Hiszpania pozytywnie zaskakuje

Hiszpania pozytywnie zaskakuje Sergey Nivens - Fotolia

Koniec tygodnia był pozbawiony wydarzeń mogących podnieść zmienność notowań na rynkach finansowych.

W rezultacie na rynku głównej pary walutowej euro po raz kolejny próbując zmierzyć się z oporem na poziomie 1,36 niewiele zdziałało. Pomimo sprzyjających danych makroekonomicznych nie udało się wyraźnie wyjść ponad ten techniczny poziom ani inwestorom europejskim, ani azjatyckim, choć ci drudzy zdołali pchnąć notowania EUR/USD w okolice 1,362 wyznaczając tym ruchem maksimum miesiąca.

W kraju złoty odreagowywał spadki z ostatnich trzech dni, sprowadzając kurs EUR/PLN poniżej 4,20. Na rynku stopy procentowej podczas czwartkowej sesji doszło do silnych zmian notowań. Już podczas pierwszych godzin handlu obserwowaliśmy znaczące wzrosty rentowności, koncentrujące się jednak na dłuższym końcu krzywej.

Spokojnie w Święto Dziękczynienia

Z racji Święta Dziękczynienia nie pracowano w USA, a zatem cała nasza uwaga koncentrowała się przede wszystkim na Europie. Jednak i tu niewiele się działo, co nie sprzyjało zajmowaniu nowych pozycji.

Podobne artykuły:

W rezultacie na rynku głównej pary walutowej euro po raz kolejny próbując zmierzyć się z oporem na poziomie 1,36 niewiele zdziałało. Pomimo sprzyjających danych makroekonomicznych nie udało się wyraźnie wyjść ponad ten techniczny poziom ani inwestorom europejskim, ani azjatyckim, choć ci drudzy zdołali pchnąć notowania EUR/USD w okolice 1,362 wyznaczając tym ruchem maksimum miesiąca.

Złoty odreagował spadki

W kraju złoty odreagowywał spadki z ostatnich trzech dni, sprowadzając kurs EUR/PLN poniżej 4,20. Niewykluczone, że przy braku innych czynników pozytywny wpływ na naszą walutę miała czwartkowa wypowiedź prezesa NBP wskazująca na znormalizowanie sytuacji w gospodarce polskiej. W ocenie Marka Belki polska gospodarka jest dynamiczna i pozbawiona „istotnej nierównowagi” i nie musi chwytać się jakichś „rozpaczliwych działań”, których część krajów europejskich, czy poza europejskich obecnie wykorzystuje.

Co więcej, pozytywnie wypadła też publikacja instytutu BIEC dot. kondycji naszego kraju. Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce wzrósł w listopadzie do poziomu 149,1 pkt wobec 147,4 pkt odnotowanych miesiąc wcześniej.

Podobne artykuły:

Jak podano w komunikacie, to drugi tak duży wzrost wskaźnika w tym roku. Poprzedni miał miejsce w maju br. wynosząc wówczas ponad 4 pkt. Obecnie wskaźnik osiągnął poziom swojego ostatniego lokalnego szczytu z listopada 2010 roku. Według BIEC można uznać, że gospodarka pokonała trudności związane z ostatnim spowolnieniem i wkroczyła na ścieżkę rozwoju. Dzisiaj zaś GUS opublikuje strukturę wzrostu PKB w 3 kwartale 2013, który jak już wiemy z tzw. szybkiego szacunku wyniósł 1,9% kwartalnie i 0,8% rocznie. Informacje te powinny być neutralne dla złotego, chyba że któraś ze składowych wskaźnika mocno nas zaskoczy. Tego jednak nie oczekuje rynek, co oznacza, iż nadal złoty pozostawać będzie głównie pod wpływem zmian na core markets.

Hiszpania pozytywnie zaskakuje

Z danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na publikację indeksu nastrojów gospodarczych dla strefy euro, który okazał się praktycznie zgodny z oczekiwaniami rynkowymi (98,5 pkt wobec prognozowanych 98 pkt). Pozytywnie zaskoczyła zaś dynamika PKB dla Hiszpanii (0,1% kwartalnie i -1,1% rocznie wobec szacownych 0,1% kwartalnie i -1,2% rocznie). W ocenie agencji S&P w ostatnich dwóch latach kraj dokonał starań, by uzdrowić swoje finanse, co zaowocowało stopniową poprawą kondycji hiszpańskiej gospodarki. W tej sytuacji agencja zadecydowała o podwyższeniu kolei z Niemiec poznaliśmy dane dot. inflacji konsumenckiej. Wskaźnik CPI za listopad wyniósł 0,2% miesięcznie i 1,3% rocznie podczas gdy rynek wskazywał na 0,1% miesięcznie i 1,2% rocznie.

Z kolei inflacja HICP wyniosła 0,2% miesięcznie i aż 1,6% rocznie wobec spodziewanych -0,1% miesięcznie i 1,3% rocznie. Dane zaskoczyły. Jest to jednak dopiero wstęp do publikacji, na którą rynek tak naprawdę czeka. Chodzi bowiem o dzisiejszy indeks HICP dla całej strefy euro.  Im zobaczymy poziom wyższy od prognozowanego 0,8% tym mniejsze będą oczekiwania na dalsze luzowanie polityki monetarnej przez EBC. Im niższy tym mogą zacząć się one nasilać prowadząc do osłabienia euro.

Raport o wynagrodzeniach podkręci rynek

Niemniej nadal uważamy, że dopiero publikacja raportu non-farm payrolls (6 XII) „podkręci” rynek, a kierunek na kolejne tygodnie nada grudniowe posiedzenie FOMC (18 XII). Na chwilę obecną zakłada się utworzenie w listopadzie 185 tys. nowych miejsc pracy w sektorze poza rolnictwem. To się jednak jeszcze może zmienić, ale im bliżej będzie liczby 200 tys., tym reakcja inwestorów może być wyraźniejsza na korzyść dolara.

Podobne artykuły:

W piątek na rynek powracają Amerykanie. Jednakże dzisiejszy dzień to zgodnie z kalendarzem czwarty piątek listopada i tradycyjnie rozpoczyna on sezonu przedświątecznych wyprzedaży za oceanem. Będzie to też jedna sesja do weekendu, co może oznaczać, że na rynek nie koniecznie powróci wyższa zmienność.

Jeśli jednak ten potocznie zwany przez Amerykanów Black Friday okaże się pomyślny dla tamtejszych sieci handlowych będzie to wyraźny znak poprawy nastrojów wśród konsumentów. A to ważne, bowiem wydatki przeznaczane na konsumpcję stanowią około 70% PKB w USA. Wzrost (spadek) zaufania konsumentów pozwala oczekiwać większych (mniejszych) wydatków konsumpcyjnych.

Na ich podstawie - po uwzględnieniu pozostałych czynników makro, tj. inwestycji, eksportu netto czy wydatków rządowych - formułowane są oceny co do dynamiki PKB. Dolar jest zatem przed szansą na silniejsze umocnienie względem euro w najbliższych dniach, szczególnie gdyby wspomniana już przyszłotygodniowa publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy nie odbiegała znacząco in minus od odnotowanych w październiku 204 tys. Taki wynik zwiększyłby prawdopodobieństwo szybszego taperingu Fed.


PKO BP SA Joanna Bachert