Rekrutacja kandydatów na franczyzobiorców

Rekrutacja kandydatów na franczyzobiorców nf.pl

Franczyza to biznes, który wymaga dojrzałości od obu stron - franczyzobiorcy i franczyzodawcy. Ten pierwszy musi pamiętać, że jego biznes nie jest "samograjem", a ten drugi, że franczyzobiorca to nie tylko pracownik, lecz także przedsiębiorca i partner. Z tej perspektywy poszukiwanie franczyzobiorcy i włączanie go w sieć franczyzową nie może być klasycznym procesem HR-owym - zauważa Gazeta Finansowa.


W systemach, w których poszukiwany jest pasjonat z wiedzą przewyższającą wiedzę klienta lub liczy się dostęp do dobrych lokalizacji na lokalnym rynku, franczyzodawcy poszukują partnerów z branży. Trudno bowiem wyobrazić sobie właściciela sklepu ze zdrową żywnością, który nie podziela lub nie rozumie idei zdrowego żywienia i nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego mały orkiszowy chlebek jest kilkukrotnie droższy od marketowego bochna białego pieczywa. Jednak tam, gdzie branżowe doświadczenie może okazać się balastem i ograniczeniem, cenniejszy będzie branżowy nowicjusz. Cóż bowiem sieci McDonalds po restauracyjnej przeszłości kandydata, skoro system spod znaku złotych łuków w niczym nie przypomina zwykłej restauracji i w zasadzie żaden z elementów doświadczenia restauratora nie przyda się w pracy takiego franczyzobiorcy. Za to przyzwyczajenia i złe nawyki restauratora-rutyniarza mogą stanowić poważne obciążenie i być przyczyną nieporozumień. Złotego środka w tej dziedzinie nie ma, niezmiennie jednak franczyzodawcy oczekują doświadczenia w biznesie, prowadzeniu działalności gospodarczej lub sprzedaży - nawet na etacie.

Gazeta Finansowa