• Obietnice wyborcze PO i PiS: dużo haseł, mało szczegółów

    2. PO

    Konwencja programowa PO PO


    Obniżenie podstawowej stawki VAT do 22 proc. od 2017 r.

    Wskazywanie tej zmiany jako elementu programu wyborczego jest niestosowne – kiedy wprowadzano podwyżkę podatku od towarów i usług, jasno zaznaczono, że będzie miała ona tymczasowy charakter. Przywrócenie stawki VAT sprzed 2011 r. trudno traktować więc jako akt dobrej woli polityków, lecz powinno ono być postrzegane wyłącznie jako dotrzymywanie podjętych już wcześniej zobowiązań, które – jak należy zaznaczyć – już raz zostały złamane, gdy ponad dwa lata temu ogłoszono, że obiecywana obniżka VAT nie nastąpi w 2014 r.

    Grant na start

    Wprowadzenie w życie programu „grant na start” korzystnie wpłynęłoby na sytuację młodych osób wchodzących na rynek pracy. Doprowadziłoby bowiem do ograniczenia pozapłacowych kosztów pracy związanych z odprowadzanymi składkami emerytalno-rentowymi. W ten sposób zatrudnianie absolwentów stałoby się atrakcyjniejszą opcją z perspektywy pracodawców, co zwiększałoby ich szansę na zdobycie cennego doświadczenia zawodowego. Wdrożenie proponowanych rozwiązań przyczyniłoby się zatem do zmniejszenia wskaźnika bezrobocia wśród młodych, który wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie.

    Minimalna stawka godzinowa – 12 zł

    Wprowadzenie minimalnego wynagrodzenia w przypadku umów cywilnoprawnych byłoby trudne do zrealizowania. Kontrakty nie mają bowiem charakteru typowego stosunku pracy, przez co nie prowadzi się m.in. ewidencji czasu pracy. W znacznej mierze to od zleceniobiorcy lub osoby wykonującej dzieło zależy kiedy i jak długo pracuje. Obowiązek deklarowania długości czasu pracy pozostałoby w takiej sytuacji najpewniej martwym przepisem ustawowym. Zakładając jednak, że rząd byłby w stanie skutecznie narzucić godzinową stawkę płacy minimalnej w odniesieniu do umów cywilnoprawnych, doprowadziłoby to do wzrostu bezrobocia, w szczególności w słabiej rozwiniętych częściach kraju. Osoby o najniższych kompetencjach zawodowych zostałyby całkowicie wykluczone z rynku pracy oraz pozbawione możliwości zdobywania doświadczenia, które pozwoliłoby im po pewnym czasie osiągać wyższe zarobki.

    Jeden podatek, zniesienie składek ZUS i NFZ

    Samo w sobie zastąpienie składek oraz pozostałych danin publicznych jednym podatkiem dochodowym zmienia niewiele. Z zapowiedzi PO wynika, że planowane są dalej idące zmiany, jednak zostały one opisane w mało konkretny sposób, co uniemożliwia dokonania całościowej oceny przedstawionej propozycji. Wiadomo, że rodziny z dziećmi oraz osoby o niższych dochodach miałyby płacić mniejsze podatki. To dobry kierunek zmian, gdyż trudno zaakceptować sytuację, w której najniższe wynagrodzenie uszczuplane jest łącznie o niecałe 40 proc. Wyjaśnienia wymaga jednak to, w jaki sposób będą w takim razie ewidencjonowane środki na kontach emerytalnych ZUS – rezygnacja z reguły zdefiniowanej składki byłaby ogromnym krokiem w tył dla naszego systemu emerytalnego. Nie wspomniano również o składkach płaconych przez przedsiębiorców, w tym osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. W ich przypadku składki na ubezpieczenie społeczne również stanowią nierzadko poważne obciążenie. To źle, że politycy zdają się o tym zapominać.

    Jednolity kontrakt, który zastąpi wszystkie formy zatrudnienia

    Propozycja ta oznacza początek końca prawa pracy. Wówczas nie byłoby rozróżnienia na umowy o pracę i umowy cywilnoprawne. Te pierwsze przestaną być promowane i przestaną być wartością. Rynek pracy i formy świadczenia pracy są zbyt różnorodne, aby można było je wszystkie wrzucić do jednego worka. Wszyscy będą mieli taką samą umowę i takie same uprawnienia – urzędnicy pracujący od 8 do 16 oraz np. muzycy, pracujący sporadycznie na podstawie umowy o dzieło. Koncepcja jednolitej umowy mogłaby zostać wprowadzona jedynie przy umowach o pracę, aby nie było rozróżnienia na umowy terminowe i bezterminowe, a uprawnienia zapisane w Kodeksie pracy rosłyby wraz ze stażem pracy.

    Likwidacja umów śmieciowych

    Umowy cywilnoprawne same w sobie nie są niczym złym (są elastyczne dzięki czemu wiele osób może znaleźć zatrudnienie). Problemem jest ich nadużywanie na polskim rynku pracy (również np. w zamówieniach publicznych). Zamiast rzucać hasła likwidacji umów cywilnoprawnych warto byłoby się zastanowić jak rozwiązać problem ich nadużywania i znaleźć jego przyczynę (czyli złe prawo zamówień publicznych i mało elastyczne prawo pracy).

    Likwidacja finansowania etatów związkowych przez pracodawców

    W pełni popieramy to rozwiązanie, sami również wielokrotnie je postulowaliśmy. Funkcja związkowa powinna mieć w pełni charakter społeczny. A finansowanie etatów związkowych z kieszeni pracodawców stawia pod znakiem zapytania niezależność samych związków zawodowych. Koszty te wcale nie są małe, największe są oczywiście w spółkach z udziałem skarbu państwa, gdzie uzwiązkowienie jest największe. Dla przykładu koszty związane z funkcjonowaniem związków zawodowych w Kompani Węglowej wynoszą ponad 30 mln zł, a w JSW – 10 mln zł.

    Ulga wydatkowa na badania i rozwój

    Proponowana przez PO ulga na prace badawczo-rozwojowe bazuje na projekcie, jaki został już zgłoszony kilka miesięcy temu przez ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Zmiany w rozwiązaniach podatkowych służących wspieraniu innowacyjności bez wątpienia są potrzebne, gdyż obecnie z tego rodzaju ulg korzystają każdego roku bardzo nieliczni podatnicy ze względu na to, że są one obwarowane bardzo restrykcyjnymi warunkami.

    Warszawskie centrum kapitałowe

    Mglista i niekonkretna zapowiedź wspierania rozwoju polskiego rynku kapitałowego stoi w sprzeczności z dotychczasowymi działaniami rządu. Podczas gdy przez kilka ostatnich lat na zachodnich giełdach trwała hossa, warszawska giełda papierów wartościowych pogrążona była w permanentnym marazmie, który w znacznej mierze był efektem szkodliwych działań państwa. Rząd od czterech lat zadawał krajowemu rynkowi kolejne bolesne ciosy – teraz, by odzyskać wiarygodność, potrzeba znacznie więcej niż ogólnikowych haseł.

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej