Protest taksówkarzy wspomoże rewolucję na rynku taxi?

Protest taksówkarzy wspomoże rewolucję na rynku taxi? Pixabay.com

Masowy protest przeciw aplikacji mobilnej, który wywołał strajki taksówkarzy w Berlinie, Londynie, Mediolanie, Paryżu i Madrycie, spowodował że ludzie, którzy nie znali dotąd tego typu rozwiązań, usłyszeli o nich po raz pierwszy.

Odbywające się w ubiegłym tygodniu strajki taksówkarzy przeciw aplikacji Uber i rozprzestrzenienie się na szeroką skalę tej informacji w mediach, spowodowały dynamiczny wzrost zainteresowania aplikacjami mobilnymi. Jak podała firma Uber, protesty spowodowały lawinowy wzrost liczby użytkowników. Strajki skupiły uwagę opinii publicznej na zmianach zachodzących za pomocą nowych technologii na rynku taxi. Specjaliści od marketingu określili protesty kierowców na rynku brytyjskim jako „samobója” w wykonaniu taksówkarzy.

Protesty w Europie odbiły się echem także w Polsce

Pomimo, że w proteście nie uczestniczyli polscy taksówkarze, również w naszym kraju sytuacja z ubiegłego tygodnia była szeroko komentowana.

Jak podała oficjalnie firma mytaxi, liczba nowo zarejestrowanych użytkowników w Polsce w ostatnim tygodniu wzrosła o 107%. Wydarzenia z europejskich stolic przyczyniły się do większego zainteresowania technologiami usprawniającymi zamawianie taksówek.

- Tylko w Polsce przyrost nowych użytkowników mytaxi podwoił się w ostatnim tygodniu - powiedział Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający mytaxi w Polsce.

Według mytaxi, liczba ściągnięć ich aplikacji wzrosła nie tylko w Polsce, ale na wszystkich europejskich rynkach, na których mytaxi jest obecne. Przykładowo w Niemczech, gdzie odbywały się protesty, przyrost nowych użytkowników wyniósł 112%. Pierwszy w historii protest przeciwko mobilnej aplikacji spowodował efekt inny niż zamierzony przez strajkujących. Przede wszystkim sprawił, że informacja o nowoczesnych rozwiązaniach trafiła i zainteresowała bardzo szeroką publiczność. Wskazywać na to mogą chociażby dane z Google Trends, według których liczba wyszukiwań dla wyrażenia „aplikacja taxi” wzrosła o 410%.

Polska na celowniku Ubera

Dużo mówi się również o tym, że firma Uber zamierza wejść do Polski. Jednak na rodzimym rynku aplikacje łączące bezpośrednio kierowcę i pasażera działają już od roku 2012, jak wspomniana wcześniej mytaxi, oferująca możliwość zamówienia i płatność za kurs przez aplikację. Dlaczego w takim razie aplikacja mytaxi nie wywołuje protestów? Przewóz osób, zarówno w Polsce, jak i innych krajach Europy Zachodniej, jest nielegalny. Dlatego mytaxi współpracuje wyłącznie z licencjonowanymi taksówkarzami, każdy z nich posiada taksometr i kasę fiskalną, które są w Polsce obowiązkiem. Pojawienie się takich aplikacji jak Uber, dających możliwość świadczenia usług przewozu osób każdemu kierowcy, nie jest w zgodzie z obowiązującymi regulacjami prawnymi i działa na rynek niekorzystnie, czego dowodem były strajki – podsumował Urban.  

mytaxi Polska