Chcesz otworzyć firmę? Kilka rad na start

Chcesz otworzyć firmę? Kilka rad na start materiały PR

Kiedy młoda osoba decyduje się na stworzenie własnej firmy, od pierwszego dnia staje przed wieloma wyzwaniami i pytaniami, na które odpowiedź nie zawsze łatwo znaleźć. Wciąż bowiem wielu młodych przedsiębiorców przeciera szlaki całkowicie od zera.

W takiej sytuacji nawet kilka prostych rad może pomóc efektywnie wystartować już od pierwszego dnia pracy.

Chcę poprzez ten tekst wskazać kilka istotnych obszarów i kwestii, których wcześniejsze rozważenie i odpowiednie, poważne potraktowanie może realnie przyczynić się do tego, że nowopowstała firma będzie się rozwijać znacznie szybciej. Bo o to przecież chodzi, czyż nie?

Właściwe postrzeganie firmy

Jeszcze zanim wypełnimy wniosek w CEiDG, powinniśmy ustalić czego oczekujemy od firmy. To bardzo istotna kwestia, ponieważ zdeterminuje sposób i tempo jej rozwoju. Od pierwszego dnia warto traktować firmę jak długoterminową inwestycję. Założenie, że firma służy tylko do zaspokajania bieżących potrzeb, czy może do zapewnienia wymaganego przez nas poziomu życia jest całkowicie błędne i w zdecydowanej większości przypadków skazuje firmę na porażkę lub frustrującą wegetację. Dlaczego? Ponieważ nic nie jest wieczne. Dzisiaj zarabiamy dobre pieniądze? To fantastycznie, ale jaką mamy pewność, że tak samo będzie za pół roku, rok, kilka lat? Niestety, najczęściej żadnej. Każdą umowę można rozwiązać, jakość każdej usługi zakwestionować i wreszcie – każdą fakturę pozostawić nieopłaconą. Nie ma sensu czekać z działaniem aż to nastąpi. Takie podejście zabiło już niejedno przedsiębiorstwo!

Co zatem robić? Nigdy nie przestawać rozwijać firmy i myśleć o jej przyszłości. W tym celu na przykład warto jak najszybciej wydzielić budżet przeznaczony na łatanie różnego rodzaju dziur, które mogą (czytaj: będą) się pojawiać. Takimi dziurami są na przykład: niezapłacona faktura, bardzo długi termin płatności, chwilowy brak zleceń, dłuższe niż zakładaliśmy negocjacje z klientem, uciążliwa reklamacja, która powoduje, że tracimy zarobione przy danym zleceniu pieniądze… Mając taką poduszkę bezpieczeństwa znacznie szybciej osiągniemy i utrzymamy płynność finansową przedsiębiorstwa, a to warunek niezbędny do jego stabilności. Nigdy też nie powinniśmy spocząć na laurach i zaniechać dalszego rozwoju. Znacznie lepiej jest mierzyć się z wyzwaniem jakim jest delegowanie zadań, znalezienie godnych zaufania pracowników i przygotowanie ich do pracy niż z próbą pozostania na powierzchni, gdy kluczowy klient (który przecież współpracuje z nami od wielu lat!) nagle wycofa się ze współpracy.

Stwórzmy wokół siebie sieć partnerów i podwykonawców

Pozyskiwanie partnerów to stosunkowo łatwa i szybka metoda na poszerzanie zakresu działalności. Niezależnie od tego w jakiej branży działamy, naszą pracę mogą wspierać partnerzy i podwykonawcy. Dlaczego? Powody są co najmniej dwa. Po pierwsze, jest to dodatkowe źródło zarobku i pole do ekspansji. Zamiast odsyłać klienta (którego przecież już pozyskaliśmy!) do konkurencji możemy go zatrzymać przy sobie, oferując pomoc realizowaną przez naszego partnera. Po drugie, wzajemne polecenia to jedno z najskuteczniejszych źródeł nowych klientów, a partnerzy i podwykonawcy automatycznie stają się naszymi handlowcami.

Podobne artykuły:

Kilka przykładów jak takie sieci partnerów mogą wyglądać:

a) Firma sprzątająca współpracuje z przedsiębiorstwem alpinistycznym, dzięki temu nie musi się ograniczać do zwykłych powierzchni, ale też obsługuje klientów wymagających prac wysokościowych, żeby wspomnieć tylko o myciu okien w biurowcach.

b) Biuro architektoniczne współpracuje z firmami wykonawczymi – parkieciarzami, szklarzami, firmami budowlanymi. Dzięki temu klient otrzymuje nie tylko projekt domu, ale i jego całkowite wykończenie.

c) Agencja reklamowa współpracuje z niezależnymi PR-owcami, dzięki temu może zaoferować klientowi kompleksową obsługę także w mediach.

Outsourcing, bo do tego sprowadza się taka sieć kontaktów to bardzo proste i jednocześnie bardzo skuteczne rozwiązanie, które otwiera drogę do nowych klientów i nowych zleceń, których sami nie moglibyśmy się podjąć, z racji braku odpowiedniego sprzętu, braku kompetencji czy wiedzy. Nikt nie będzie ekspertem we wszystkim, a już Henry Ford mawiał, że: „jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my”.

Lepiej więcej za mniej

Poważny błąd, którego trzeba się wystrzegać to poprzestanie na kilku klientach. Lepiej mieć stu klientów płacących sto złotych miesięcznie niż dwóch płacących po 5 tysięcy. W pierwszej sytuacji jeśli wycofa się dwóch klientów – ledwo to dostrzeżemy a odrobienie strat nie będzie stanowiło problemu. W drugiej sytuacji firma momentalnie traci stabilność. Dywersyfikacja źródeł przychodu może nas uchronić przed naprawdę dużymi kłopotami finansowymi, dlatego miejmy to w pamięci przez cały czas realizując działania sprzedażowe. A bardzo realna jest pokusa, żeby przykładać do nich mniejszą wagę gdy jest dość bieżącej pracy. Powinniśmy tego unikać.  Nie bez znaczenia jest też, że klienci, którzy płacą mniej często wymagają mniejszego zaangażowania co stwarza większe pole manewru przy pozyskiwaniu nowych klientów.

Dajmy sobie czas na błędy, ale podchodźmy do nich odpowiedzialnie

Tak, będziemy popełniać błędy. I nie ma większego znaczenia, czy otwieramy firmę działającą w branży, którą dobrze poznaliśmy czy w takiej, której dopiero się uczymy. Nikt nie jest doskonały, różnego rodzaju wpadki będą się zdarzać. Musimy to zaakceptować, bo inaczej każde potknięcie będzie przyczyną frustracji i zrezygnowania. Każde potknięcie to lekcja i tylko od nas zależy co z niej wyciągniemy i jak szybko ją odrobimy. Jednak każdy błąd powinniśmy traktować poważnie. Nie można zbywać klienta, który chce złożyć reklamację, czy umniejszać znaczenia naszego niedociągnięcia. Po pierwsze, klienta nie interesuje kto lub co zawiniło. Interesuje go tylko, żeby usługa została zrealizowana zgodnie z ustaleniami. Naszą rolą jako przedsiębiorców jest jak najszybsze doprowadzenie do takiego stanu, a nie wypieranie się czy zwalanie winy na innych. Reklamacje się zdarzają i nie jest to ani nowe ani niezwykłe zjawisko, ale dopiero to jak do nich podejdziemy świadczyć będzie o naszym profesjonalizmie. Każdy klient niesie w świat opinię o nas, zadbajmy o to, żeby była dobra!

Pracujmy efektywnie

Cały czas zastanawiajmy się co zrobić, żeby nasza praca była jak najmniej obciążająca czasowo, finansowo i wysiłkowo. W bardzo wielu wypadkach można poczynić różnego rodzaju zmiany czy inwestycje, których wprowadzenie przyspieszy nasz rozwój, czy to przez to, że będziemy wydawać mniej pieniędzy czy przez to, że zyskamy dodatkowy czas. Nie zapominajmy, że dla każdego klienta liczy się przede wszystkim efekt. A to jak do niego dojdziemy i ile czasu nam to zajmie jest po naszej stronie.

Podobne artykuły:

Znowu kilka przykładów:

a) Firma sprzątająca zmieniła środki czyszczące na takie, które są bardziej rozcieńczalne. W efekcie zużycie koncentratu spadło a wraz z nim koszty obsługi klienta.

b) Agencja reklamowa zakupiła system do masowych wysyłek e-maili. Od teraz to, co trwało dwie-trzy godziny trwa kilka minut.

c) Zakład fryzjerski zainwestował w bardziej wydajne suszarki, dzięki czemu każdego dnia może obsłużyć 4 klientów więcej.

Często okazuje się, że żeby zrobić coś lepiej albo szybciej będziemy musieli ponieść koszt, ale w efekcie zyskujemy znacznie więcej, bo raz wprowadzone rozwiązanie pracuje dla nas przez wiele miesięcy.

To tylko kilka prostych rad, które wielu osobom mającym już doświadczenie w biznesie mogą się wydać oczywiste. Znajdzie się też niejeden wyjątek od tych reguł. Ale ten tekst jest skierowany do osób, które dopiero zaczynają. Ma on pomóc wyrobić sobie właściwe spojrzenie na temat prowadzenia własnej działalności gospodarczej. I z własnego doświadczenia wiem, że uzbrojenie się w taką wiedzę już pierwszego dnia walki na rynku bardzo pomaga. Własne przedsiębiorstwo to dostatecznie trudna i wymagająca praca, nie ma sensu dodatkowo sobie jej komplikować…

Juicy Relations Michał Żołądkowski