Private banking: najlepsi zarabiają od 25 tys. zł

Private banking: najlepsi zarabiają od 25 tys. zł nf.pl

Specjaliści od private bankingu na co dzień pracują z milionerami, a najlepsi mają po 25 tys. zł. podstawowej pensji. Na pracę w private bankingu, czyli w obsłudze finansowej najzamożniejszych klientów, niewielkie szanse mają kandydaci tuż po studiach. Trafiają tu zwykle osoby bliżej czterdziestki, które mają już doświadczenie zawodowe i życiowe, bo z klientem rozmawia się przecież nie tylko o finansach. Marzena Pietrzak, dyrektor Biura Private Banking w Alior Banku, przyjmuje do pracy średnio jednego na ośmiu - dziesięciu kandydatów. Przyznaje, że o dobrych bankierów nie jest łatwo, choć rekrutuje ich spośród osób z doświadczeniem w tej dziedzinie. - Niezbędne są praktyka i obycie w obsłudze klientów, które zdobywa się w pracy w oddziale banku. Dobry bankier to osoba posiadająca wiedzę zarówno w obszarze inwestycji, rynku walutowego, surowców, jak i giełdy. Istotna jest również znajomość zagadnień kredytowych - podkreśla Marzena Pietrzak, która ma ponad 16-letnie doświadczenie w pracy w bankach, w tym dziesięcioletnie w private bankingu. - Chcąc zostać doradcą w tak prestiżowym segmencie jak bankowość prywatna, trzeba interesować się rynkami finansowymi, umieć o nich rozmawiać, a także być otwartym na wiedzę, bo w tej pracy trzeba się nieustannie uczyć - podkreśla Michał Walęczak, dyrektor wykonawczy Pionu Bankowości Prywatnej Banku Pekao SA.

PRESS-SERVICE Monitoring Mediów