Rekordowa sprzedaż u deweloperów. Czy to początek boomu?

Rekordowa sprzedaż u deweloperów. Czy to początek boomu? fotolia

Niedawno dobrymi wynikami sprzedażowymi za pierwszy kwartał pochwaliły się deweloperskie spółki giełdowe. Z kolei ostatni raport firmy REAS zaprezentował statystyki wskazujące na kolejny kwartalny rekord sprzedaży nowych mieszkań.

Pierwszy kwartał jest istotnym okresem statystycznym dla deweloperów mieszkaniowych. Wyniki sprzedaży z trzech pierwszych miesięcy roku są bowiem ważnym czynnikiem prognostycznym na kolejne kwartały. Tak było w ubiegłym roku, kiedy to deweloperzy giełdowi w pierwszym kwartale osiągnęli wynik lepszy licząc rok do roku o ponad 70 proc. Był to sygnał rozpędzającej się koniunktury sprzedażowej w pierwotnym segmencie krajowej mieszkaniówki, który w efekcie zaowocował historycznym rekordem poziomu sprzedaży mieszkań z pierwszej ręki w całym 2014 roku.

Deweloperzy giełdowi wciąż na wysokiej fali

W minionym kwartale osiągnięcie progresu w takim zakresie było mało prawdopodobne, ponieważ deweloperzy w omawianym okresie musieli zmierzyć się z wysoką bazą, wynikającą z bardzo dobrych wyników sprzedaży pierwszego kwartału 2014 roku. Większość firm uzyskała jednak wyniki rok do roku porównywalne, co już samo w sobie jest wynikiem zadowalającym.

Mimo wszystko jednak trzy spółki: Polnord, Dom Development i Budimex Nieruchomości pokazały wyraźnie dodatnią dynamikę sprzedaży za pierwszy kwartał.

Zwłaszcza wynik kwartalny Budimexu Nieruchomości na poziomie prawie pół tysiąca lokali może budzić respekt. Oznacza bowiem poprawę w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku aż o ponad 80 proc. Jest to kontynuacja rewelacyjnej wręcz passy dewelopera, trwającej nieprzerwanie od prawie półtora roku.

W sumie możemy mówić o stabilizacji sprzedaży mieszkań przez deweloperów giełdowych na wysokim poziomie z tendencją do umiarkowanego wzrostu w pierwszych miesiącach roku. Biorąc pod uwagę nie do końca sprzyjające warunki okołorynkowe jest to bardzo dobry rezultat i optymistyczny prognostyk na przyszłość.

Rynek pierwotny w olimpijskiej formie

Z kolei najnowszy raport firmy REAS donosi o kolejnym „olimpijskim” wyczynie mieszkaniowego rynku pierwotnego. Rekord liczby transakcji z końca 2014 roku został poprawiony w pierwszych trzech miesiącach br. o 2,2 %.

W I kwartale 2015 roku liczba transakcji liczona łącznie dla sześciu głównych rynków mieszkaniowych kraju kolejny raz w okresie kilku ostatnich kwartałów osiągnęła rekordowy poziom i wyniosła blisko 11,5 tys. mieszkań. Do 47,7 tys. wzrosła natomiast liczba mieszkań w ofercie, a wszystko to przy stabilnych cenach i umiarkowanym optymizmie nabywców - wynika z najnowszego raportu REAS „Rynek mieszkaniowy w Polsce – I kwartał 2015 roku”.

Z szóstki największych polskich miast, które REAS monitoruje w swoich badaniach, tym razem samotnym liderem pod względem dynamiki sprzedaży okazał się Kraków, w którym odnotowano wzrost sprzedaży o 34% w stosunku do poprzedniego kwartału.

Początek kolejnego boomu?

Widać więc wyraźnie, że kolejne kwartalne wyniki sprzedażowe segmentu mieszkaniowego rodzimej branży deweloperskiej prezentują się coraz lepiej. Rekordowe statystyki budzą tym większy respekt, jeśli uwzględni się obowiązującą od początku roku podwyżkę wkładu własnego kredytów mieszkaniowych do 10 proc. To właśnie ten czynnik budził największe obawy o kondycję popytową rynku w roku bieżącym. Pierwszy kwartał w istotnym stopniu rozwiał obawy o jego zdecydowanie destrukcyjny wpływ na koniunkturę sprzedażową pierwotnego segmentu krajowej mieszkaniówki.

Podobne artykuły:

Czy w tej sytuacji potencjalni klienci deweloperskich biur sprzedaży mogą obawiać się powrotu boomu w takim wydaniu jak ten sprzed ośmiu lat, kiedy to ceny mieszkań szybowały w górę niemal z tygodnia na tydzień?

Co hamuje hossę?

Na razie tego typu powtórka z historii raczej nam nie grozi. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze rekordowo niskie stopy procentowe wciąż nie są elementem stymulującym rynek kredytów mieszkaniowych, który wciąż pozostaje w defensywie. W dalszym ciągu decydującą rolę w kreowaniu popytu na nowe mieszkania odgrywają zakupy gotówkowo - inwestycyjne, będące w dużym stopniu efektem procesu poszukiwania inwestycji alternatywnych, konkurencyjnych dochodowo w stosunku do lokat bankowych.

Poza tym deweloperzy prowadzą od kilku kwartałów bardzo agresywną politykę inwestycyjną. W jej wyniku podaż mieszkań z pierwszej ręki wciąż pozostaje na wysokim poziomie, co jest elementem skutecznie neutralizującym tendencje wzrostowe cenników deweloperskich.

O ile więc apetyt deweloperów mieszkaniowych na kolejny rekordowy sprzedażowo rok nie wydaje się pozbawiony podstaw,  zwłaszcza uwzględniając perspektywy dalszego ożywienia gospodarczego, mocno utrwaloną stabilizację cen mieszkań, czy też rosnącą efektywność rządowych programów mieszkaniowych, o tyle na powrót boomu w pełnym tego słowa znaczeniu przyjdzie zapewne jeszcze trochę poczekać. 

RynekPierwotny.pl Jarosław Jędrzyński