Clime: z ICT Summit prosto na rynek w USA

Clime: z ICT Summit prosto na rynek w USA web.gov.pl

Krakowski start-up po sukcesie w konkursie ScaleMeGlobal rusza na podbój amerykańskiego rynku. Wiele wskazuje na to, że Amerykanie są gotowi na przyjęcie czujników dla inteligentnych domów.

Minęły cztery miesiące od zorganizowanej przez PARP w Warszawie na Stadionie Narodowym konferencji dla e-biznesu ICT Summit. Jej zwieńczeniem był konkurs ScaleMeGlobal, w którym udział wzięło ponad 100 start-upów. Wśród laureatów znalazł się Clime, start-up tworzący miniaturowe czujniki dla inteligentnych domów, za pomocą których możliwe jest zbieranie informacji o temperaturze, wilgoci, położeniu, ruchu czy poziomie nasłonecznienia.

Warszawski sukces zapewnił zespołowi Clime dwutygodniowy wyjazd do Doliny Krzemowej, ufundowany przez Microsoft, partnera ICT. Do tego zagłębia gigantów amerykańskiego sektora nowych technologii Clime udał się na początku marca. Zespół spotkał się z doświadczonymi przedsiębiorcami, przygotowując się do debiutu swojego produktu na amerykańskim rynku.

Mimo napiętego harmonogramu, jeden z założycieli Clime, Bartłomiej Zimny, udzielił nam wywiadu, w którym zapytaliśmy go o wrażenia z warsztatów w amerykańskim centrum przedsiębiorczości i kulisy powstania Clime. Nie zabrakło też opinii na temat ICT oraz porad dla start-upowców, którzy chcieliby podążać jego drogą.

Web.gov.pl: Jak wrażenia z pobytu w Silicon Valley?

Bartłomiej Zimny: Wrażenia oczywiście fantastyczne. Dwa tygodnie spędzone w Dolinie Krzemowej tylko zaostrzyły nasz apetyt na więcej. Dzięki nagrodzie zasponsorowanej przez Microsoft, którą udało nam się zdobyć podczas ICT Summit, mieliśmy możliwość wzięcia udziału w Launch Festival 2015, który odbył się w dniach 2–4 marca w San Francisco. Jest to jedna z największych start-upowych konferencji na świecie, która ściąga co roku ponad 10 tys. osób. Są to potencjalni inwestorzy, ale przede wszystkim start-upowcy, którzy – tak jak my – chcą wypromować swoje pomysły. Taki wyjazd pozwala nawiązać nowe kontakty, uzyskać cenne opinie bardziej doświadczonych kolegów z branży, ale też spojrzeć z dystansem na nasz polski start-upowy światek. Amerykańska Dolina Krzemowa jest lata świetlne przed nami, ale widząc wokół wielu fantastycznych polskich wystawców – zdecydowanie nie mamy czego się wstydzić.

Bartłomiej Zimny web.gov.pl

Bartłomiej Zimny podczas Launch Festival 2015 w San Francisco

Podróż do Doliny Krzemowej zbiegła się z planowanym przez was launchem kostek Clime na rynku amerykańskim. Czy macie już za sobą pierwsze opinie? Czy zderzenie oczekiwań z rzeczywistością wypadło pomyślnie?

Uzyskaliśmy wiele cennych opinii na temat Clime’a. Co dla nas szczególnie istotne – ktoś spojrzał na nasz produkt z punktu widzenia bardzo już przecież rozwiniętego, amerykańskiego rynku IoT. I wypadamy na tym tle chyba całkiem nieźle. W tej chwili skupiamy się na wdrożeniu wszystkich usprawnień oraz na produkcji, tak, żeby jak najszybciej dostarczyć kolejne sensory do indywidualnych klientów. Bo to ich opinie będą dla nas kluczowe.

O zainteresowaniu rynkiem amerykańskim mówicie otwarcie. Czy jest tak tylko dlatego, że to ogromny rynek, który daje potężne możliwości w zakresie skalowania produktu, czy też w Polsce i Europie boom na internet rzeczy i big data jeszcze się nie zaczął?

Gigantyczna skala rynku amerykańskiego ma znaczenie. Ale, co ważniejsze dla nas na tym etapie, USA i Azja są zdecydowanie bardziej gotowe na produkty typu Clime. Widzimy wyraźnie w analizach przedsprzedaży, w których ponad 70 proc. pochodzi właśnie z tych dwóch rejonów. To właśnie stamtąd wywodzi się idea smart living. Tamtejsi konsumenci są bardziej świadomi istnienia IoT i potencjalnych korzyści z niego wynikających. Myślę, że Europa, w tym Polska – potrzebują jeszcze parę lat na osiągnięcie takiego poziomu świadomości. Już można dostrzec rosnące zainteresowanie tematem big data ze strony naszych rodzimych przedsiębiorców. Myślę, że świadomość indywidualnego konsumenta będzie również stopniowo rosła.

Bartłomiej Zimny web.gov.pl

Bartłomiej Zimny podczas prezentacji czujników Clime na ICT Summit w Warszawie

Wróćmy na chwilę do ICT Summit. Internet rzeczy i Bluetooth 4.0 to tematy na czasie. Całkiem liczne grono start-upów zdołało zwrócić uwagę szerokiego grona odbiorców zainteresowanych możliwościami, jakie dają – komfort użytkowania, bezpieczeństwo wynikające z ich możliwości lokalizacyjnych, czy możliwość zbierania wartościowych danych. Ale sam obszar zainteresowań to zbyt mało, by wyróżnić się spośród dziesiątek start-upów. Jak przygotowaliście się do sesji pitchingowej? Na co zwrócili uwagę członkowie jury?

Nad Clime’m pracowaliśmy od prawie pół roku, a kiedy przyjechaliśmy na ICT Summit, trwała już kampania crowdfundingowa. W związku z tym, mieliśmy dość jasno sprecyzowany plan na ten produkt oraz to, jak chcemy go sprzedawać. No i wszyscy mocno wierzyliśmy w sukces Clime’a. To jeden z najważniejszych składników skutecznego pitchowania, bo ciężko przekonać kogoś do czegoś, do czego sam nie jesteś przekonany. Skuteczny pitch to przede wszystkim dobry pomysł, solidne przygotowanie merytoryczne, entuzjazm i energia, którą potrafisz zarazić innych, oraz kilka magicznych tricków, który na razie nie będę zdradzał...

Jakich porad udzieliłbyś start-upom, które dopiero planują promocję swoich rozwiązań i rynkowy debiut? Jak sukcesy z wydarzeń takich jak ICT Summit oraz kontakty na nich nabywane, z inwestorami i innymi przedsiębiorcami, wpływają na szanse i popularność produktu czy usługi?

Moja główna rada to próbować. Niestety, najlepiej uczymy się na własnych błędach, i ja nie jestem tutaj wyjątkiem. Clime to nie pierwszy start-upowy pomysł, w który jestem zaangażowany, i pierwszy, który masowo trafi do użytkownika. W każdy z poprzednich projektów byłem maksymalnie zaangażowany i każda porażka była bolesna. Ale każda z nich pozwoliła też na wyciągnięcie cennych wniosków, poznanie wartościowych ludzi i nawiązanie kontaktów z inwestorami. Teraz to owocuje przy realizacji Clime’a i innych naszych projektów. Więc moja rada – nie zniechęcać się. Jeśli chodzi o udział w konferencjach branżowych i konkursach start-upowych, mamy ich za sobą wiele, z różnymi projektami. Jeśli miałbym wymienić największą wartość takich eventów, to zdecydowanie jest to możliwość poznania fantastycznych ludzi, którzy naprawdę znają się na rzeczy i zawsze służą pomocą, opinią czy radą. To nastawienie jest chyba dość wyjątkowe na tle innych gałęzi biznesu, więc korzystajmy z tego!

Clime to mikro-czujniki, które kolekcjonują dane. Ale Clime to także cały system, w skład którego wchodzi aplikacja mobilna, Clime Hub, która pozwala na przesyłanie tych danych do chmury, co częściowo rozwiązuje problem zasięgu technologii Bluetooth LE. Z samymi czujnikami wchodzimy w interakcję za pomocą smartfona. Czy możemy spodziewać się, że ten system będzie rozrastał się o nowe urządzenia, które jeszcze mocniej zautomatyzują nasze życie, wszystkie oczywiście zintegrowane w jednym systemie?

Idealnym rozwiązaniem, które pozwalałoby na maksymalne wykorzystanie właściwości Clime’a, jest idea smart living. Polega ona na świadomym korzystaniu z zasobów m.in. przez maksymalną automatyzację i synchronizację funkcjonowania przedmiotów codziennego użytku w naszym domu, np. zdalnego sterowania oświetleniem, temperaturą, czy po prostu ekspresem do kawy. Takie rozwiązania są już stosowane na świecie, są jednak poza zasięgiem przeciętnego zjadacza chleba. Mamy nadzieję, że w ciągu najbliższych paru lat to się zmieni i powszechność takich rozwiązań znacznie wzrośnie. Clime, jako element takiego całościowego układu dbającego o nasz dom i jego otoczenie, w pełni pokaże swoją wartość. I w tym kierunku chcemy go rozwijać.


O internecie rzeczy krążą różne opinie, zwłaszcza o produktach kierowanych do indywidualnych konsumentów. Niektórzy rozpisują się o ich użyteczności, inni twierdzą, że to „dorabianie rozwiązania” do nieistniejącego problemu. Z drugiej strony tak samo pisano kiedyś o komputerach, a dziś mało kto potrafi wyobrazić sobie bez nich życie. Jak wielki jest potencjał urządzeń takich jak Clime do zmiany jakości naszego życia? Byłbyś skłonny pokusić się o prognozę?

Boom na IoT trwa już od paru dobrych lat, i muszę się przyznać, że wciągnął mnie od samego początku. Zarówno zawodowo, jak i prywatnie miałem styczność z wieloma produktami, i trzeba powiedzieć, że niektóre były bardziej, a niektóre mniej „smart”. Są oczywiście produkty, które robią wielką karierę, każdy chce je mieć, ale po tygodniu lądują zapomniane w szufladzie. Klucz to stworzenie czegoś, bez czego nie będziemy sobie mogli wyobrazić codziennego funkcjonowania, kiedy już raz zaczniemy tego używać. Moim zdaniem Clime ma taki potencjał. Patrząc perspektywicznie, zdalne sterowanie np. ogrzewaniem domu, wilgotnością powietrza czy oświetleniem pozwoli nam spokojnie spędzić urlop, bez zamartwiania się, czy kaloryfery nie zamarzły, a rośliny nie zwiędły. Gdyby ktoś później chciał nam odebrać taką możliwość, i kazał zawracać do domu, żeby sprawdzić czy dobrze ustawiliśmy kaloryfery, nie wzbudziłoby to entuzjazmu. Można to chyba nazwać znaczącą poprawą jakości życia.

Kilka tygodni temu na Kickstarterze zadebiutował kolejny związany z internetem rzeczy, Bluetoothem i tobą projekt – Woolet. To inteligentny portfel, którego „nie można zgubić”, jako że informuje sygnałem za każdym razem, gdy oddali się od zintegrowanego z nim smartfona. Woolet na Kickstarterze radzi sobie świetnie. Czy jest to część ekosystemu Clime, czy zupełnie odrębny produkt?

Woolet to zupełnie odrębny projekt, choć wykorzystuje podobną technologię i tworzy go ten sam zespół ludzi. Główną ideą jest tutaj jednak lokalizacja, a nie pomiary temperatury czy wilgotności, jak w Climie. Dlatego też postanowiliśmy rozdzielić te dwa projekty i prowadzić je niezależnie. Bluetooth 4.0 daje tyle różnorodnych możliwości, że pomysły mnożą się wraz z tym, jak wchodzimy coraz głębiej w temat. Nie zdziwiłbym się, gdybyście niedługo usłyszeli o kolejnym bluetoothowym produkcie, wypuszczonym spod naszych skrzydeł. Nadstawiajcie więc uszu.

Artykuł pochodzi z serwisu web.gov.pl

Platforma Wspieramy e-Biznes Adrian Senecki