PRACA NIE BĘDZIE OZNACZAĆ REZYGNACJI Z RODZICIELSTWA

PRACA NIE BĘDZIE OZNACZAĆ REZYGNACJI Z RODZICIELSTWA nf.pl

Od 1 stycznia 2009 r. urlop macierzyński będzie trwał 20 tygodni. W następnych latach ma być wydłużany o tzw. część fakultatywną. Rząd przyjął projekt tzw. ustawy prorodzinnej nowelizującej kodeks pracy i kilka innych ustaw. Ma stworzyć prawne zachęty do posiadania dzieci i podnieść atrakcyjność rodziców na rynku pracy. Rządowy projekt jest zmodyfikowaną wersją ustawy, której pierwsze czytanie ma się dziś odbyć w Sejmie, przygotowanej przez poprzednią minister pracy Joannę Kluzik-Rostkowską. Nowością w stosunku do obecnych rozwiązań ma być podział urlopu na część obowiązkową i fakultatywną. Obowiązkowa ma już od i stycznia 2009 r. wynosić 20 tygodni w przypadku porodów pojedynczych. Będzie ona stała - niezależnie od tego, ile wcześniej dzieci urodziła pracownica. Gdy w czasie jednego porodu urodzi się więcej niż jedno dziecko, obowiązkowy urlop macierzyński ma trwać 31 tygodni. Z dłuższych urlopów macierzyńskich będą mogły skorzystać także mamy, które już z nich korzystają w dniu wejścia w życie ustawy. Pracownik z prawem do urlopu wychowawczego, który zamiast całkowicie poświęcić się opiece nad dzieckiem, zdecyduje się na powrót do pracy na część etatu, będzie podlegał ochronie przed zwolnieniem. Pracodawca będzie mógł go zwolnić tylko w razie likwidacji lub upadłości albo jeśli wystąpią przesłanki tzw. dyscyplinarki.

PRESS-SERVICE Monitoring Mediów