Dobre informacje z polskiej gospodarki

Dobre informacje z polskiej gospodarki Wikimedia Commons

Wczoraj poznaliśmy korzystne dane dotyczące rodzimej gospodarki. Mieliśmy do czynienia zarówno z lepszym od oczekiwań wskaźnikiem bezrobocia, jak również istotnym wzrostem sprzedaży detalicznej.

Ciekawe, jak na dane te zareaguje inflacja, a w rezultacie RPP? Wczorajszy szczyt UE - USA miał zalety czysto wizerunkowe i niestety - jak większość takich inicjatyw - nie miał żadnego przełożenia na rzeczywistość.

Wczoraj o godzinie 10:00 poznaliśmy bardzo dobre dane z polskiej gospodarki. Stopa bezrobocia wyniosła 13,9% wobec oczekiwanych 14,1%. Oprócz tego sprzedaż detaliczna urosła w ujęciu rocznym o 7%, czyli 1,1% więcej od oczekiwań. Dlaczego zatem złoty umocnił się tak nieznacznie? W tym samym czasie opublikowano gorszy od oczekiwań indeks instytutu IFO dla Niemiec.

Podobne artykuły:

Ze względu na silne zależności w gospodarkach naszych krajów dane te się niemal zanegowały. Warto w obliczu rosnącej sprzedaży detalicznej obserwować inflacje, gdyż zjawiska te są ze sobą silnie powiązane. W przypadku wzrostu inflacji możemy mieć do czynienia z szybszym niż się jeszcze niedawno sądziło wzrostem stóp procentowych.

Rynki kibicują Wielkiej Brytanii

Warto również zwrócić uwagę na dane z Wielkiej Brytanii. Rynki bardzo korzystnie zareagowały na wzrost inflacji po zeszłomiesięcznej deflacji. W efekcie tych danych funt umocnił się wczoraj o ponad dwa grosze względem złotego, ponownie wracając powyżej poziomu 5,0000 zł.

Podobne artykuły:

Zgodnie z przewidywaniami wczorajszy szczyt UE-USA okazał się bezproduktywny. Komentatorzy jako jego główny sukces wymieniają to, że w ogóle do niego doszło. Nie uzgodniono żadnej spójnej polityki sankcji wobec Rosji. W dalszym ciągu wszyscy starają się pokazać, że im zależy, ale sankcjami omijać ważne rejony, by nie ucierpiała wymiana handlowa.

Co ciekawe, gremium pt. Kongres Władz Lokalnych i Regionalnych obradujący w Strasburgu również potępił aneksję Krymu. Jak nie trudno się domyślić, Kreml wytrzymał tak silną presję i nie opuścił półwyspu.

Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:

13:30 - USA  - zamówienia na dobra trwałego użytku,

15:30 - USA  - zmiany zapasów paliw.

Istotne jest to, że jeszcze do końca tygodnia dane z USA będą ukazywać się godzinę wcześniej niż zwykle. Wynika to z momentów przechodzenia na czas letni. Amerykanie już dokonali zmiany czasu, natomiast my przejdziemy na czas letni dopiero w nadchodzący weekend.

EUR/PLN

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy EUR/PLN dwukrotnie docierał w okolice 4,2500. Jak widać rynki podobnie wyceniają ryzyko wojny na Krymie co zmniejszanie pakietów luzowania ilościowego w USA. Obecnie od początku marca utworzył się klin wzrostowy, z którego wczoraj doszło do wybicia dołem a kurs porusza się wzdłuż linii oporu.

Najbliższym oporem jest wspomniana linia i poziom 4,2000, a po jej przebiciu kolejny opór znajduje się na 4,2450 czyli maksimum ostatniego miesiąca. W przypadku ruchu w dół najbliższym wsparciem jest poziom 4,1900, a dalej 4,1750, czyli ostatnie ważne minimum lokalne.

CHF/PLN

Podobne artykuły:

Kurs CHF/PLN, podobnie jak EUR/PLN, osiągał swoje maksima podczas niepokojów na Krymie i wcześniejsze w sprawie luzowania ilościowego. Jak widać, frank jest walutą, do której inwestorzy uciekają silniej w trakcie zagrożeń konfliktami militarnymi niż niepokojów na rynkach walutowych. Obecnie przebił on dolne ograniczenie trendu wzrostowego z oporem na poziomie 3,5100 i wsparciem na 3,4400. Jeżeli wybicie się potwierdzi, kolejne wsparcie znajduje się na 3,4250.

USD/PLN

Kurs USD/PLN przebił ważny opór na 3,0800 i podobnie jak pozostałe waluty poszybował w górę, po czym odbił się od kilkumiesięcznych maksimów i zawrócił wyraźnie poniżej tego poziomu. Obecnie kurs porusza się w trendzie bocznym pomiędzy 3,0100 a 3,0800. W przypadku spadków wsparciem są okolice 3,0100, czyli ważne minima ostatnich miesięcy. Dla dalszych wzrostów kolejnym oporem jest poziom 3,0550, gdzie przebiega linia łącząca maksima lokalne.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN odbił się od wzrostowej linii łączącej minima lokalne ostatnich miesięcy, po czym na przestrzeni miesiąca zyskał ponad 20 groszy, przebijając wielomiesięczne maksima z początku grudnia. Po dotarciu niemal do 5,20 kurs gwałtownie zawrócił, tracąc większość tego wzrostu w tydzień. Po tym zdarzeniu kurs utworzył trend boczny. Kurs przebił wczoraj poziom 5,0100, kolejnym wsparciem jest zatem 4,9700, czyli minima tego roku. Dla wzrostów najbliższym oporem jest testowany obecnie 5,1100, czyli linia łącząca maksima lokalne, a po ich przebiciu 5,1850, czyli maksimum ostatniego ruchu.

internetowykantor.pl Maciej Przygórzewski