Praca do przesady

Praca do przesady nf.pl

Jak donosi portal wp.pl, uzależnienie od pracy może mieć różne źródła. Spowodowane może być prawdziwym, głębokim zainteresowaniem tym, czym się robi - takimi pracoholikami są często właściciele firm czy specjaliści wykonujący samodzielne zadania - informatycy, dziennikarze, artyści. Praca ich wciąga do tego stopnia, że nie zdają sobie sprawy, że zajmuje im całe życie. A przez to, że robią to, co lubią, przez długi czas - albo i przez całe życie - mogą nie traktować tego uzależnienia jako wady.

Pracoholikiem można się też stać z "nawyku". Jeśli widzimy, że koleżanka siedzi w pracy po godzinach, szef zostaje do późna, w firmie źle widziane jest wychodzenie o czasie - można się do tego przyzwyczaić i nawet "polubić".

Takich pracoholików znaleźć można na każdym stanowisku i w każdym zawodzie. Innym "gatunkiem" pracoholików są ci, "bez których firma by padła" - w ich mniemaniu oczywiście. To zwykle kadra kierownicza, która czuje, że musi rękę trzymać na pulsie bez przerwy. Nie potrafi delegować zadań lub tam dobierać pracowników, żeby ze spokojem powierzyć im wykonywanie odpowiedzialnych obowiązków. Osoby takie, nawet jeśli w końcu wyjdą z pracy, to i tak nie rozstają się z komputerem, telefonem - pozostają w ciągłym kontakcie ze współpracownikami, klientami, wiadomościami z rynku.

PRESS-SERVICE Monitoring Mediów