Zmiany w firmach i biznesie w epoce wiedzy

Zmiany w firmach i biznesie w epoce wiedzy Craig Parylo / stock.xchng

Często odczuwamy lęk przed czymś nowym, dlatego słowo "zmiana" budzi w Nas różne emocje. Czy wykorzystanie do tego wiedzy to już przeżytek?

Życie w świecie ZMIAN – czy jest bajką, czy koszmarem? Nie popełni się chyba dużego błędu sądząc, że tak samo prawdopodobne jest i jedno, i drugie. Przecież ZMIANA sama w sobie nie jest ani zła, ani dobra, a według definicji to tylko "zastąpienie czegoś czymś” lub „fakt, że ktoś staje się inny lub coś staje się inne niż dotychczas” (Internetowy Słownik Języka Polskiego PWN). Zmiana jest faktem, któremu w różnych układach odniesienia można przyporządkować różną wartość, nawet wirtualnie, lecz jej nieprzewidziane skutki w realu ocenić dopiero po fakcie.

Zmiana a działanie

Działający człowiek dzięki zmianie potrafi zarówno budować, jak i niszczyć. Podejmując nowe działanie trudno jest przewidzieć, czy za końcowe efekty zdobędzie się laury zwycięstwa, czy raczej wywoła się destrukcyjny efekt domina. Pozornie więc najbezpieczniej jest bać się zmian, unikając ich jak ognia. Niestety bez ognia nie uda się długo podtrzymać życia. Wiedzę o tym posiadają nawet prymitywne organizmy. Ich zdolność przetrwania zależy od wrażliwości na zmiany i właściwego na nie reagowania. Wrażliwość na zmiany umożliwia odbieranie bodźców, przetwarzanych na informacje, aby dokonać rozróżnienia źródeł życiowej energii od zagrożeń. Tworzona jest wiedza, aby szybkie decyzje organizmu: Jakie działania podjąć w obliczu zmiany? Czy jest ona pożywieniem, czy śmiertelnym zagrożeniem? - przesądzały o dalszym trwaniu bajki a nie jej zakończeniu.

Podobne artykuły:

Wydaje się więc przez analogię, że możliwym uzasadnieniem występowania wrażliwość człowieka na zmiany może być dążenie do utrzymania ciągłości istnienia. Systemy społeczne firm, które ludzie tworzą w celu pozyskiwania "energii", wyposażone w infrastrukturę organizacyjną i techniczną, powinny ułatwiać właściwe reagowanie na zmiany, a tym samym wykorzystanie ich do wytwarzania "energii", unikając przy tym zagrożeń. Jednak obserwując liczne postawy w świecie biznesu wobec zmian można dostrzec, że zarówno upośledzona wrażliwość na zmiany i histeryczne na nie reagowanie, stawiają często pod znakiem zapytania potrzebę utrzymania się przy życiu współczesnych ludzi i organizacji.

Dlaczego tak silne emocje budzi hasło ZMIANA?

Dlaczego tak często panika, opozycja lub atak są typowymi reakcjami na zmiany, a nie kreatywne współdziałanie? Być może zwierzętom, żyjącym teraźniejszością, wystarcza filozofia zmian oparta na założeniu Zjedz obcego, jeśli tylko umiesz go strawić, a wtedy sam nie będziesz zjedzony. Jednak ludzie mają o wiele trudniejsze zadanie - w ujarzmianiu zmian ludzkie umysły wybiegają daleko w przyszłość. Kreując odległe obrazy rzeczywistości, sami wzbudzamy zmiany. Tworzymy wiedzę nie tylko po to, aby ukraść księżyc, ale także jak po niego polecieć. Kształtujemy ludzki układ odniesienia dla zmian i rozwijamy wiedzę o tym, jak oswoić odległą przyszłość, aby stawała się teraźniejszością. Biorąc kreację zmian w swoje ręce, sięgamy do źródła życiowej energii o nowej jakości - satysfakcji z nowego działania. Satysfakcja odczuwana w trakcie uczestnictwa w procesach zmian, nadaje nowy sens życiu, szczególnie w epoce wiedzy.

W społeczeństwie informacyjnym wiedza bombarduje nas, inspiruje, wciąga ze wszystkich stron w procesy zmian, jeśli tylko na wiedzę nie jesteśmy obojętni. Tym bardziej zastanawia fakt, dlaczego w obliczu zmian postawy ludzi i organizacji są tak skrajnie różne - od ich unikania, przez obojętność, do fascynacji zmianami. Przecież ZMIANA wydaje się być jedynym sposobem na przetrwanie i rozwój organizacji w gospodarce, w której wiedza staje się kluczowym czynnikiem produkcji. Jednak jest wiele firm "statycznych", których kadry zarządzające nie chcą myśleć o zmianach w obawie, że już sama o niej myśl jest przejawem słabości firmy. Jeśli nawet wprowadzają zmiany, to dyskretnie i w milczeniu. Zdarza się także, że ani koszty zmian, a tym bardziej nadwyżki z zysku, są nierówno dzielone między ich "sprawców".

Cieszą więc obserwacje firm, małych i dużych, które rozwijają się i funkcjonują dzięki zmianom. Ich struktury, zasoby materialne i niematerialne są w ciągłym "w ruchu". W ten sposób nieustannie przetwarzają wiedzę w użyteczną wartość. Wydaje się, że potrafią niemal każdą zmianę zamienić w intratną okazję dla firmy. Zawsze i nieustannie potrzebują kreatywnych i zaangażowani pracowników, którzy z pasją zaangażują się w procesy zmian.

Wydział Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej (WIP)