Praca nad wysoka samoocena

Praca nad wysoka samoocena nf.pl

Gwarancja sukcesu

Dzisiejszy świat to lawina zmian i zalew informacji, nieprawdopodobny postęp technologiczny, narastająca konkurencyjność i konieczność ciągłego rozwoju, wymuszająca stałe uczenie się. Jak znaleźć właściwe miejsce w tym świecie? Jak zyskać przewagę, gwarantującą powodzenie w najważniejszych sferach aktywności? Wytyczyć własne, godziwe szlaki w strumieniu „ogólnoświatowej ewolucji”? Najważniejsza, jak sadzę, okaże się skuteczność na takim polu jak właśnie szybkie uczenie się, wykorzystanie pełni własnego potencjału, działanie z entuzjazmem, sprawna komunikacja i nawiązywanie i utrzymywanie wartościowych związków międzyludzkich. Pragnę podzielić się garścią przemyśleń na te tematy, poczynając od wątku.....



Jak wysoko cenisz sam siebie w tej chwili? Typowe przejawy niskiej samooceny i braku wiary w siebie:
  • Łatwo ulegasz presji rówieśników lub kolegów w pracy
  • Nie potrafisz uporać się z częstymi depresjami, uważasz, ze masz liczne kompleksy
  • Za bardzo cię obchodzi, co inni o tobie myślą
  • By ukryć swoje słabości zachowujesz się arogancko
  • Niszczysz sam siebie - szarżujesz z narkotykami, pornografią, alkoholem, wandalizmem. Dajesz cię wciągnąć gangom, sektom i mafiom.
  • Dajesz się ogarniać zazdrości, jeśli ktoś inny, zwłaszcza bliski osiąga sukces
Typowe oznaki wysokiej samooceny:
  • Jesteś sobą i nie ulegasz naciskom otoczenia
  • Nie zależy ci specjalnie na oklaskach i popularności
  • Uważasz, że życie i świat są generalnie w porządku
  • Masz zaufanie do siebieKierujesz się swoimi celami, wiesz, o co ci w życiu chodzi
  • Cieszą cię sukcesy innych
Jak to się dzieje, że mimo ustalonych i precyzyjnie przemyślanych planów, korzyści zeń wynikających i oczywistych racji przemawiających za realizacja tychże, ba! - mimo posiadania stosownych zasobów i znajomości metod tak wiele z naszych zamierzeń pozostaje jedynie w sferze marzeń albo dobrych chęci? Albo jeszcze gorzej, tak wiele z nich na etapie realizacji kończy się klęską? Co nas wstrzymuje, przeszkadza, hamuje w skutecznym działaniu? Jeśli w grę nie wchodzi brak energii fizycznej (np. choroba lub słaba kondycja) przyczyną niepowodzeń może być tylko niski poziom energii wewnętrznej, psychicznej lub inaczej mówiąc kłopoty osobowościowe, z których na pierwsze miejsce wysuwa się niska samoocena i brak wiary we własne możliwości. Samoocena - czyli jak wartościowy się czujesz - to bardzo grząski grunt, niestabilny i wymykający się regułom. Jednego dnia fruwasz, przenosisz góry, czujesz się olbrzymem, a chwilę potem tracisz pracę lub opuszcza cię żona i twoje poczucie własnej wartości spada na łeb na szyję. Powody oczywiście nie muszą być aż tak drastyczne - wystarczy, ze uważasz, że nie idzie ci tak dobrze jak zaplanowałeś, brakuje ci pewności siebie lub w jakimś aspekcie twojego życia naprawdę nawalasz i myśl o tym zatruwa cała psychikę jak jedno zgniłe jabłko cały koszyk. Dość częstym błędem, wynikającym co prawda z dobrej woli, jest dawanie ludziom wsparcia w sytuacji klęski (zwłaszcza kolejnej), na przykład przekonywanie, ze w waszych oczach to wcale nie była porażka, że nie jest tak źle itp. Niestety, powtarzające się niepowodzenia, to najpewniejszy sposób na obniżenie samooceny i tego się nie da zmienić. Podobnie nieskutecznym zabiegiem będą w takich sytuacjach pobożne życzenia typu "weź się w garść", "uśmiechnij się", "więcej wiary w siebie, stary" itp. Aby dać sobie radę z poczuciem klęski trzeba czegoś innego. Trzeba przeprogramować umysł, inaczej mówiąc zmienić modele myślowe o sobie samym; dopiero to może zmienić nastrój na lepszy i przygotować psychikę do wyjścia z kryzysu... Dwa sposoby na podwyższenie samooceny wydają się najwłaściwsze: terapia behawioralna i NLP. Oba podejścia mają jeden punkt wspólny: przyjmujesz do wiadomości, akceptujesz fakt, ze dzieje się coś nieprzyjemnego i - jednocześnie - że możesz coś zrobić, aby tę sytuację zmienić. Innymi słowy najpierw musisz nazwać to, co się dzieje w twojej głowie, opisać słowami dokładnie co cię "zdołowało", a potem wybrać sposób przeciwdziałania. Terapia behawioralna koncentruje się na myślach, które doprowadziły do niskiej samooceny, wymaga, abyś przede wszystkim zakwestionował swój punkt widzenia i poszukał innych interpretacji. To się da zrobić zawsze, bo w takiej "podwójnej" rzeczywistości żyjemy. Starałeś się o nową pracę i nie otrzymałeś upragnionej posady? Jesteś do niczego? A może rozmowa kwalifikacyjna nie była fair? Szef stale cię nie docenia w pracy.... Czy rzeczywiście się nie nadajesz się, jesteś złym pracownikiem, a może szef ma jakaś skazę charakterologiczną, którą warto sobie uprzytomnić? A więc jeżeli przyczyn niepowodzeń może być wiele (a zwykle tak jest), dlaczego miałbyś ciągle :"biczować" się obniżaniem własnej wartości? Inny element tej samej terapii to wykorzystanie bliskiej relacji między uczuciem i emocją, a myślą. Susan Greenfield, autorka książki "Prywatne życie mózgu" stawiając uczucia w centrum naszej świadomości, zmienia zupełnie punkt widzenia narzucony formułą Descartesa "myślę więc jestem". W sytuacji obniżenia własnej samooceny korzystniejsze byłoby "czuję więc jestem", co zwraca naszą uwagę przede wszystkim na emocjonalny aspekt dołującej cię sytuacji. Wydaje się, że dzisiejsza wiedza o mózgu coraz mocniej uzasadnia takie właśnie podejście. Muzyka na przykład. Wielu ludziom stosowna muzyka pozwala poczuć się lepiej, natychmiast podnosi nastrój, przywraca pozytywne nastawienie, również do siebie. A muzyka to przecież "strumień emocji". Podobnie obecność wspierających nas ludzi - przyjaciół i najbliższych. Dobrze jest mieć grupę osób, środowisko, do którego się "przynależy" (o tej potrzebie pisał już dawno Abraham Maslow), które w ciężkich chwilach doda otuchy krzepiącą myślą lub słowem. Mechanizm jest bardzo prosty: myśląc inaczej o świecie, o otoczeniu, zmieniasz również myśli o sobie samym. To bardzo potrzebna rzecz w życiu i warto o to zadbać - mieć zawsze kogoś, kto sprawi, że poczujesz się lepiej sam ze sobą. Co lubimy w ludziach? Przede wszystkim nasz własny obraz w ich oczach. Szukaj wspierającego towarzystwa i sam wspieraj i unikaj ludzi, którzy krytykują Ciebie, a nie twoje zachowanie, zwłaszcza ze złą wolą, czyli bez propozycji środków zaradczych. Kluczem do zrozumienia istoty NLP - drugiej sygnalizowanej wcześniej metody zwiększania samooceny - jest stwierdzenie: nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne. Szczególnie ważkie jest takie podejście w procesach uczenia się. NLP pozwala bardzo skutecznie przeprogramowywać uczucia przez kolejny prosty w istocie zabieg: każe zawsze szukać pozytywnych aspektów danego zachowania (sytuacji). Idzie więc o to, aby w każdej chwili jasno i precyzyjnie, i z pozytywnym nastawieniem zdawać sobie sprawę ze swoich uczuć oraz jaki wpływ na te uczucia miały wszystkie wcześniejsze decyzje. W tej analizie przydają się takie zwroty, jak "mogę" i "jestem" Programowanie Neuro-Lingwistyczne (NLP) stworzyli językoznawca John Grinder i matematyk Richard Bandler. Ten odłam psychologii stosowanej czerpie inspiracje z wielu źródeł i łączy szereg dyscyplin. NLP wykorzystuje wiedzę o tym, jak mózg przetwarza doświadczenia (-neuro) i jak sposób wykorzystania języka wpływa na widzenie rzeczywistości (-lingwistyczne) do kreowania nowych modeli i sposobów naszego działania (programowanie) Inną metodą, często stosowaną w NLP jest kreatywna wizualizacja. Wybierasz rolę obserwatora, po czym widząc oczami wyobraźni, jak osiągasz założone cele sprawdzasz (doświadczasz) jakie towarzyszą temu uczucia. Doskonała technika w procesach uczenia się, kiedy pytasz siebie jak to jest, jakie to uczucie być kompetentnym w jakiejś dziedzinie (np. kiedy biegle mówisz w obcym języku). Przy okazji: nie należy mylić niskiej samooceny z pesymistycznym stylem myślenia, zwłaszcza z "naturalnym" pesymistycznym nastawieniem do życia, chociaż oba stany prowadzą do podobnego poczucia bezradności i bezsiły, mogącym naprawdę zrujnować życie. Z tym można i trzeba walczyć. I można wygrać. Narzędziem jest "wyuczony optymizm". Ludzie o podobnych uzdolnieniach i możliwościach mają tak różne nastawienie do tego, co się powinno zrobić, ponieważ dzielą się na optymistów i pesymistów.. Ci pierwsi widzą przede wszystkim jasne strony problemu, widzą szklankę do połowy pełną, drudzy skupiają się na stronach negatywnych; dla nich szklanka jest do połowy pusta. Nie trzeba żadnych dowodów, potwierdzających tezę, że optymiści są o wiele bardziej skuteczni na drodze do swoich celów niż pesymiści Tym drugim będzie nie tylko trudniej, ale też kiepsko z nimi grać w jednej drużynie. Tak, dzisiaj sukces zależy nie tylko od szybszej i bardziej efektywnej nauki, od uwolnienia pełnej kreatywności na każdym polu zainteresowań i aktywności, ale i od tego czy urodziłeś się optymistą lub czy charakteryzuje cię wspomniany "optymizm wyuczony" (jak nazwał to Martin Seligman). Optymizm to coś więcej niż zwykła pogoda ducha czy mistrzostwo pozytywnego myślenia. Prawdziwy optymizm przejawia się w reakcji na niepowodzenie lub klęskę, w tym, jak zmieniasz destruktywne myśli o sobie i sytuacji doświadczając porażki, mówiąc bardziej ogólnie jak interpretujesz doświadczenia życiowe.. O tak rozumianym optymizmie decyduje ocena sytuacji, ściślej osobisty sposób, w który wyjaśniasz sobie nowe doświadczenie. Może się to dziać na trzech płaszczyznach:
  1. Mówisz sobie, ze problem jest albo nie jest stały, permanentny. Czyli że albo zawsze ci się coś przytrafia (jesteś pesymistą) albo że był to "wypadek przy pracy", coś, co się czasem zdarza (jesteś optymistą).
  2. Pesymista:
    • Szef zawsze się mnie czepia.
    • Wszystko przychodzi mi z ogromnym wysiłkiem
    Optymista:
    • Szef jest OK, chyba, że ma zły humor
    • Wiem, że mam wiele talentów i uzdolnień
  3. Mówisz sobie, że problem ma naturę osobistą (tobie zawsze zdarzają się nieszczęścia - jesteś pesymistą) albo poza tobą; to jaki jesteś nie przyciąga problemu (jesteś optymistą)
  4. Pesymista:
    • Wszyscy sprzedawcy, jakich spotykam to oszuści
    • Nic mi się nie udaje
    Optymista:
    • John jako sprzedawca nie sprawia wrażenia otwartego i uczciwego.
    • Nie poszło mi najlepiej, ale dlaczego nie miałbym potraktować tego jako cennej lekcji?
  5. Mówisz sobie, że nic na to nie poradzisz albo że zawsze znajdzie się jakaś rada; masz poczucie kontroli nad sytuacją (jesteś optymistą) albo tego poczucia nie masz (jesteś pesymistą).
  6. Pesymista
    • Wylazłem z tego
    • Nie jestem w tym dobry
    Optymista
    • Udało się, bo inni mi pomogli
    • Mam kontrolę nad tym i mogę zrobić coś naprawdę dobrego
Jeden z najprostszych kroków w stronę "wyuczonego optymizmu", pozwalający zneutralizować efekt pesymistycznych myśli, a nawet zmienić negatywne przekonania to nawyk używania czasu przeszłego w miejsce teraźniejszego. Opinia: "Ludzie są bezużyteczni" zmienia się wtedy na "rzeczywiście Krzysiek nie przydał mi się do niczego, ale jutro Marek może być mi naprawdę pomocny" Użycie czasu przeszłego wymusza myślenie o problemie w kategorii zaszłości, a więc czegoś co już się zdarzyło i minęło. Całość powyższych wywodów sprowadza się właściwie do jednego: uważaj na swoje myśli. Wszystko zaczyna się i kończy w głowie. Jesteś taki, jakie są twoje myśli, zwłaszcza te powtarzające się, które akceptujesz z wiarą i przekonaniem. Docierasz z nimi bowiem do podświadomości, a ta rządzi naszym zachowaniem. I skutecznością. Możesz nie tylko opanować tę sztukę, ale być w niej prawdziwie biegły. Jeśli usłyszysz: "jesteś świetny" albo "zupełnie do niczego", nie będziesz od tego ani lepszy ani gorszy. Zaniżamy swoją samoocenę hołdując mitom i błędnym mniemaniom o swoim potencjale i własnych możliwościach. Wiele z tych negatywnych stwierdzeń i ograniczeń bierze się z czasów dzieciństwa; borykamy się z nimi jeszcze niekiedy w życiu dorosłym Jak odkrywać, neutralizować i "zapominać" takie wewnętrzne bariery, ograniczające nasz rozwój i skuteczność działań - o tym następnym razem.
Ćwiczenie 1. Ucz się optymizmu. Przeredaguj poniższe pesymistyczne myśli (stwierdzenia) na bardziej optymistyczne (chociaż równie realne). Odpowiedzi poniżej A Nigdy się tego nie nauczę. B. Zawsze mi mówisz, ze nic mi się nie udaje C.Józek mówi, że ludzie są bezużyteczni. D.To się na pewno nie uda E.Chyba pomogłem dzisiaj Waldkowi F.Popsułem kopiarkę. Tak, technika nie jest mocna stroną.
Ćwiczenie 2. Zastanów się na poniższymi myślami i sprawdź, jak zmienią twoje nastawienie w działaniu i kreowaniu wyższej samooceny A.Charakter to robić coś wartościowego i słusznego nawet wtedy, kiedy minie pierwszy entuzjazm. B.Najlepsza szkoła charakteru: nie rób niczego ze strachu i rób to, czego się boisz. Jak byś to przekuł we własne doświadczenie? C.Nic tak nie sprzyja sukcesom jak sam sukces. Wzmocnij pewność siebie rozbijając drogę ku wielkim celom na prostsze i krótsze odcinki. Dochodź do celu małymi krokami. Świętuj małe sukcesy. D.W niepowodzeniach zawsze szukaj szansy. Świat jest tak skonstruowany, ze kiedy zamykają się jedne drzwi, otwierają się drugie. Przypomnij sobie swoje "drzwi". E.Jeśli jesteś wierzący, wiesz zapewne, że zostałeś stworzony na obraz i podobieństwo Boże (masz w sobie imago Dei) - a to do czegoś zobowiązuje, również, a może przede wszystkim do właściwego myślenia o sobie. Spójrz z tej perspektywy na swoje działania, cele i osiągnięcia. F.Przyszedłeś na świat jako oryginalna kombinacja genów - z ogromnym i unikalnym potencjałem. A więc na pewno jest coś, co możesz zrobić najlepiej na świecie, w czym będziesz prawdziwym mistrzem. Odkryj to. To pierwszy krok do mistrzostwa osobistego i pełnego, udanego i szczęśliwego życia. G.Zmień nastawienie do błędów. Błędy są nieodłączną częścią procesu uczenia się. I są bezcenne. To przede wszystkim na błędach się uczysz. Popełniasz błąd? To się zdarza. Ale jeśli te same błędu powtarzasz wielokrotnie - tu już odsłaniasz charakter. Przypomnij sobie te powtarzalne błędy z przeszłości, nazwij ujawnioną cechę charakteru i zacznij nad nią pracować. H.Nie pozwól innym, aby krzyżowali ci plany. Na drodze ku swoim celom napotkasz wielu ludzi, którzy będą cię ściągali do swego poziomu. Będą to robić przez bolesną niekiedy krytykę, szyderstwo, przejawy zawiści, nawet wrogie działania. To ludzie z kompleksem niższości. Uśmiechaj się i ich mijaj; trzymaj się swojej drogi bez względu na ciosy, które może otrzymać twoje ego i nie zwracaj uwagi na durniów... Dla dodatkowego treningu ujmij najważniejsze dla ciebie wywody z powyższego tekstu w prawidłowo skonstruowaną i estetyczna Mapę Myśli. Czy możesz już ją twórczo uzupełnić? Chociażby o nasuwające się pytania, na które chciałbyś znać odpowiedź? Możliwe odpowiedzi do ćwiczenia 1 A.Teraz czuję się zmęczony, ale kiedy się wyśpię, pójdzie mi jak z płatka... B.Tak, chyba mi źle poszło, ale następnym razem zrobię to doskonale C.Józek musiał mieć coś na myśli. D.Co dzisiaj robimy? E.Jestem dobry w kontaktach z ludźmi F.Zepsuła się kopiarka. Muszę poszukać innej.

Ładna opowieść na koniec

Znany profesor rozpoczął wykład dla 200 osób, trzymając w ręku studolarowy banknot. Zapytał: - Kto z was, chciałby dostać ten banknot? Wszyscy podnieśli ręce do góry. Wtedy powiedział: - Dam go jednemu z was, ale pozwólcie, że najpierw zrobię to... I zgniótł banknot w ręku. Po czym znowu zapytał: - Kto teraz chce ten banknot? Ręce nadal były podniesione. Profesor dodał: - A jeśli zrobię tak?... I rzucił pieniądz na ziemię, podeptał i zgniótł. Podniósł banknot, teraz wygnieciony i brudny i znowu zapytał: - A teraz? Kto jeszcze chce te 100 dolarów? Ręce nadal były podniesione. Wtedy profesor powiedział: - Nieważne, co zrobię z tym banknotem, prawda? Zawsze będziecie go chcieli, bo nie traci on swej wartości. To samo jest z nami. Często w naszym życiu jesteśmy deptani, gnieceni, czujemy się kompletnie bez wartości. Ale to nieważne, bo nigdy nie tracimy naszej wartości. Brudni czy czyści, zgnieceni czy cali, wysocy czy niscy, grubi czy chudzi, to wszystko jest nieważne! Ceną naszego życia nie jest to, jak wyglądamy, ale co zrobiliśmy i co wiemy! Pomyśl przez chwilę: 1. wymień 5 najbogatszych osób na świecie. 2. wymień 5 ostatnich zwyciężczyń konkursu Miss Świata. 3. wymień 5 osób, które w zeszłym roku dostały Nagrodę Nobla. 4. wymień 5 osób, które w ostatnich latach dostały Oskara jako najlepsi aktorzy. I jak? Nie bardzo co? Nie przejmuj się, nikt z nas dziś nie pamięta wczorajszych zwycięzców. Brawa, choćby największe, zawsze cichną. Nagrody przykrywa kurz, a zwycięzcy odchodzą w zapomnienie. To tak jest. A teraz zrób tak: 1. wymień 3 nauczycieli, którym wiele do dziś zawdzięczasz. 2. wymień 3 przyjaciół, którzy pomogli ci w trudnych chwilach. 3. pomyśl przynajmniej o kimś jednym, kto sprawił, że poczułeś się kimś wyjątkowym. 4. wymień 5 osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu. I co? Bez problemu, prawda? Ponieważ osoby, które mają znaczenie w naszym życiu, to nie ci najlepsi, najbogatsi, najmądrzejsi, nie zwycięzcy. To ci, którzy o nas myślą, chcą naszego dobra, pomagają nam w taki czy inny sposób, są obok nas. Pomyśl, życie jest takie krótkie. Na której liście jesteś?

Marek Szurawski Akademia ECCE HOMO XXI