Internetowy rynek wymiany walut

Internetowy rynek wymiany walut Comugnero Silvana - Fotolia

W listopadzie 2013 r. mijają 4 lata od zrealizowania pierwszej transakcji wymiany walut w internecie. Dokonali jej użytkownicy serwisu Walutomat.pl.

Założony przez współtwórcę allegro.pl - Tomasza Dudziaka – serwis wymiany walut dał początek zupełnie nowemu rynkowi w polskim e-commerce. Dziś ten rynek to 40 serwisów, 400 tys. klientów i obroty na poziomie 10 mld zł w minionym roku.

Rynek wymiany walut online w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie, wręcz mówi się o naszym kraju jako światowej potędze w tym segmencie usług. Szacuje się, że rok 2013 zamknie się kwotą obrotów dwukrotnie wyższą niż przed rokiem. Sam Walutomat.pl – lider w branży świętujący właśnie 4 lata działania – ma osiągnąć ponad 4,5 mld zł. Miesięczne obroty serwisu są na poziomie 415 mln zł.

Podobne artykuły:

Autorski projekt na start

Rynek wymiany walut w internecie otworzył w Polsce Tomasz Dudziak. To on uruchomił serwis Walutomat.pl, aby oszczędzać za przewalutowaniach. Miał już za sobą ogromny sukces przy współtworzeniu platformy handlowej allegro.pl. Różnica polegała na tym, że tym razem nie miał wzorców do naśladowania. Jego nowy serwis był pierwszym tego typu na świecie. Uruchomiony w listopadzie 2009 r. serwis już w pierwszych trzech miesiącach zgromadził ponad 3 tys. klientów.

Waluty internetowykantor.pl


- Wartość wymiany walut była wtedy niewielka, ale dynamika jej wzrostu pozwalała z optymizmem patrzeć w przyszłość – wspomina początki założyciel serwisu Tomasz Dudziak. Koniec pierwszego roku działania, czyli rok 2010 serwis zamknął obrotami w wysokości ponad 480 mln zł. Konkurencji nie obawiał się, bo jej wtedy jeszcze nie było.

Szał po spreadzie

Przełomowy okazał się sierpień 2011, kiedy w życie weszła tzw. ustawa antyspreadowa, pozwalająca Polakom na spłacanie kredytów walutowych taniej, kupując walutę np. w Walutomacie, zamiast w banku – kredytodawcy. Sukces serwisu do wymiany walut zachęcił innych do spróbowania swoich sił, dlatego lata 2011-2012 to czas intensywnego rozwoju rynku. - Rok po wprowadzeniu ustawy zakończył się dla Walutomatu blisko 300% wzrostem obrotów w stosunku do roku poprzedniego. To był prawdziwy boom – opowiada Dagmara Malinowska, która rozpoczęła wtedy pracę w serwisie.

Lawinowo zaczęły powstawać e-kantory i serwisy oparte na wymianie walut bezpośrednio między użytkownikami. Systematycznie rosła też liczba współpracujących banków, z którymi transakcje realizowane są szybko i bezpłatnie. Powiększał się także portfel oferowanych walut. Naszemu rynkowi z uwagą zaczęły przyglądać się zagraniczne serwisy, które szybko dostrzegły tu potencjał.

Zaufanie do e-commerce

Ale to nie tylko zmiany w przepisach zachęciły Polaków do porzucenia wymiany walut w kantorach czy bankach. Przez ten czas rosło także zaufanie do bankowości elektronicznej i zakupów towarów w e-sklepach.

– Największa jednorazowa transakcja, której dokonaliśmy w serwisie, to wymiana 1,5 mln zł. Zaufanie Polaków do wymiany walut w internecie systematycznie rośnie. Coraz świadomiej podchodzimy też do swoich finansów, stąd większe zainteresowanie narzędziami, które pozwalają na generowane oszczędności – dodaje Dagmara Malinowska. I te oszczędności widać wyraźnie.

W samym Walutomacie, od początku istnienia serwisu Polacy zaoszczędzili 267 mln zł w porównaniu do standardowej oferty wymiany walut w bankach czy kantorach stacjonarnych. To zdecydowanie zaważyło o popularności serwisów tego typu, szczególnie wśród kredytobiorców, przedsiębiorców i osób pracujących zagranicą. Cenią oni sobie także szybkość transakcji, ich bezpieczeństwo i bezproblemowość.

Nowy kierunek?

Dziś rynek wymiany walut online ma 3 głównych graczy, którzy w sumie mają 91% udziałów. We wrześniu 2013 r. Tomasz Dudziak połączył swoje siły z właścicielami pierwszego w Polsce e-kantoru – Internetowykantor.pl, tworząc spółkę Currency One SA. Razem mają 53% udział w rynku, co pozwala im jeszcze mocniej kształtować rynek i decydować o kierunku jego rozwoju. Już teraz zapowiadają mocne zmiany w tym obszarze, bo jak mówią: wciąż jest wiele do zrobienia w branży, wystarczy wsłuchać się w oczekiwania klientów. 

Podobne artykuły:

internetowykantor.pl