Dlaczego warto wycofać się z funduszy obligacji?

Dlaczego warto wycofać się z funduszy obligacji? nf.pl

Wszystko wskazuje na to, że hossa na funduszach dłużnych dobiega końca. Zakończył się cykl obniżek stóp procentowych i wciąż pojawiają się nowe sygnały zwiastujące kres dobrego zwrotu z inwestycji.

Wielu uważa, że fundusze obligacji skarbowych są bezpieczne. Problem w tym, że ceny papierów dłużnych emitowanych przez Państwo mogą nie tylko rosnąć, ale i spadać. Przekonali się o tym choćby inwestorzy, którzy w IV kwartale 2012 roku wypełnili swoje portfele tego rodzaju produktami – wtedy do funduszy obligacji denominowanych w złotym napłynęło aż 13,4 mld zł.

Czas pokazał, że był to świetny wskaźnik „kontrariański”. Trwająca od początku 2011 roku hossa na polskich papierach dłużnych została przerwana pokaźną korektą w 2013 roku, kiedy to ceny papierów zaczęły spadać. Od czerwca 2013 roku do lutego 2014 roku, inwestorzy uciekając z funduszy obligacji, wypłacili z nich o 3,6 mld zł więcej niż wpłacili.

Czy warto wracać do funduszy dłużnych?

Od ponad 12 miesięcy trwa jednak powrót do „bezpiecznych” funduszy dłużnych. Czy słusznie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw należy przypomnieć, co generuje wynik inwestycyjny na papierach dłużnych. Są to trzy czynniki:

  • wysokość kuponu, jaką inwestor otrzymuje od emitenta (oprocentowanie obligacji);
  • zysk z reinwestycji otrzymanego kuponu (tu kluczowe znaczenie ma poziom obecnych i przyszłych stóp);
  • zmiana ceny papieru dłużnego (wypadkowa sił podaży i popytu).

Oczyszczanie portfela

Sytuacja na rynku obligacji i stóp procentowych wskazuje, że należy rozpocząć usuwanie obligacji skarbowych i funduszy dłużnych z portfela. Przede wszystkim dlatego, że zbliżają się podwyżki stóp.

Przypomnijmy: w 2012 roku stopa zwrotu funduszy obligacji skarbowych sięgnęła ponad 10 proc. W 2013 roku wyniosła już tylko około 1 proc. Różnica wzięła się stąd, że w 2012 roku Rada Polityki Pieniężnej – organ ustalający stopy procentowe w Polsce – zainicjowała cykl obniżek stóp procentowych. Tym samym, oczekiwania inwestorów odnośnie poziomu, do jakiego może spaść stopa referencyjna, zostały mocno rozbuchane. Wtedy krzywa stóp procentowych odwróciła się, czego efektem był wzrost wartości obligacji skarbowych. W 2013 roku RPP zahamowała obniżki, a to poskutkowało korektą wycen długu. Do kontynuacji zniżek RPP wróciła w 2014 roku, a wraz z tą decyzją wrócił dobry czas dla obligacji.

Jaka jest obecna sytuacja?

RPP w marcu obniżyła stopę referencyjną do poziomu 1,50 proc. i poinformowała, że zakończyła cykl obniżek stóp procentowych z uwagi na dobrą sytuację gospodarczą kraju. Krzywa krótkoterminowych stóp terminowych rośnie, co potwierdzają zmieniające się perspektywy i podejście inwestorów do długu skarbowego.

RPP nie ma już argumentów do dalszych obniżek stóp procentowych. Nie ma więc powodów, by obligacje skarbowe zyskiwały na wartości. Wraz ze wzrostem stóp, otrzymane kupony i zyski z reinwestycji będą spadać i nie wystarczą prawdopodobnie na pokrycie strat wynikających ze spadku cen papierów.

Podobne artykuły:

Czas na szczególną ostrożność

Warto zwrócić uwagę na to, co dzieje się z aktywami funduszy dłużnych denominowanych w złotym. Według danych Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, saldo napływu środków do funduszy obligacji skarbowych w marcu 2015 roku spadło poniżej zera (-40 mln zł) po raz pierwszy od lutego 2014 roku (-435 mln zł) – mówią dane Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Warto więc uważnie obserwować nadchodzące miesiące, ponieważ wartość odpływającego kapitału powinna znacząco rosnąć. Jeśli tak się będzie działo, oznaczać to będzie, że inwestorzy instytucjonalni zaczęli wycofywać swój kapitał z funduszy obligacji.

Inwestorzy, którzy lokują środki na rynku długu za pośrednictwem funduszy powinni pamiętać, że ich działalność podlega regulacjom. W pewnych okolicznościach może okazać się, że zarządzający nie może sprzedać papierów trzymanych w portfelu ze względu na obowiązujące limity zaangażowania. Oznacza to, że inwestor może mieć problem ze sprzedażą jednostek uczestnictwa funduszu dłużnego wtedy, gdy zacznie się bessa na rynku długu.

Kancelaria Prawna Skarbiec Kinga Stachowiak