Steve Jobs - Przywództwo

Steve Jobs - Przywództwo nf.pl

Nikt nie zbuduje imperium samotnie. Być może najważniejszym składnikiem sukcesu Jobsa były jego zdolności przywódcze. Nie był człowiekiem łagodnym ani szczególnie wyrozumiałym.



Przeciwnie. Mówi się, że bywał opryskliwy i potrafił doprowadzać dorosłych mężczyzn do łez. Jego przywództwo miało niewiele wspólnego ze zdolnościami interpersonalnymi.

 

Żeby zrozumieć jakiego rodzaju było przywództwo Steve'a Jobsa trzeba obejrzeć przemówienie, które wygłosił na uniwersytecie w Stanford. Zostało uznane za najlepszą w historii mowę wieńczącą rok akademicki na tej uczelni. Przytaczanie jej treści, próba uchwycenia i interpretacji przesłania nie mają sensu. Tych emocji nie da się odtworzyć. Ale właśnie te emocje zdradzają sekret Steve'a Jobsa. Pokazują, że nosił w sobie zadrę wobec świata.

 

Steve Jobs chciał naprawić coś nieuchwytnego, niedoskonałość świata, która nie dawała mu spokoju. Stąd jego perfekcjonizm. Idąc za tym wewnętrznym celem potrafił podporządkować mu najpierw swoje życie, a potem życie innych. Jego przywództwo wynikało z pewności kierunku, w którym zmierzał. Wiedział, co chce osiągnąć. Wiedział, co w życiu naprawdę kocha. Dlatego nie tracił wiary, gdy los zdawał się obracać przeciwko niemu. Swoją siłą inspirował, a właściwie zmuszał innych do przyjęcia jego celu za najważniejszy. Sekretem przywództwa Steve"a Jobsa był cel, w który wierzył, nawet jeśli czasami zdawało się to nierozsądne.

Maciej Podhajski