O PRACĘ ŁATWIEJ Z GAZETĄ

O PRACĘ ŁATWIEJ Z GAZETĄ nf.pl

Już po raz kolejny przy telefonach w redakcji "Gazety Wyborczej" zasiedli przedstawiciele firm - tym razem było ich 20. Pracę mogli znaleźć zarówno inżynierowie, prawnicy, jak i szwaczki czy magazynierzy. W sumie do wyboru było 160 stanowisk. Telefony dzwoniły bez przerwy. - Ludzie pytają nie tylko o poszukiwane przez nas stanowiska, ale ogólnie prezentują swoje kompetencje i doświadczenie. Niektórzy chcieli się dowiedzieć, co się dzieje z ich aplikacjami, które wysłali do nas wcześniej - mówi Anna Mruwczyńska, specjalistka ds. rekrutacji z BRE Banku. Przez całe targi pracy zadzwoniło do niej kilkadziesiąt osób. Wiele firm miało propozycje nie tylko dla osób z wyższym wykształceniem, ale także zawodowym lub średnim. Również studenci mogli znaleźć ofertę praktyk. Do Aleksandry Niedźwieckiej z IMS Recruitment zgłaszali się lekarze, pielęgniarki, opiekunowie. - Szukamy ludzi do pracy w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii oraz krajów arabskich. Znamienne jest to, że coraz więcej osób pyta o wyjazdy z całymi rodzinami. Widać, że nie jest to już praca czasowa, dorobienie, ale chęć zmiany całego życia. Mniejszym zainteresowanie m cieszyły się posady kasjerów w Realu czy magazynierów. - Jeszcze dwa lata temu odbieraliśmy setki zgłoszeń od chętnych. Teraz to się zmienia. Dzwoniło kilku studentów, którzy chcieli dorobić sobie podczas wakacji - mówi Radosław Buchacz z Flexidea, firmie zajmującej się pośrednictwem pracy tymczasowej.

PRESS-SERVICE Monitoring Mediów