Jedno dziecko to za mało na dobrą ulgę

Jedno dziecko to za mało na dobrą ulgę Catherine Scott/Wikimedia Commons

Na nowych przepisach skorzystają wielodzietne małżeństwa. Dobrze zarabiający rodzice jedynaków mogą nawet stracić ulgę.

Na rozliczenie się z fiskusem zostało zaledwie kilka dni. Podatnicy wychowujący dzieci, którzy nie złożyli jeszcze rozliczenia rocznego, powinni dokładniej przyjrzeć się uldze prorodzinnej. Od tego roku ulga jest obliczana na nowych zasadach. Na zmianach zyskają rodzice i opiekunowie, którzy wychowują troje dzieci lub więcej.

Podobne artykuły:

– W 2013 roku w sposób dość radykalny zmieniło się uprawnienie do odliczenia ulgi prorodzinnej z tytułu wychowywania dzieci. Przy ocenie, czy podatnik jest uprawniony do korzystania z ulgi i w jakiej wysokości, znaczenie mają zasadniczo trzy wskaźniki. Po pierwsze, czy podatnik pozostaje w związku małżeńskim, po drugie – liczba wychowanych dzieci, po trzecie – wysokość dochodów – wskazuje Rafał Sidorowicz, doradca podatkowy w spółce Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy.

Jedno dziecko to za mało

Zadowoleni nie będą z pewnością rodzice wychowujący jedno dziecko, którzy przy wysokich zarobkach nie będą mogli liczyć już na ulgę. Uprawnienie będzie przysługiwało tylko w sytuacji, jeśli dochody nie przekroczą 112 tys. zł w przypadku małżeństw i 56 tys. zł w przypadku jednej osoby. Inne przepisy stosowane są dla tych, którzy spełniają warunki do uznania ich za osoby samotnie wychowujące dziecko. 

– Mowa tu o pozostających w stanie wolnym czy też będących wdową lub wdowcem, przy założeniu, że te osoby rzeczywiście samotnie wychowują małoletnie dziecko. W takim wypadku limit dochodów również wynosi 112 tys. złotych – wyjaśnia Sidorowicz.

Dwójka po staremu, trójka da więcej

Zmiany w żaden sposób nie dotkną rodziców z dwójką dzieci. Nie ma limitu dochodów, po przekroczeniu którego ulga na dzieci nie będzie przysługiwać, nie zmienia się też kwota odpisu. Zmianę w przepisach odczują natomiast wychowujący troje lub więcej dzieci. Będzie to zmiana zdecydowanie dla nich korzystna. Nie ma bowiem kryterium dochodowego, a ponadto wyższa będzie ulga. 

– W przypadku wychowania trojga dzieci: z tytułu wychowania dwojga pierwszych dzieci ulga wynosi tyle samo, co w roku ubiegłym, natomiast za trzecie dziecko ta ulga jest wyższa o 50 procent. Natomiast w przypadku wychowywania czworga lub większej liczby dzieci, za czwarte i kolejne dziecko ta ulga wynosi 100 procent więcej niż ulga przysługująca w latach ubiegłych – mówi Sidorowicz.

Podobne artykuły:

Oznacza to, że rodzice co najmniej trójki dzieci zwiększą odliczaną kwotę za trzecie dziecko o 556,02 zł, natomiast za czwarte i każde kolejne – o 1112,04 zł.

Przy składaniu zeznania nie można zapomnieć o dołączeniu załącznika PIT/O, gdzie należy wskazać dane identyfikacyjne dziecka (wystarczający będzie numer PESEL) oraz podać, czy inny upoważniony podatnik, głównie małżonek, dokonuje rozliczenia ulgi na dzieci. Jeśli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, powinni oni ustalić, które z nich i w jakim zakresie skorzysta z ulgi. 

Udokumentowane dziecko

– Ważna jest kwestia dokumentacyjna. Składając zeznania podatkowe, nie musimy dołączać żadnych dokumentów potwierdzających uprawnienia do ulgi. Natomiast w przypadku, kiedy zażąda tego organ podatkowy, możemy być zobowiązani do dostarczenia, po pierwsze, odpisu aktu urodzenia dziecka, po drugie – dokumentów szczególnych, na przykład kiedy wychowujemy dziecko przysposobione – zaznacza Rafał Sidorowicz.

Pełnoletni musi się uczyć

Jeszcze inaczej wygląda sytuacja, kiedy z ulgi prorodzinnej chce się skorzystać w stosunku do pełnoletniego dziecka, które nie ukończyło 25 lat. Dziecko takie musi wówczas być na utrzymaniu rodziców, kontynuować naukę oraz nie uzyskiwać w całym roku przychodów wyższych niż kwota wolna od podatku (obecnie 3089 zł). Także wówczas należy jednak pamiętać o zachowaniu odpowiednich dokumentów. 

Podobne artykuły:

– W przypadku, kiedy korzystamy z odliczenia w zakresie wychowania pełnoletniego dziecka, organ podatkowy może zażądać dodatkowo przedstawienia zaświadczenia dokumentującego kontynuację nauki dziecka w szkole wyższej lub innej placówce edukacyjnej po ukończeniu 18. roku życia – przypomina Sidorowicz.

newseria.pl