Leasingodawca kontra leasingobiorca – komu należy się odszkodowanie?

Leasingodawca kontra leasingobiorca – komu należy się odszkodowanie? leasingsamochodowy.org.pl

Masz samochód lub inny przedmiot w leasingu, który uległ uszkodzeniu? Liczysz na odszkodowanie? Sprawdź, czy należy się ono Tobie czy może Twojemu leasingodawcy.

Zacznijmy od tego czym jest umowa leasingu. Kodeks cywilny w artykule 709 (1) stanowi, iż:

Przez umowę leasingu finansujący zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, nabyć rzecz od oznaczonego zbywcy na warunkach określonych w tej umowie i oddać tę rzecz korzystającemu do używania albo używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony, a korzystający zobowiązuje się zapłacić finansującemu w uzgodnionych ratach wynagrodzenie pieniężne, równe co najmniej cenie lub wynagrodzeniu z tytułu nabycia rzeczy przez finansującego.

Jest to tzw. leasing operacyjny. Wyróżnić można jeszcze leasing finansowy, który art. 709 (16) kodeksu cywilnego utożsamia z sytuacją, w której:

finansujący zobowiązał się, bez dodatkowego świadczenia, przenieść na korzystającego własność rzeczy po upływie oznaczonego w umowie czasu trwania leasingu.

Leasingodawca a leasingobiorca

Rozróżnienie to jest istotne ze względów podatkowych. Na potrzeby tego tekstu ważniejsza jest charakterystyka stron tej umowy, tj.: leasingodawcy i leasingobiorcy.

Tego pierwszego można określić jako właściciela przedmiotu leasingu, który odpłatnie udostępnia użytkownikowi rzecz. Drugi natomiast używa tej rzeczy. W zamian jest zobowiązany do zapłaty rat leasingowych i przeważnie też to on ubezpiecza przedmiotu leasingu.

Komu formalnie przysługuje prawo do uzyskania odszkodowania?

Odpowiedź na tak sformułowane pytanie leży w określeniu strony umowy leasingu, u której doszło do uszczuplenia majątku. W zasadzie ważne jest to kto poniósł szkodę rzeczową. Niewątpliwie jest nim leasingodawca. Dlatego to właśnie on ma status poszkodowanego.

W praktyce jednak zdarza się, że to leasingobiorca wszczyna postępowanie likwidacyjne i działa w imieniu leasingodawcy. W tej sytuacji powinien on zadbać o uzyskanie od leasingodawcy pisemnego upoważnienia, zwłaszcza jeżeli liczy na odbiór odszkodowania.

Warto jednakże pamiętać, że sam fakt uczestniczenia przez leasingobiorcę w procesie likwidacji szkody nie oznacza, że uzyskuje on przymiot poszkodowanego.

Często jednakże bywa, że leasingobiorcy zapominają, że nie są poszkodowanymi. Licząc na pełne wyrównanie szkody wnoszą powództwa do sądu. Takie działanie może nieść za sobą opłakane skutki.

Z życia wzięte

Dobrą lekcją może posłużyć postępowanie sądowe prowadzone przed Sądem Okręgowym Słupsku. W wyroku z dnia 10 października 2014 r. Sąd Okręgowy w Słupsku, sygn. akt IV Ca 379/14 zauważył, że:

w żadnym przypadku Upoważnienie do wypłaty odszkodowania nie może stanowić umowy cesji (przelewu) wierzytelności.

W tej sprawie skutek był taki, że Sąd oddalił powództwo w całości pomimo wstąpienia szkody w pojeździe.

Leasingobiorco, pamiętaj!

Jeżeli jesteś leasingobiorcą i chcesz uniknąć opisanych niespodzianek:

  • zadbaj o uzyskanie upoważnienia od leasingodawcy aby móc uczestniczyć w postępowaniu likwidacyjnym,
  • pamiętaj, że w twoim interesie jest uzyskanie odszkodowania, gdyż możesz być zobowiązany do jej pokrycia na podstawie umowy leasingu,
  • upewnij się, że dysponujesz legitymacją procesową czynną w przypadku kierowania przez Ciebie powództwa do Sądu o zapłatę odszkodowania. Będzie to możliwe jeżeli zawrzesz umowę przelewu wierzytelności z leasingodawcą.

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

umowaubezpieczenia.pl Przemysław Szamryk