Przedsiębiorca legalizuje samowolę budowlaną

Przedsiębiorca legalizuje samowolę budowlaną nf.pl

Jeśli przedsiębiorca bezprawnie postawi budynek to nie zawsze będzie musiał go rozebrać. Legalizacja może być jednak dla niego nieopłacalna. Problem samowoli budowlanej pojawia się w kilku typowych sytuacjach. Po pierwsze - firma ma taki obiekt „od zawsze". Po drugie - budynek, budowlę lub inne urządzenie budowlane firma postawiła niezgodnie z prawem, bo na przykład nie dopełniła wszystkich formalności, albo samodzielnie zmodyfikowała projekt budowlany. Po trzecie - budowa jeszcze trwa. Obecnie, pod wpływem nowych przepisów, zamiast rozbierać samowolę, kładzie się nacisk na ich legalizację. Zasady takiej legalizacji określa prawo budowlane. Jeśli inwestycja - skończona lub jeszcze trwająca - jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego albo, w razie braku planu, z decyzją o warunkach zabudowy a także jest zgodna z przepisami techniczno-budowlanymi, to można doprowadzić budynek do stanu zgodnego z prawem. Dzięki tak sformułowanym przepisom zdecydowana większość samowoli kwalifikuje się do legalizacji. Aby zalegalizować samowolę, firma musi skompletować w terminie wyznaczonym przez urzędników odpowiednie dokumenty. Jeśli dokumentacja nie budzi zastrzeżeń, urzędnicy zatwierdzają ją i wyliczają tak zwaną opłatę legalizacyjną. Jeśli mają zastrzeżenia, firma dostaje jeszcze jedną szansę na poprawienie dokumentacji, a dopiero, gdy nie uzupełni braków, nadzór budowlany nakazuje rozbiórkę na koszt winowajcy. Opłaty legalizacyjne wylicza się według specjalnego wzoru: 500 zł x 50 x współczynnik kategorii obiektu budowlanego (k) x współczynnik jego wielkości (w). Współczynniki kategorii obiektów i ich wielkości zawiera załącznik do prawa budowlanego. Są one bardzo zróżnicowane. Prawo budowlane przewiduje, że część inwestycji można zrealizować bez starania się o pozwolenie na budowę, a jedynie po ich zgłoszeniu w starostwie. Dotyczy to większości prac remontowych, ale też stawiania mniejszych budynków gospodarczych. Brak takiego zgłoszenia, a nawet rozpoczęcie inwestycji już po zgłoszeniu, ale bez odczekania wymaganych 30 dni oznacza, że jest to samowola budowlana. Ją też jednak można zalegalizować i jest to zdecydowanie tańsze od legalizacji inwestycji, która wymaga pozwolenia na budowę. Wiele firm zastanawia się które rozwiązanie jest lepsze - legalizacja stojącego już obiektu, co kosztuje nierzadko kilkaset tysięcy złotych, czy może rozebranie go i postawienie jeszcze raz. Przy legalizowaniu pawilonu sklepowego postawionego kosztem 50 tys. zł opłata za to wynosi 375 tys. zł. Dlatego bardziej opłaca się go rozebrać i wznieść jeszcze raz. Wniesienie opłaty legalizacyjnej będzie natomiast bardziej opłacalne przy inwestycjach, które nie wymagają pozwolenia na budowę, a jedynie dokonania zgłoszenia. Tam bowiem stawki nie są aż tak wysokie. Warto też pamiętać, że opłaty legalizacyjne nie są traktowane jako koszty uzyskania przychodu.

PRoto.pl