sobie ekologicznych nawyków, a zapłacimy znacznie mniej.