"There are three kinds of people: those who make things happen, those who watch what happens, and those who wonder what happened."

Spotkanie z klientem w Portugalii. Długa lista życzeń; na samej gorze: "Dlaczego nasi...">

Proaktywność w życiu zawodowym. Wyćwiczone i odziedziczone, ale wazne…

Proaktywność w życiu zawodowym. Wyćwiczone i odziedziczone, ale wazne… nf.pl

"There are three kinds of people: those who make things happen, those who watch what happens, and those who wonder what happened."

Spotkanie z klientem w Portugalii. Długa lista życzeń; na samej gorze: "Dlaczego nasi pracownicy koncentrują się bardziej na rozwiązywaniu pojawiających się problemów, zamiast im aktywnie zapobiegać?"

Spotkanie ze sponsorem coachingu w Polsce. "Jak doprowadzić do tego, aby mój menedżer, uwzględniał "big picture", patrzył do przodu?"

Spotkanie ze koleżanka w niemieckim projekcie konsultingowym: "Magda, musimy zastanowić się, jakie problemy, mogą się pojawić."

Trzy kraje, trzy różne nastawienia do podejmowania działań: Wszystkie trzy dotyczą proaktywnosci w życiu. I każdy z moich rozmówców wymaga jej od innych. Zwłaszcza niemiecka koleżanka. Jej przypadek wskazuje na to, że z proaktywnoscia można też przesadzić... Nasza koleżanka doprowadza nas bowiem regularnie do zniecierpliwienia, poprzez chęć uwzględniania wszystkich ewentualności (pewno, gdyby wierzyła w Ufoludki, też wliczyła by inwazje z Marsa jako krytyczny aspekt przy planowaniu projektu). Trzy kultury i trzy różne pro-aktywne zachowania.

Zaczęłam się zastanawiać skąd się to bierze. Jakie są główne faktory wychowujące nas do proaktywnosci? I czy może proaktywnosc jest czymś odziedziczonym?

Co to znaczy być pro-aktywnym?

Proaktywność jest rozumiana jako tendencja do antycypowania przyszłych problemów, potrzeb oraz zmian. Drugim elementem proaktywnosci jest aktywność w działaniu; nie wystarczy antycypować aby być pro-aktywnym; trzeba (tak jak mówi powiedzenie) "make things happen", czyli zadziałać. Aby dojść do celu, trzeba zrobić pierwszy krok.Ale jakie są możliwe "ścieżki" w proaktywnosci?

  1. Pro-aktywne zachowanie w miejscu pracy, czyli inicjowanie zmian w miejscu pracy. Oczekiwane na przykład przez portugalskiego klienta
  2. Pro-aktywne strategiczne zachowanie, czyli dostosowanie organizacji do zmian występujących poza nią. Oczekiwane przez polskiego sponsora coachingu.
  3. Pro-aktywne zachowanie dotyczące dostosowania osoby do organizacji. Czyli nic innego jak moje dostosowanie do moich niemieckich kolegów.

Dlaczego pro-aktywność jest ważna w naszej pracy? Dlaczego coraz częściej słyszę o niej w mojej pracy - niezależnie od narodowości i kraju?

  • im bardziej kompleksowe i niepewne środowisko, tym trudniej przewidywać wszystkie możliwe zachowania i sytuacje. Dlatego, aby zwiększyć swoja efektywność, organizacje potrzebują pracowników, którzy sami z siebie antycypują zachowania i sytuacje. To jest oczywiście wyzwanie dla pracowników, którzy pochodzą z krajów, w których samo-aktywność nie była mile widziana ze względów politycznych (takich jak na przykład Polska czy Portugalia) i którzy zostali wyedukowani do "nie-wypowiadania" własnego zdania (w przeciwieństwie do Niemczech, gdzie edukacja, ze względów historycznych, mocno wspiera studentów do wypowiadania własnej opinii).
  • Organizacje kładą coraz większy nacisk na innowacyjność, co znowu zmusza pracowników do wnoszenia nowych idei, sugestii oraz wypróbowania nowych sposobów i przejęcia odpowiedzialności za zmiany.
  • Nikt z nas nie ma stanowiska na "cale życie". Oznacza to, że pracownicy muszą przejąc odpowiedzialność za swoja własną ścieżkę zawodowa i własną efektywność. Badania wskazują, ze pro-aktywne osoby odnoszą większy sukces zawodowy poprzez aktywne "przeszukiwanie" rynku pracy, networking oraz umiejętność rozwiązywania problemów.

Nie tylko nasza socjalizacja wpływa na rozwój pro-aktywności, naukowcy mówią również o pro-aktywnej osobowości. oznacza to, że niezależnie od tego w jakim systemie politycznym i kulturalnym zostaliśmy wychowani, posiadamy predyspozycje do proaktywnosci.

Jedno jest dla mnie ważne, patrząc na aspekt proaktywnosci w życiu zawodowym: pro-aktywność nie jest rozwiązaniem samym w sobie, a re-aktywność nie jest grzechem. Są sytuacje, które wymagają od nas pasywności i każda firma potrzebuje zdrowej pasywności swoich pracowników.

Biorąc pod uwagę moje doświadczenia z moja niemiecka koleżanka, jej pro-aktywność wspierała nas w planowaniu projektu, z drugiej strony ale powodowała pasywność zespołu i doprowadzała do opóźnienia procesów. Ostatnio jedna ze znajomych pracujących w Portugalii, skarżyła się, na długie procesy decyzyjne w jej firmie, które blokują wszelkie działania; co ma swoje dobre strony, gdyż decyzje podejmowane są po dokładnym przemyśleniu; i gdy pojawiają się problemy, są rozwiązywane bardzo szybko i sprawnie. Jest to pasywność, która, jeżeli chodzi o jakość decyzji, jest mile widziana, ale która patrząc z punktu widzenia wdrażania zmian doprowadza do frustracji zaangażowanych w proces osób. Moja polska dusza zmusza mnie do innej pasywności: akcjonizmu. Co pomaga mi odnieść sukces w dynamicznym środowisku. Proaktywne myślenie pojawia się najczęściej w długoterminowym okresie; łatwo mi planować strategiczne procesy w kontekscie lat, za to mój akcjonizm powoduje, że często o nich zapominam, gdy pojawiają się interesujące wyzwania. Nic dziwnego, że długo trwało zanim zaadoptowałam się w czysto niemieckim środowisku pracy. Patrząc na oczekiwania organizacji oraz nasze predyspozycje, na wymagania środowiska, wyzwaniem jest utrzymanie balansu miedzy proaktywnoscia i reaktywnością. Dochodzimy do niego poprzez samorefleksje własnej pro-aktywności w danej sytuacji, poprzez pytanie czy moja re- / pro-aktywność nie blokuje procesów. I jakie są moje predyspozycje (indywidualne czy kulturowe) do patrzenia poza moje podwórko. I co mogę zrobić inaczej następnym razem. Tak, aby spełnić oczekiwania środowiska i "make things happen".

Magdalena Kishizawa PeOrg Consult Ltd