Trzykrotny wzrost liczby urzędników

Trzykrotny wzrost liczby urzędników nf.pl

Liczba urzędników w Polsce w okresie ostatniego ćwierćwiecza wzrosła prawie trzykrotnie - zauważa Gazeta Finansowa.


W ostatnich latach Polska stała się prawdziwą Rzeczpospolitą urzędników. Premier Tusk już na początku swojej pierwszej kadencji obiecywał zmniejszenie armii polskich oficjeli, tymczasem ich liczba w ostatnich latach ciągle wzrasta. Rosną też koszty ich utrzymania. Widać to najlepiej na przykładzie ministrów rządu Donalda Tuska, którzy powołują swoich kolejnych pełnomocników i wiceministrów. Taka polityka przy obecnej kondycji krajowej gospodarki doprowadzi nas do prawdziwego zderzenia z górą lodową.


W ostatnich dwóch latach w rządzie Donalda Tuska panowała prawdziwa moda na pełnomocników i kolejnych wiceministrów. W poszczególnych ministerstwach systematycznie ich przybywa. W Ministerstwie Gospodarki jest ich aż dziewięciu. Zajmują się oni m.in. reprezentowaniem ministra przed sądami, wydawaniem decyzji administracyjnych, załatwianiem spraw w imieniu ministra. We wspomnianym już Ministerstwie Spraw Wewnętrznych jest ich na razie tylko trzech. Oprócz Moniki Sapieżyńskiej jest jeszcze pełnomocnik ds. strategii antykorupcyjnej i pełnomocnik ds. kwestii zarządzania w MSW. W Ministerstwie Sportu, minister Joanna Mucha od początku 2013 r. wystawiła swoim urzędnikom 58 pełnomocnictw. Niektórzy posiadają po kilka upoważnień. Pełnomocników mianowanych decyzją minister jest ponad 20: 12 dyrektorów departamentów, główna księgowa, dwóch podsekretarzy stanu, sekretarz i trzech radców prawnych. Z kolei w Ministerstwie Finansów jest ich aż 24. Od kilku do kilkunastu pełnomocników jest w pozostałych ministerstwach.

PRESS-SERVICE Monitoring Mediów