Władza w ręce kobiet — jak walczyć o swoją godność

Władza w ręce kobiet — jak walczyć o swoją godność nf.pl

W większości kultur i społeczeństw z definicji we władzę wyposaża się mężczyzn, zaś kobietom przeznacza się role podległe. Jednak ogólna kultura to jedno, a codzienne zachowania w kontaktach zawodowych to drugie. To już nie te czasy, żeby kobiety grały role wystraszonych dziewczynek i biurowych idiotek.

Trzeba walczyć o swoją godność. Istnieją sprawdzone i eleganckie sposoby utemperowania zadufanych w sobie korporacyjnych macho. Oto 4 praktyczne wskazówki.

Po pierwsze — zachowania wzrokowe. Gdy kobiety mówią, zwykle tylko „rzucają spojrzenia”, spuszczając oczy. Mężczyźni gdy mówią, po prostu „gapią się przed siebie”. Dodatkowo, niepatrzenie czy spoglądanie w dal kiedy druga osoba mówi, może być odbierane jako oznaka władzy. Jeśli będzie to częsta sytuacja, zostanie oczywiście uznana za ignorowanie lub lekceważenie. Dlatego jeśli podczas rozmowy mówisz do kogoś, patrz na tę osobę. Nie szukaj czegoś wzrokiem za jej plecami. Oczywiście nie gap się tak jak mężczyźni, trochę naturalnego wdzięku i wyczucia nie zaszkodzi. Nie chcesz przecież dostać etykietki „machery”, tylko wyegzekwować godność która ci się należy. Jeśli słuchasz, to patrz na rozmówcę, ale spróbuj nieco częściej odrywać wzrok. Spójrz w bok, zastanów się — po prostu nie patrz cały czas.

Po drugie — przestrzeń osobista. W zakresie przestrzeni zwraca się uwagę na mniejszą przestrzeń kobiet i większą przestrzeń mężczyzn. Kobiety rzadziej niż mężczyźni posiadają swój pokój, oazę spokoju, nawet we własnym domu. Ulubiony fotel jest zwykle zarezerwowany dla pana domu. Kobiety rzadziej niż mężczyźni posiadają własny samochód lub korzystają ze wspólnego (pod warunkiem, że oboje mają ważne prawo jazdy). W miejscu pracy przestrzeń kobiet jest bardziej zatłoczona i częściej ma charakter ogólnie dostępny. Dlatego uporządkuj swoje biurko i odgrać najbliższe półki.

Po trzecie — ubiór. Oczywiste jest, że ubiór podkreśla posiadanie władzy lub autorytetu. Liczne poradniki dobrego smaku z konsekwencją piętnują typowo kobiece ubiory i fryzury na korzyść niby profesjonalnego „męskiego” stylu: garnitury, spodnie, garsonki, proste włosy, minimum makijażu. Żadnego odsłaniania nóg, eksponowania dekoltu i rozpuszczania włosów. Kobiecy ubiór osłabia podobno kobiety i zamiast kompetencji zawodowych promuje seksualność i emocjonalność. To oczywiście wygodne wymówki, bo w praktyce w ten sposób kobiety są traktowane jakby były mężczyznami. To właśnie odmawianie kobietom pewnych naturalnych atrybutów ubioru osłabia pozycję zawodową kobiet. Jest to swoisty argument i jednocześnie groźba: „jeśli nie będziesz się zachowywać tak jak powinnaś, nie będziesz traktowana poważnie”. Na szczęście to się zmienia. Wystarczy, że spojrzysz na kobiety posiadające władzę polityczną: kanclerz Niemiec Angelę Merkel, Pierwszą Damę Ameryki Michelle Obamę czy też zawsze elegancką Jolantę Kwaśniewską. One nie ubierają się jak mężczyźni. Dzięki zastosowaniu barwnych, indywidualnych dodatków nie wchodzą w schemat „babochłopa”, a jednocześnie są powszechnie szanowane. Dlatego spędź nieco czasu nad swoją garderobą. Znajdź ciekawy dodatek lub kolor, który doda twoim kreacjom eleganckiego błysku indywidualności. Zastanów się nad spódnicą trzy-czwarte. Jasne, nie da się zawsze uciec od spodni, ale to też kwestia wyboru kroju. Dobrze dopasowane kobiece spodnie wyglądają gustownie i wiarygodnie. Kobieta w męskim kroju wygląda śmiesznie, jakby je komuś właśnie zabrała.

Po czwarte — zachowania wokalne. Ważnymi sygnałami posiadania władzy jest korzystanie ze zróżnicowania wokalnego. Chodzi o zmiany intonacji, stosowanie pauz, modulowanie głośności, zrelaksowaną płynność mówienia (ale trajkotania z prędkością 66 obrotów na minutę) i trzymanie się głównego nurtu rozmowy. Te cechy najlepiej zauważyć w audiobookach czytanych przez świetnych lektorów oraz dubbingowanych filmach animowanych. Zakręcone postacie, które pełnią rolę błaznów (osioł ze „Shreka”), mówią szybko, niewyraźnie i ciągle z tą samą manierą. Sędziwi nauczyciele i inne postacie z autorytetem lub jakimś rodzajem władzy (Big Z w filmie „Na fali”, Marian Paździoch ze „Świata według Kiepskich — tutaj władza jest raczej urojona niż formalna, ale tak samo wpływa na sposób wypowiadania się) mówią statecznie, precyzyjnie wypowiadają słowa i intonacją przekazują dodatkowe znaczenie. Aby poprawić ten aspekt zachowania potrzebne są albo samodzielne ćwiczenia właśnie z filmami, albo zajęcia z trenerami emisji głosu. Na początek wystarczą oczywiście filmy. Następnym razem jak będziesz na dubbingowanym filmie, zwróć uwagę kto z tonu głosu wydaje się postacią posiadającą władzę (jeśli masz możliwość, spróbuj też poćwiczyć na dubbingu w oryginalnej angielskiej wersji językowej).

Jak widzisz, kobiety, które chcą wzmocnić swoją godność w pracy, mają sporo do poprawienia. Powiesz, że to detale? To te właśnie detale budują wrażenie. Nikt nie dopuści cię do głosu, jeśli twoje wrażenie nie będzie wystarczająco godne. A jak widzisz, o godność kobiecą można dbać pozostając wierną sobie.


Mnóstwo innych ciekawych informacji, wyników badań i smaczków związanych z tematyką władzy, manipulacji i miłości w pracy i w bliskich związkach z drugą osobą znajdziesz w książce „Miłość, władza i manipulacja w bliskich związkach” Eugenii Mandal (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008). Książkę znajdziesz w księgarni www.ksiegarnia.pwn.pl

, wpisując w pole wyszukiwarki tytuł. Wykorzystanie za zgodą Wydawcy.


Wydawnictwo Naukowe PWN 1