Dłużnicy pójdą na układ

Dłużnicy pójdą na układ Image courtesy of Naypong/ FreeDigitalPhotos.net

Zamiast plajty możliwy układ – to pomysł resortów gospodarki i sprawiedliwości na ratowanie firm przed upadkiem. Rząd zdecyduje czy będą zmiany w prawie restrukturyzacyjnym. Przedsiębiorcy mówią – wreszcie – bo czekali na to bardzo długo.

Polska zajmuje obecnie 37. miejsce na świecie w rankingu Banku Światowego „Doing Business” pod względem uregulowań wynikających z postepowań upadłościowych. W ciągu ostatniego roku na skutek niewypłacalności, działalność gospodarczą w naszym kraju zakończyło 861 przedsiębiorstw. Nowe przepisy mają stanowić zachętę dla przedsiębiorców do możliwie jak najwcześniejszego wszczęcia procesów naprawczych, kiedy istnieją jeszcze realne szanse na uratowanie firmy. Obecnie chętniej firmy ogłaszają bankructwa. Wystarczy tylko brak zapłaty dwóch wymagalnych faktur i już firmę uznaje się za niewypłacalną. Nowe przepisy, nad którymi właśnie debatuje rząd, mają to zmienić.

Większa sznasa na uratowanie firmy

Przyjęto w nich, że przedsiębiorca staje się niewypłacalny, gdy wartość jego majątku jest mniejsza niż wysokość zobowiązań, ale stan ten musi się utrzymywać przez ponad 24 miesiące.

– Podniesienie poprzeczki może pomóc w ratowaniu dobrych firm – uważa Waldemar Sokołowski prezes Rzetelnej Firmy.- Ogłoszenie bankructwa będzie ostatecznością. Pomysły są dobre i niezwykle potrzebne. Mam nadzieję, że zmienią opinię, choć części przedsiębiorców na temat polskiego prawa, bowiem według 72 procent uczestników programu Rzetelna Firma nasz kraj jest nieprzyjazny biznesmenom. Trzeba pamiętać, że od słów do realizacji jest jednak daleka droga, myślę, że choć zapisy są trafione, nie ma gwarancji, że się sprawdzą. Problem bowiem tkwi głównie w mentalności przedsiębiorców wierzycieli, którzy już z góry zakładają, że z dłużnikiem układać się nie będą a wola musi być z obu stron– dodaje Sokołowski.Proponowane przez resort zapisy zakładają 4 rozwiązania w przypadku, gdy firma stanie się niewypłacalna. To od zadłużonego przedsiębiorcy zależy, na które się zdecyduje.

Postępowanie w przedmiocie zatwierdzenia układu to najkrótsza, bo trwająca zaledwie dwa tygodnie sądowa procedura. Mogą z niej skorzystać ci przedsiębiorcy, którzy póki co są wypłacalni, ale spodziewają się kłopotów finansowych. Do nich będzie należała inicjatywa spotkania się z wierzycielami w celu zawarcia porozumienia.

Druga możliwość to przyspieszone postępowanie układowe zakłada zawarcie porozumienia podczas zwołanego przez sąd zgromadzeniu wierzycieli, możliwe też będzie zabezpieczenie majątku przez zawieszenie egzekucji – cały proces ma potrwać ok. 2 miesięcy.

Trzecie z możliwych rozwiązań to postępowanie układowe oparte na istniejących już przepisach dotyczących upadłości, z możliwością zawarcia układu. Ta procedura zostanie uruchomiona, gdy pojawią się sporne kwestie dotyczące wierzytelności i niewypłacalni dłużnicy.

Postępowanie sanacyjne w ostateczności

Ostatecznością będzie nazwane przez autorów zmian postępowanie sanacyjne, formalnie najbardziej zbliżone do obecnego postępowania likwidacyjnego. Dłużnik będzie mógł dysponować majątkiem w bardzo ograniczonym zakresie, jeżeli ratowanie firmy się nie powiedzie, pozostanie już tylko upadłość. Nadzorcą tych procesów będzie sędzia komisarz, na rozstrzygnięcie spraw będzie miał 12 miesięcy.

– W proponowanych zmianach powinny znaleźć się zapisy, które regulowałyby wzajemne relacje dłużnika i wierzyciela – mówi Waldemar Sokołowski. – Dzisiejsza nierównowaga sił na korzyść tych drugich bardzo utrudnia sprawne przeprowadzanie procesów restrukturyzacyjnych. Tymczasem to właśnie uratowanie przedsiębiorstwa powinno stanowić nadrzędną wartość zarówno dla wierzycieli, pracowników jak i właścicieli  i to powinni brać pod uwagę autorzy reformy proponowanych regulacji – dodaje Sokołowski.

Centralny Rejestr Upadłości

- Przedsiębiorcy nie są bez winy - zwraca jednak uwagę biznesmen z Gdyni Roman Wójcik. Kłopoty nie biorą się „z powietrza” a zwykle spowodowane są poważnymi błędami w zarządzaniu. W tym kontekście bardzo ważna jest realna ochrona wierzycieli, także w okresie poprzedzającym postępowanie upadłościowe, połączona z  próbą budowy instytucjonalnych gwarancji, ograniczających możliwość powtórnego budowania ryzykownych strategii i powielania błędów przez zarządzającego przedsiębiorstwem dłużnika – dodaje Wójcik.

Ułatwieniem dla każdej ze stron w procesie restrukturyzacji ma być Centralny Rejestr Upadłości, w którym będzie można sprawdzić, które postępowanie upadłościowe jest na jakim etapie, znajdziemy tam także wzory umów, bazę danych syndyków i biegłych.

Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej S.A Karolina Gazda-Wojszwiłło