Pokaż się innym

Pokaż się innym nf.pl

Kończy się stagnacja w polskiej branży PR. Widać to w Warszawie, ale i w Krakowie – agencje mają coraz więcej pracy. Wioletta Mitura, właścicielka krakowskiej agencji meetArt ocenia, że 2005 rok był dla jej firmy udany. Założyła ją 3 lata temu, po 8 latach pracy w dużej agencji. Jej działalność często wspierają podwykonawcy – specjaliści od nagłośnienia, dźwięku, redaktorzy, projektanci, fotograficy itp. Agencja organizuje m.in. koncerty, festyny, gale, mikołajki, imprezy biznesowe, kampanie promocyjno-reklamowe, weekendowe wyjazdy integracyjne. Bywają miesiące, w których zarabia się 10 tys. zł, bywają i takie, w których nie zarabia się nic. Zdaniem Wioletty Mitury, jeżeli zsumowane na koniec roku zyski wyniosą 50 tys. zł, można powiedzieć, że interes idzie dobrze. Do rozpoczęcia działalności potrzebny jest przede wszystkim pomysł, jak powiadomić otoczenie o swoim istnieniu, osobny pokój, komputer, stałe łącze internetowe, strona www, wizytówki, telefon, komórka. Przydatny jest również samochód oraz ok. 5 tys. złotych rezerwy finansowej. Joanna Chodkowska, prezes warszawskiej agencji PRa, uważa że początki są trudne przede wszystkim z powodu braku dorobku, którym można by się pochwalić. Najlepiej wybrać kilka, kilkanaście firm z różnych branż i nawiązać z nimi kontakty, dzięki którym można ustalić czy mają stałą obsługę PR, jakie mają plany, czy będą wprowadzać nowe produkty, czy planują kampanie reklamowe i promocyjne. Warto również przyjrzeć się działaniom konkurencji i na podstawie zdobytych informacji opracować projekty jednorazowych wydarzeń. Warto zaproponować krótką umowę i niewygórowane, najlepiej ryczałtowe wynagrodzenie. Nie należy ograniczać się do jednego klienta – lepiej mieć kilku z różnych branż. Lepsze są firmy małe i średnie. Na taką fazę przygotowawczą trzeba czasem poświęcić nawet pół roku – warto na ten czas przygotować sobie środki. Zdaniem Joanny Chodkowskiej, można uznać, że jest dobrze, gdy po 3 latach działalności firma ma 3 stałych, obsługiwanych co miesiąc klientów. Idealny model obsługi – jedna osoba zajmuje się jednym klientem: warto również, aby szef agencji znał klientów i doglądał projekty. Za stałą obsługę firmy, tzw. full service, obejmującą kontakty z mediami, PR zewnętrzny, wewnętrzny, eventy, wynagrodzenie może wynosić średnio od 9 do 14 tys. zł miesięcznie. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju i intensywności działań oraz zamożności klienta. Węższy zakres, np. tylko relacje z mediami i PR wewnętrzny, kosztuje 8 tys. zł, plus eventy, np. cztery w roku, oddzielnie. Stawki za eventy jednorazowe są różne. Za zorganizowanie wielkiej imprezy, np. dla tysiąca osób, plenerowej lub piknikowej, z programem artystycznym, koncertami, stoiskami, trzeba zapłacić agencji PR do 20 tys. zł. Jeśli po 3 latach obecności na rynku agencja PR uzyskuje obrót 50 tyś. zł miesięcznie, może uznać go za satysfakcjonujący. Taka kwota jest realna przy 3 stałych klientach i pewnej liczbie przedsięwzięć jednorazowych. Dobry menedżer PR z kilkuletnim doświadczeniem zarabia znacznie powyżej średniej krajowej. Trzeba być przygotowanym na skutki wahań koniunktury. Budżety na PR redukowane są w pierwszej kolejności. Eksperci uważają, że trendy na rynku są dobre, ponieważ coraz więcej małych i średnich firm dostrzega potrzebę działań PR.

PRoto.pl