Miejsce menedżera

Miejsce menedżera nf.pl

Czy generał prowadzący wojnę USA w Koreii wydaje decyzje z Waszyngtonu? Tak, odwiedza go, istotnie. Zapewne tam stacjonuje jego wódz naczelny. Ale potem wraca na pole walki. Czy walczy w okopach? Oczywiście, że nie bo straciłby widok na całokształt działań, na perspektywę. Ale odwiedza je często. Jest jednak na froncie. Nosi mundur polowy. Ma brudne od okopowego błota buty i ciągle myśli. Zdolność do efektywnego myślenia jest tym odróżnia osoby kompetentne od niekompetentnych. Myśli, analizuje, wiąże fakty ze sobą. Tworzy holistyczny obraz. Obraz, który jest odzwierciedleniem prawdy, obraz na który wystarczy raz spojrzeć i wiemy gdzie jesteśmy, zarówno my jak i nasz przeciwnik. Mając taki obraz można wytyczyć scieżki dla naszych wojsk. Ma więc informacje, buduje strategię i taktykę działania, wdraża ją, kontroluje i reaguje zmianami w czasie rzeczywstym. My też możemy zarządzać zmianami w czasie rzeczywistym o ile na wyniki badań nie będzie czekać tygodniami o ile wyniki badań będą odpowiednio zinterpretowane. Wyobraźmy sobie, że do generała dociera informacja o wrogu stacjonującym za mostem na 200 kilometrze rzeki po jej wschodniej stronie. Podejmuje on stosowne działania wysyłając oddziały. Tylko, że doszło do pomylki. Wróg czekał na 180 kilometrze rzeki i twoje wojska dostały się pod silny ostrzał. Ponieśliśmy klęskę zanim w ogóle zbliżyliśmy się do celu bo działaliśmy na podstawie złych informacji. Najsłabszym ogniwem zarządzania jest czynnik ludzki. Zatem eleiminujmy go. Jeśli źle zostały oreślone cele nasze dalsze działania nie są warte nawet jednego centa. Jeśli popełniono błąd systematyczny, dalsze wyniki będą niezgodne z prawdą. Jeśli na tych wynikach oprzemy swoje prognozy, ech. Manedżer musi znać swoje miejsce, musi kooperować z zespołem w sposób, który wyklucza niezrozumienie bądź błędne zrozumienie tego co ma do przekazania. Pierwsza zasada komunikacji: mów tak żeby inni cię zrozumieli. Już błąd na tym etapie generuje klęskę. Skracajmy drogę dla informacji, które są dla nas ważne. O może schemat od dołu do góry, do góry nogami? Wyznaczajmy zadania wykonalne. Czy widziałeś kiedyś, drogi czytelniku, generała w wieku 23 lat? A może 30 lat? No dobrze, a może w wieku 35 lat? A może menedżera w wieku 25 lat z wypranym mózgiem i nerwicą? Ja widziałem wielu. Poświęciłem temu troszkę czasu i nie znalazłem w obecnej historii wojskowości takiego trendu. Bycie generałem oznacza, że posiada się odpowiednie doświadczenia zarówno w danej dziedzinie lub zespole dziedzin jak i to najważniejsze. Mówię tu o doświadczeniu życiowym. Od czasu do czasu mam przyjemność gościć w firmach farmaceutycznych wspomagając wyznaczone procesy. Spotykam się z różnymi ludźmi, ale w głównej mierze z kadrą zarządzającą projektami. I wiecie co mnie najbardziej uderza? Oni są młodzi. Ludzie są zabawni. Ludzie są tacy profesjonalni. Ludzie są tacy wspaniali. Ludzie są tak młodzi! Czy wyznacznikiem doświadczenia nie są siwe włosy na skroniach? Wyznacznikiem tego kto ma kierować firmą są nie tylko kompetencje zawodowe, ale i doświadczenie życiowe kandydata. Co komu po dobrej szkole jak i wspaniałych wynikach jeśli menedżer nie posiada doświadczenia życiowego? “Sztuka wojny” mówi: nie zaczynaj bitwy jeśli nie jesteś pewien zwycięztwa, a który generał miał 23 lata? Zespoły ekspertów cechują się tym, że większość z nich posiada pokaźny dorobek wynikający z ich doświadczenia życiowego. Warto być jak najbliżej pola walki nie tracąc jednocześnie perspektywy. A jak to zrobić najlepiej wiedzą Ci którzy już sporo od życia doświadczyli. Dziękuję Maciej Jędrzejowski

Maciej Jędrzejowski