Myśl czytając

Myśl czytając nf.pl

Na czym polega czytanie wnikliwe?

Właściwie, to nie czytanie, a myślenie, i to nie byle jakie!. I nie jest to ani sztuczka, ani coś bardzo trudnego, bo wymaga jedynie świadomego wyboru i wysiłku woli. Kiedy czytasz, możesz to robić albo pobieżnie, żeby zorientować się możliwie szybko, o co w ogóle chodzi, albo drążysz tekst powoli i dokładnie, bo chcesz wiedzieć więcej.

I tu właśnie możesz popisać się czytaniem wnikliwym. Ten rodzaj czytania (powiedziałbym, że to najwyższa "szkoła jazdy" fachowego "czytacza") ma miejsce wtedy, kiedy czytany tekst traktujesz jako wierzchołek góry lodowej lub inaczej: kiedy poprzez świadomy wysiłek intelektualny wnikasz głęboko pod powierzchnię do tego, co implikuje tekst. Kiedy "wyciskasz" z tekstu maksimum informacji, zastanawiając się, w jakim celu coś zostało napisane, dlaczego, w jaki sposób, co się za tym kryje, co z tego wynika, do czego autor chce nas przekonać, do czego skłonić, itd. wykorzystujesz poszerzone prawo elaboracji, o którym pisałem w poprzedniej książce. To właśnie umiejętność czytania między wierszami, z wyobraźnią nastawioną na spekulacje typu "a może...., to chyba znaczy, że....." zwiększa niepomiernie stopień i rozumienia i zapamiętywania nowych informacji. Przy okazji to całkiem niezła zabawa, znakomicie pobudzająca kreatywne myślenie. Oto przykład czytania wnikliwego: Jakie wnioski można wysnuć ze zdania: "Wydaje mi się, że Lublin bardzo wypiękniał"? Naprawdę liczne. Chociażby takie, że:
  • Lublin w przeszłości był miastem raczej mało atrakcyjnym
  • zwiedzałem najładniejsze fragmenty miasta
  • raczej chodziłem piechotą
  • musiałem zwracać uwagę na kolory, czystość i stronę architektoniczną
  • Lublin ma zapewne dużo zieleni
  • Rada Miasta musiała wyłożyć sporo pieniędzy na upiększenie
  • miasto z pewnością zadbało o zabytki
  • prawdopodobnie dbałość o wygląd miasta jest procesem długofalowym
  • w Lublinie odnawia się stare budynki, ale i buduje nowe, w eleganckim stylu mieszkańcom się to podoba i być może zmieniło się ich zachowanie, a na pewno wzrosło poczucie dumy
  • ................................... dopiszesz coś sam?
Rzecz jasna poruszamy się tu w sferze luźnych spekulacji, z mniejszą lub większą dozą prawdopodobieństwa, zakładamy po prostu, że "mogłoby być tak albo tak" lub pytamy: "kto wie?" Ale gdyby zdanie o ładniejącym Lublinie tkwiło w szerszym kontekście, bogatszym w szczegóły, nasze wnioski mogłyby być całkiem poprawne. Na przykład gdyby dłuższy tekst zawierał informacje o poważnych funduszach unijnych inwestowanych w odnowę zabytków lubelskich, moglibyśmy wnioskować, ze odnowa i upiększanie miasta rzeczywiście będą miały charakter długofalowy. A gdyby okazało się, że Lublin staje się powoli centrum kulturalnym regionu, wniosek, że powstaną w mieście sale koncertowe, rozbuduje się teatr, rozwiną centra wystawowe, powstaną pomniki i stylowa architektura byłby całkiem zasadny. Ćwiczenie 1. Wysnuj przynajmniej trzy prawdopodobne wnioski dla każdego ze zdań: "Mężczyzna o pożółkłej, zniszczonej twarzy wyszedł ze sklepu z jedną bułką we ręku". "W zagraconym pokoju unosił się stęchły zapach pleśni" "Anatol ogolił sobie głowę "na łyso". Jak wspomniałem wcześniej, bardzo zbliżoną w sensie efektów do czytania wnikliwego jest implikacyjny sposób zdobywania wiedzy. Implikacja to forma myślenia dedukcyjnego, potwierdzająca prawdę, że wiesz więcej niż ci się wydaje. Stanowi również doskonałe pobudzenie kreatywności, łamiąc przy okazji jedną z dotkliwych barier efektywnego uczenia się, jaką jest niewłaściwe korzystanie z posiadanej wiedzy. To problem, z którym ciągle boryka się dzisiejsza szkoła. Ale ty już nie musisz! Typowy produkt edukacji to wiedza jałowa, nic bowiem z niej dla ucznia nie wynika oprócz tego, co w niej zawarte explicite. Ale z tej wiedzy można wiele wydedukować, po zastosowaniu schematu "jeśli-to". Wykrycie dużej liczby implikacji przekształca wiedzę encyklopedyczną, "faktograficzną" w wiedzę żywą, możliwą do wykorzystania w procesach twórczych, a przede wszystkim w realnym, otaczającym nas świecie, a przecież o to chodzi.. Jak to działa? Czytanie "implikacyjne". Wybierz jakiś tekst do czytania i przygotuj długopis i arkusz papieru podzielony na dwie części . Zacznij czytać. W lewej kolumnie zapisuj w postaci pojedynczych stwierdzeń informacje zawarte w tekście, a w prawej wszystkie wnioski, jakie możesz wyciągnąć na podstawie informacji z lewej strony. Stosuj łączenie strzałkami. Do informacji czystych, zawartych w tekście, możesz dołączyć również (tyle że w nawiasie, dla odróżnienia) przesłanki zewnętrzne, swoje. Zasada jest prosta: bierzesz dwie dowolne informacje z lewej strony i pytasz, czy jest w nich ukryta przesłanka trzecia, czyli wniosek. Być może łańcuch dedukcyjny będzie dłuższy, np. jeśli a i b, to c, a jeśli c to d, a jeśli d to e, itd., ale dzięki temu możesz wyciągnąć naprawdę dużo wniosków, mniej lub bardziej dalekosiężnych. Zasygnalizuj kolorami stopień pewności wniosków. Na przykład kolor czarny - wnioski pewne, zielony - wysoce prawdopodobne, a czerwony- wnioski mało prawdopodobne choć niewykluczone (a więc do sprawdzenia) itp. Jak dzięki zasadzie Pareto poprawić efektywność czytania? Powtórzę: nie musisz wcale szybko czytać, aby stać się naprawdę sprawnym "czytaczem". Oto jeszcze jeden sposób - wykorzystanie zasady 20/80 (zasady Pareta), która pozwala zwiększyć skuteczność naszych działań praktycznie na każdym polu dzięki skupieniu się "na najważniejszym". Jak to wygląda w praktyce? Nigdy nie czytaj książki "zawodowej" od deski do deski (zupełnie co innego, jeśli czytasz dla przyjemności), bo nie wszystko, co w niej zawarte jest ci naprawdę potrzebne. Ustal najpierw, o czym traktuje książka i co na ten temat mówi. Przejrzyj więc spis treści, przeczytaj wnioski, zajrzyj do wprowadzenia i wróć jeszcze raz do wniosków. Po czym przekartkuj książkę w poszukiwaniu najbardziej interesujących fragmentów. Zgłębiaj "okolice" najważniejszych dla ciebie tez i wywodów. Czytając rób Mapę Myśli. Zasada Pareto przełożona na sposób czytania mówi, że w większości wypadków 80 procent wartości książki znajdziesz na 20 procentach (a nawet mniej) jej stron i te najcenniejsze treści przyswoisz w 20 procent czasu, jaki inni poświęciliby na przeczytanie całości. Taki sposób czytania i pracy z książką zaleca się szczególnie w systemie studiów, w którym uzyskanie tytułu zależy całkowicie od egzaminów finalnych, zdawanych na zakończenie kursu (tak jest na przykład w Oxfordzie i wielu renomowanych uniwersytetów zachodnich). Zdarza się wtedy, ze niekiedy na 100 procent pytań egzaminacyjnych odpowiesz właściwie dysponując wiedzą nie przekraczającą 20 procent tego, czego teoretycznie powinieneś się nauczyć (przeczytać), szykując się do egzaminu! Innymi słowy egzaminatorzy cenią bardziej studenta, który wie naprawdę dużo w nielicznych dziedzinach niż tego, który tylko jako tako orientuje się we wszystkim. Łatwowierność profesorów? A może raczej próba nauczenia młodych ludzi jak funkcjonuje świat? Opiekunowie studentów w Oxfordzie wręcz radzą swoi podopiecznym, aby nie chodzili na wykłady, bo książki (opisaną wyżej metodą) czyta się szybciej! Ćwiczenie 2. Weź książkę, najlepiej z dziedziny popularno-naukowej, za którą zabierałeś się ostatnio, i poświęć teraz pół godziny na zaznajomienie się i zapamiętanie najważniejszych dla ciebie treści: faktów, opisów i wniosków. Pamiętaj: pół godziny. Przedstaw całość w formie Mapy Myśli. Zachęć domowników, żeby zaczęli czytać podobnie, i niech każdy potem, któregoś dnia, zreferuje w ten sposób "swoją" książkę. Jeśli takie spotkania staną się regularne, ożywi je dyskusja, a zwłaszcza drążące temat pytania, może okazać się, że w ciągu roku "przeczytałeś" dzięki temu i znasz nie jedną a kilkadziesiąt książek....Zrób z tego fantastyczna zabawę domową. Ustal, a nawet narzuć limit: na przykład każdy "czyta" w ten sposób cztery książki w miesiącu. Czytanie "emocjonalne" Rozumienie i zapamiętywanie tekstu bardzo przyspiesza tkwiący w nim (lub stworzony przez ciebie) ładunek emocjonalny. Można wręcz mówić o czytaniu "przez emocje". Jak? Ćwiczenie 3. Czytając jakikolwiek tekst (nie musi być nowy) staraj się wyczuć i zrozumieć emocje autora i ludzi jego czasów, samemu przeżyć emocjonalnie opisywane wydarzenia, fakty, itp. Przeczytaj na przykład lub przypomnij sobie pełny tekst polskiego hymnu narodowego. Potrafisz wyczuć jego siłę? Siłę wspólnych, dramatycznych doświadczeń narodu? Tragedię utraty niepodległości, tęsknotę za wolnością? Rozpacz myślących i wrażliwych patriotów? Która ze zwrotek przemawia do ciebie najbardziej? Czy wiesz, że w czasie protestów robotniczych w grudniu 1970 roku, demonstranci blokujący dostęp do Domu Partii w Gdańsku ruszyli do szturmu dopiero po słowach "Marsz, marsz, Dąbrowski...."? A Tadeusz Rejtan leżał pod drzwiami Sejmu, blokując dostęp do sali obrad 30 godzin? Dłużej się nie dało, bo zdradziecki Sejm postanowił w tym czasie uchwalić ustawę o możliwości wyprowadzenia posła siłą, co się w końcu stało. Rejtan wrócił do swojego majtku, ale w niedługi czas potem popełnił samobójstwo, łykając potłuczone szkło.... Jak teraz widzisz (czujesz) tragedię rozbiorów? Zadanie specjalne: a tak przy okazji, naucz się CAŁEGO polskiego hymnu na pamięć, co? Ćwiczenie 4. Pobudź emocje przy czytaniu w jeszcze jeden sposob. Wybierz artykuł z pasjonującej Cię dziedziny. Podziel kartkę na 5 kolumn i zatytułuj je:
  1. temat,
  2. podoba mi się,
  3. nie podoba mi się,
  4. pytania
Przeczytaj artykuł. Jeśli natrafisz na jakieś nowe informacje, napisz o nich dwa słowa w pierwszej kolumnie. W pozostałych kolumnach zanotuj, czy podoba ci się to, co czytasz, czy też nie (co konkretnie) i ew. pytania, które chciałbyś zadać w związku z czytanym tekstem. Na końcu zapisz fakty, które uznałeś za warte zapamiętania. Postępuj tak z każdym innym tekstem, a zobaczysz o ile więcej zapamiętasz. Czytanie refleksyjne I ostatnie uwagi, dotyczące czytania "inaczej". W zrozumieniu, przyspieszającym dodatkowo zapamiętanie tekstu bardzo pomagają tzw. pytania refleksyjne, i odpowiedzi na nie. Kiedy pytasz: zaraz, •zaraz, czy chodzi o to, że.....?, po czym sam, używając innych, własnych słów, porównań, określeń i metafor wyjaśniasz, o co w tym tekście chodzi. Dobrą metodą jest również "pokłócenie się" z autorem , zakwestionowanie jego wywodu, argumentu, znajdywanie "dziur w całym" i przewidywanie "dalszego ciągu", zgadywanie, o czym dalej w tekście będzie mowa. To również przy okazji doskonale pobudza koncentrację.. Dobrze więc. Jak w takim razie całość "mądrego czytania" przełożyć na praktykę? Oto ćwiczenie finalizujące cały watek. Przeczytaj i zapamiętaj wedle nowych zasad poniższe teksty. Wykorzystaj przede wszystkim wizualizację, wnikliwe czytanie, wspomniane wyżej czytanie emocjonalne oraz Mapę Myśli. I sprawdzaj sami przyjemność uczenia się i jakość zapamiętania po pewnym czasie. Możliwe odpowiedzi do Ćwiczenia 1. "Mężczyzna o pożółkłej, zniszczonej twarzy wyszedł ze sklepu z jedną bułką we ręku". Wnioski: choruje na długotrwałą żółtaczkę i jest na ścisłej diecie. Być może jest bezrobotny, ubogi - i nie stać go na większe zakupy. Jest to aktor na planie filmowym, grający w takiej właśnie scenie. "W zagraconym pokoju unosił się stęchły zapach pleśni" Wnioski: nikt od dłuższego czasu nie sprzątał ani nie zaglądał do tego pokoju. Od dawna nie otwierano tu okien. Być może pokój ten przeznaczono na starą rupieciarnię. Sam dom był stary i dawno nie remontowany. "Anatol ogolił sobie głowę "na łyso". Wnioski: jest chory, w trakcie lub po chemioterapii. Chce być oryginalny. Należy do klubu "łysych".

Więcej informacji na ten temat znajdą Państwo w tekstach: "Nie musisz czytać szybko - wystarczy "mądrzej" "Czytanie z wyobraźnią, czyli jak lepiej rozumieć to, co czytasz"

Marek Szurawski Akademia ECCE HOMO XXI