Miejska kasa idzie na promocję gmin

Miejska kasa idzie na promocję gmin nf.pl

 

Administracja lekką ręką wydaje miliony na promocję gmin, choć brakuje pieniędzy na bieżące potrzeby – czytamy w Rzeczpospolitej.

 

Gazeta podaje przykłady takich inicjatyw, jak chociażby słynne „Uchofony", czyli interaktywne rzeźby – uszy, z których wydobywały się różne ludowe dźwięki mające... rozsławiać Małopolskę, „Glinoludy" (happeningi mimów z Bolesławca wysmarowanych gliną) będących atrakcją kulturalną na Dolnym Śląsku czy przykład wójta Skarbimierza, który kazał wybić monetę ze... swoim wizerunkiem.

 

Z danych Najwyższej Izby Kontroli wynika, że najwięcej na promocję w 2011 r. wydało Mazowsze – 10 mln zł, najmniej woj. podkarpackie – 1,2 mln zł.

 

Rośnie zadłużenie samorządów i wielu z nich brakuje pieniędzy na bieżące potrzeby. Obecnie 135 gmin i miast przekroczyło już ustawowy pułap zadłużenia, czyli 60 proc. dochodów.

 

Rzeczpospolita