Podwójna ofensywa na euro

Podwójna ofensywa na euro ilco - sxc.hu

Komentarze z Europejskiego Banku Centralnego i dane z USA osłabiają euro wobec dolara. Rynek nadal jednak nie znalazł czynnika, który trwale zepchnąłby notowania kursu EUR/USD poniżej 1,38.

Złoty wciąż traci, osłabiany głównie czynnikami zewnętrznymi. Dziś z rana pękła granica 4,20 PLN wobec euro. Skalę przeceny naszej waluty ograniczają jednak silne dane dot. polskiej gospodarki i nasilające się oczekiwania na działania EBC.

Podobne artykuły:

Sytuacja na rynku głównej pary walutowej nadal niewiele zmienia się pomimo publikacji kolejnych danych makro i ponownych gołębich wypowiedzi wypływających z EBC. W rezultacie kurs EUR/USD od początku tygodnia porusza się trendem lekko wzrostowym ograniczonym poziomami 1,3785 od dołu i 1,3855 od góry. Złoty dalej osłabia się. W czwartek kurs EUR/PLN zaatakował 4,198. Był to kolejny krok w kierunku oczekiwanego przez nas testu 4,20 na euro/złotym, do którego doszło dziś tuż po otwarciu rynku.

Niemcy bardziej ufni

Po środowych PMI wczoraj opublikowane zostały dane dot. indeksu Ifo. Wskaźnik zaufania niemieckiego biznesu nieoczekiwanie wzrósł w kwietniu do 111,2 pkt wobec 110,7 pkt w marcu i oczekiwanych 110,4 pkt. Rynek obawiał się, że tak jak na wskaźniku ZEW również na Ifo zaważy Ukraina, a tymczasem okazało się, że choć temat ten jest nadal ważny, to na rynku dominują pozytywne nastroje.

 Niemiecka gospodarka jest w bardzo dobrej formie, co nie zwiększa niepewność, która zrodziła się w marcu. Dane z Niemiec wsparły lekko euro, podnosząc jego notowania powyżej poziomu 1,384 USD. Aprecjację euro/dolara przerwał jednak gołębi komentarz prezesa EBC, który dotarł na rynek jeszcze przed południem, a spadek kursu do 1,379 dodatkowo wsparły opublikowane dane z USA dot. zamówień na dobra trwałego użytku.

Trzy drogi Super Mario

Przemawiając na konferencji bankowej w Amsterdamie M.Draghi powiedział m.in., że Rada EBC jest zgodna co do możliwości użycia zarówno niekonwencjonalnych jak i konwencjonalnych narzędzi, żeby skutecznie walczyć z ryzykiem zbyt długiego okresu niskiej inflacji podkreślając, iż jednomyślnie opowiada się ona za wprowadzeniem programu skupu aktywów (QE) w sytuacji pogorszenia się warunków gospodarczych.

Podobne artykuły:

Co warte podkreślenia, po raz pierwszy Mario Draghi (nazywany przez Financial Times „Super Mario”) zarysował trzy możliwe do realizacji scenariusze działań: (1) pogorszenie średnioterminowej perspektywy dla inflacji „będzie kontekstem dla szerszego programu zakupu aktywów”; (2) na zawirowania na rynku długu wyostrzające nastawienie ECB bank odpowie „dalszym obniżaniem korytarza stóp procentowych, w tym ustaleniem negatywnej stopy depozytowej”; zaś (3) pojawienie się dodatkowych utrudnień w realizacji polityki ECB skłoni bank do uruchomienia „bardziej długoterminowej operacji refinansowania, nakierowanej na wspieranie akcji pożyczkowej lub skupu zabezpieczonych papierów wartościowych".

Podobnie jak podczas ostatniego wstąpienia również i wczoraj Mario Draghi nawiązał w swej wypowiedzi do kursu euro/dolara powtarzając, iż silne euro odzwierciedla poprawę sytuacji gospodarczej w strefie euro, ale staje się też coraz ważniejszym czynnikiem przy ocenie stabilności cen. W ocenie E.Nowotnego (członka EBC) przełomowym posiedzeniem może okazać się czerwcowe spotkanie decyzyjne rady banku.

Patrząc na poczynania Rosji niewykluczone, że dojdzie do nałożenia znacznie mocniejszych sankcji na kraj, co w najbliższych miesiącach negatywnie odbiłoby się na gospodarce wspólnoty i dało pretekst do podjęcia oczekiwanych przez rynek działań. Dalsze luzowanie polityki EBC miałoby deprecjonujący wpływ na wspólną walutę. Na razie jednak euro/dolar nie może trwale przełamać wsparcia na 1,38.

Podobne artykuły:

W czwartek po południu na rynek napłynęły kolejne dane z USA. Słabiej wypadł rynek pracy (zarejestrowano 329 tys. nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych wobec oczekiwanych 310 tys.), zaś znacznie silniej zaprezentowały się dane nt. zamówień na dobra trwałego użytku (w marcu wzrost o 2,6% wobec 2,0% spodziewanych), które zaważyły na losach euro/dolara. Po publikacji kurs EUR/USD zaczął obsuwać się i jeszcze podczas sesji europejskiej wyznaczył minimum dnia na wspomnianym już poziomie 1,379.

Bezrobocie obojętne dla złotego

Złoty dość obojętnie przyjął publikacje dot. sprzedaży detalicznej i stopy bezrobocia. Pozostając głównie pod wpływem wydarzeń na Ukrainie.  GUS podał, że w marcu sprzedaż wzrosła jedynie o 3,1% (wobec 7,0% w lutym i 5,7% spodziewanych) zaś stopa bezrobocia obniżyła się do 13,5% (wobec 13,9% w lutym i 13,6% spodziewanych). Dane na pozór mieszane po głębszej analizie wyglądają jednak bardzo dobrze, potwierdzając utrzymywanie się polskiej gospodarki na ścieżce bezinflacyjnego wzrostu.

Podobne artykuły:

Na niższym wyniku sprzedaż ogółem zaważył przede wszystkim układ kalendarza, co przełożyło się na spadek sprzedaży żywności o 7,3% r/r (w tym roku Wielkanoc przypadała na koniec kwietnie, w ubiegłym na drugą połowę marca) i przeszacowanie wpływu sprzedaży aut z kratką (najwyraźniej największa fala zakupów przypadła na luty). W innych kategoriach jest już dużo lepiej.

Meble, RTV i samochody…

Uwagę zwraca utrzymująca się dwucyfrowa dynamika wzrostu sprzedaży pojazdów mechanicznych, szybko rosnąca sprzedaż odzieży i w miarę przyzwoity wzrost sprzedaż mebli, RTV i AGD. Do tego pozytywne informacje płyną z krajowego rynku pracy (najszybszy wzrost płac i spadek bezrobocia), co w sumie pozwala zakładać, że rosnąca podaż zatrudnienia wpierać będzie wyższy poziom wydatków.

W piątek oczekujemy słabego złotego (na koniec dnia powyżej 4,20), przy relatywnie stabilnych notowaniach euro/dolara. Rynek będzie już koncentrował się na przyszłotygodniowych publikacjach i wydarzeniach makroekonomicznych (m.in. inflacja w strefie euro, posiedzenie Fed i publikacja raportu non-farm payrolls). W piątek poznamy jedynie indeks U. Michigan z USA, ale nie będzie on kluczowy dla nastrojów rynkowych.

PKO Bank Polski S.A. Joanna Bachert