Polacy chcą walczyć z nadwagą. Popierają opodatkowanie niezdrowej żywności

Polacy chcą walczyć z nadwagą. Popierają opodatkowanie niezdrowej żywności viawallpapers

Trwają prace nad ustawą o zdrowiu publicznym, która ma określić priorytety służby zdrowia. Jak wynika z badania Fundacji My Pacjenci, Polacy uważają, że jednym z największych wyzwań – oprócz poprawy dostępu do specjalistów – jest walka z nadwagą.

27 kwietnia br. zakończył się wyznaczony przez Ministerstwo Zdrowia okres konsultacji społecznych nad przygotowanym przez resort projektem ustawy o zdrowiu publicznym. Fundacja My Pacjenci, która zajmuje się projektem „Pacjenci Decydują”, współfinansowanym z Funduszy EOG w ramach programu Obywatele dla Demokracji, przeprowadziła badanie ankietowe, którego celem było określenie priorytetów w zakresie zdrowia publicznego.

– To ważna regulacja w ochronie zdrowia, która wyjątkowo nie dotyczy leczenia osób chorych. Chodzi o podniesienie poziomu edukacji zdrowotnej i profilaktyki skierowanej do osób młodych, zdrowych, także dzieci, do wszystkich obywateli. Celem projektowanego prawa jest sprawienie, abyśmy wszyscy dłużej żyli w zdrowiu. Dlatego jest to ustawa niezwykle istotna ze społecznego punktu widzenia – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Ewa Borek, prezes zarządu Fundacji My Pacjenci.

Dietetyk na NFZ?

Jak wynika z ankiety najważniejsze kwestie dla zdrowia polskiego społeczeństwa to dostęp do lekarza specjalisty (54 proc. głosów), otyłość i nadwaga (38 proc.), choroby przewlekłe (37 proc.), możliwość wykonania badań diagnostycznych (37 proc.) oraz stres (26 proc.).  

– Priorytetem jest otyłość i nadwaga – to w tej chwili najpoważniejszych problem zdrowotny w Polsce – zauważa Ewa Borek. –Nasi respondenci, głównie osoby w wieku 25-40 lat, wskazują, że brakuje rzetelnej edukacji dotyczącej zasad zdrowego odżywiania, porad dietetycznych dla kobiet w ciąży i rodziców małych dzieci.

Aż 82 proc. ankietowanych widzi potrzebę finansowania przez NFZ porad dietetycznych dla kobiet w ciąży i małych dzieci. 73 proc. oczekuje lepszego wykorzystania istniejących rozwiązań systemowych, takich jak okresowe badania pracowników, do prowadzenia szeroko zakrojonej profilaktyki.

Podobne artykuły:

Potrzeba 600 mln złotych

Jak podkreśla Ewa Borek, na kompleksowy program zwalczania otyłości i nadwagi jako problemu społecznego Ministerstwo Zdrowia zaproponowało jednak przeznaczenie kwoty w wysokości tylko 60 mln zł.

– Aby dobrze i skutecznie zająć się tym problemem, potrzeba przynajmniej dziesięciokrotnie większej sumy zarówno na kompleksowe działania z zakresu edukacji, jak i opieki zdrowotnej oraz koordynowania działań w tym zakresie różnych partnerów – twierdzi Ewa Borek. – Nie sądzę także, aby dobrym pomysłem było zabieganie o środki na program w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia. Tam tych pieniędzy już nie ma. Trzeba więc szukać innych form finansowania, takich jak np. opodatkowanie niezdrowej żywności, na co zresztą zwracają uwagę respondenci.

78 proc. respondentów uznaje, że producenci niezdrowej żywności powinni odprowadzać dodatkowy podatek na fundusz walki z otyłością i nadwagą.

Rośnie świadomość Polaków

Jak podkreśla Borek, badania potwierdziły rosnącą świadomość Polaków na temat znaczenia profilaktyki zagrożeń cywilizacyjnych.

– Dlatego w ślad za wynikami przeprowadzonych konsultacji postulujemy o wprowadzenie zmiany w projekcie ustawy i włączenie w skład Rady ds. Zdrowia Publicznego przynajmniej dwóch przedstawicieli organizacji pozarządowych działających na rzecz zdrowia z prawem głosu – mówi Ewa Borek. – W sektorze zdrowia w zasadzie nie powinny powstawać już żadne nowe ciała decyzyjne działające bez ich udziału. Systemy ochrony zdrowotnej kształtowane przy współudziale pacjentów i obywateli są lepsze i skuteczniej zaspokajają potrzeby, co wiąże się wyższym poziomem zadowolenia społecznego i przekłada na wyniki polityków.

Podobne artykuły:

Jak wynika z badania Fundacji My Pacjenci, społeczeństwo staje się też coraz bardziej świadome i więcej wymaga od obywateli oraz podmiotów, których postępowanie lub działalność negatywnie wpływają na zdrowie publiczne. Według 54 proc. ankietowanych osoby narażające zdrowie (np. nadużywające alkoholu lub nałogowo palące papierosy) powinny płacić wyższą składkę zdrowotną.

– Wstępne wnioski z naszych konsultacji społecznych przekazaliśmy do resortu zdrowia w wyznaczonym terminie, natomiast obecnie pracujemy nad kompleksowym raportem z konsultacji, który przedstawimy już w czerwcu – informuje Ewa Borek. –Mamy nadzieję, że wnioski i postulaty pacjentów i obywateli zostaną uwzględnione w pracach nad ustawą.

newseria.pl