Pięć najczęstszych błędów franczyzobiorców

Pięć najczęstszych błędów franczyzobiorców Fotolia.com

Chcesz założyć firmę, a nie masz własnego pomysłu na biznes? Możesz „wejść” we franczyzę i skorzystać z tych już wcześniej wymyślonych i sprawdzonych. Aby inicjatywa nie spaliła na panewce warto poznać zasadnicze błędy franczyzobiorców.

Punkty napełniania kartridży do drukarek, hotele dla psów czy sklepy z namiotami to tylko przykłady  nietypowych sieci franczyzowych, które odniosły sukces. Jednymi z najpopularniejszych są jednak – obok restauracji, hoteli i sklepów FMCG – franczyzy ubezpieczeniowe i finansowe. Zazwyczaj mają się dobrze. Te które poległy, popełniły zapewne te błędy.

Brak realnego biznesplanu

Poleganie na wypracowanych standardach organizacji udzielającej franczyzy, nawet jeśli odniosła sukces - to może być jednak za mało. Każdy punkt, lokal, sklep działa w nieco innym otoczeniu konkurencyjnym, w innej lokalizacji i warunkach. Bez planu dopasowanego do konkretnego miejsca, opartego na wiarygodnych danych, zweryfikowanego przez ekspertów łatwo popełnić błąd.

Nie robisz tego na czym się znasz

Jeśli odniosłeś sukces otwierając agencję ubezpieczeniową nie licz, że z siecią pralni też wyjdzie. To może się nie udać, nikt nie jest Midasem, nie można znać realiów i specyfiki wszystkich branż. Pieczesz wyśmienity chleb? Nie angażuj się w sprzedaż kosmetyków. Jesteś dobry w sprzedaży ubezpieczeń, kontynuuj tę działalność. Zadbaj raczej o silnego partnera z branży, który zawsze będzie blisko i pomoże w krytycznych momentach.

Zbyt duże zaufanie do ludzi

Nie da się prowadzić franczyzy bez codziennej osobistej kontroli. Wiara w to, że zrekrutowani ludzie są świetni sprawdza się raczej w amerykańskich filmach, w Polsce może prowadzić do upadku. Nawet jeśli ludzie są dobrzy ciągle potrzebują szkoleń, motywacji, wsparcia i kontroli.

Mało produktów na start

Uruchomienie franczyzy z jednym lub kilkoma produktami – nawet świetnymi – to duże ryzyko. Jeśli koniunktura się zmieni, a wiodący produkt „wpadnie w dołek” lub na rynku pojawi się coś lepszego,  możesz zostać z pełnym magazynem i bez płynności finansowej. Dywersyfikacja produktów, zapewnienie biznesowi różnych dostawców jest bardzo ważna, niezależnie od tego czy sprzedajesz namioty, samochody czy ubezpieczenia.

Brak zabezpieczenia finansowego

Nawet najlepiej wykonany biznesplan może wymagać korekt i planu B. Czasem franczyza, żeby zaczęła przynosić dochód, wymaga więcej czasu niż przewidziałeś. Ograniczone środki, brak tzw. „poduszki finansowej” lub zdolności kredytowej na wypadek gdyby się nie powiodło w szybkim tempie jest dużym błędem. Nie warto zbyt szybko się poddawać, ale chęć walki nie wystarczy jeśli konto jest puste.

Z naszego doświadczenia, wynikającego z wieloletniej pracy z branżą ubezpieczeniową wynika, że takie rzeczy jak posiadanie silnego partnera będącego w razie potrzeby blisko, a nie gdzieś w warszawskiej centrali jest bardzo ważne. Wsparcie w postaci regularnych szkoleń też jest nieodzowne. Szczególnie na mocno konkurencyjnym rynku usług finansowych i ubezpieczeniowych. Wprowadzanie  do oferty ciągle nowych produktów to konieczność, zwiększa szanse przetrwania, ale poza wdrożeniem nowości trzeba też pamiętać o tym, żeby załogę nauczyć ich sprzedawania. Bez regularnych szkoleń to się nie powiedzie.

Idea Partners Group S.A. Piotr Maciągowski