Spadkobiercom tradycji niewolniczych

Spadkobiercom tradycji niewolniczych nf.pl

W opublikowanym niedawno na łamach Current Anthropology artykule, dwójka badaczy zastanawia się, dlaczego w niektórych pierwotnych społecznościach zrodziło się niewolnictwo i silna stratyfikacja społeczna, zaś w innych, dla odmiany, utrzymywała się równość. Przykłady najbardziej chyba rozwarstwionych społecznie organizmów stanowiły plemiona Północnego Zachodu Ameryki Północnej – w zasadzie każdy członek stanowił tam odrębną klasę społeczną. Na przeciwnym biegunie znajdowały się natomiast społeczności zbieracko-łowieckie z Australii, w których występowała tylko – jak się ją określa – „czasowa nierówność”. Narodziny głębokiej nierówności i niewolnictwa badacze wywodzą z bogactwa i troski o owo bogactwo. Kryterium oceny społeczności stanowi dla nich zdolność do przetrwania i rozwijania kultury. Analogiczny mechanizm wewnętrznej hierarchizacji występuje w przypadku wielu współcześnie działających przedsiębiorstw – niektóre z nich dorobiły się nawet własnych niewolników. Trend hierarchizacji dotyczy jednak nie tylko firm działających w realiach modelu plemion Ameryki Pn., ale również – społeczności australijskich. Istnieje też jeden przykład, jak skuteczne jest działanie wbrew temu trendowi. Brazylijska firma Semco oraz jej właściciel i wizjoner, Ricardo Semler, to współczesna legenda demokratycznego zarządzania. Posiada on jeden z 3000 równoważnych głosów w firmie - tyle głosów, ilu pracowników zatrudnia firma. Semco to urzeczywistnienie nurtu participative managament, którego teoretykiem był Douglas McGregor. Semco dochodziła do obecnego modelu stopniowo, by obecnie osiągać wielkie sukcesy. Choć jej prezes jest cenionym wykładowcą, strategia jego firmy nie znajduje jednak naśladowców.

PRoto.pl